Recenzja - Gabriel Knight 3: Krew Świętych, Krew Potępionych
Gabriel Knight 3: Krew Świętych, Krew Potępionych - recenzja
Galador, 7 lipca 2003
       [zobacz jak oceniamy gry]

Zalety:
+ wciągająca fabuła
+ ciekawe postacie
+ zróżnicowane zagadki
Wady:
- nienajlepsze zakończenie
- czasem zbyt trudne zagadki
Krótko:
Dla miłośników przygodówek, kryminałów, poszukiwaczy skarbów i dla wszystkich macho-manów - pozycja obowiązkowa.

Seria Gabriel Knight przeszła już do klasyki gier przygodowych. Co ciekawe, w każdej kolejnej odsłonie przechodziła graficzną metamorfozę. Pierwsza część (1993) była klasyczną przygodówką 2D, druga (1996) interaktywnym filmem, natomiast trzecia (1999) wykonana jest w 3D. Mimo, że od wydania tej ostatniej minęło już sporo czasu, jej oprawa graficzna nadal wygląda nieźle. Oczywiście nie należy oczekiwać żadnych fajerwerków na miarę dzisiejszych produkcji, jednak nie ma też specjalnie na co narzekać.

Fabuła GK3, stworzona przez powieściopisarkę Jane Jansen, jest bardzo ciekawa i potrafi naprawdę wciągnąć. Gabriel prowadzi śledztwo w sprawie porwania syna księcia Jamesa. Dziecko odwiedzane było wcześniej przez "nocnych gości", którymi najprawdopodobniej były wampiry. W pogoni za porywaczami Gabriel trafia do Rennes-le-Chateau. Tutaj niespodziewanie spotyka starego kumpla, który odwiedził francuskie miasteczko wraz z turystyczną wycieczką poszukującą ukrytego w okolicy skarbu. Okazuje się, że Rennes-le-Chateau i jego okolice kryją w sobie niejedną tajemnicę.
Prawdą historyczną jest, że w 1891 roku proboszcz Rennes-le-Chateau podczas restaurowania kościoła odkrył w kamiennym ołtarzu pergaminy, które prawdopodobnie zawierały zaszyfrowane informacje. Sauniere zabrał pergaminy do Paryża, a kiedy wrócił zaczął wydawać miliony dolarów na odbudowę i renowację kościoła oraz jego otoczenia. Co tak naprawdę znalazł? Nie wiadomo... Krążą pogłoski o Świętym Graalu, tym bardziej, że okolica przed wiekami była siedzibą templariuszy. Fabuła gry, łącząca śledztwo w sprawie zaginięcia dziecka z wampirami, templariuszami, Świętym Graalem i Bóg wie czym jeszcze, jest naprawdę wciągająca... Szkoda tylko, że kiedy posuniemy ją na tyle, aby tajemnice zaczęły się przed nami odkrywać... No cóż, Jane chyba trochę się zagalopowała i niektóre z zawartych w grze teorii wydają się być po prostu zbyt nieprawdopodobne.

Postacie występujące w GK3 są ciekawe i przekonujące. Gabriel to prawdziwy macho - przystojny, inteligentny, dowcipny, męski... Zupełnie jak ja ;) (...i ja - przyp. Czaju) Oprócz zadań, które spadają na niego jako Schattenjagera, zajmuje się także pisaniem książek (a niech mnie! znów tak jak ja!) oraz prowadzi własną księgarnię. W związkach z kobietami interesuje go przede wszystkim... Tak, właśnie to, o czym myślisz ;) Jego partnerka (zawodowa, ale później coś zaczyna iskrzyć) Grace, to kobieta, która oprócz tego, że jest miła i ładna, jest także cholernie - ale to cholernie - inteligentna i poszszukuje uciech nie tylko cielesnych, ale i duchowych. Stara się odnaleźć swoje przeznaczenie. Inne postacie występujące w grze są także dobrze przemyślane i naprawdę ciekawe. Wspaniale przedstawione zostały relacje między nimi - już sposób w jaki rozmawiają pokazuje nam, w jakich pozostają stosunkach. Czasem więc w grze słyszymy formalne pogadanki, innym razem wzajemne sondowanie i podpuszczanie, a nawet ostry podryw...

Zagadki zawarte w GK3 są bardzo zróżnicowane. Niektóre, jak słynna Le Serpent Rouge, są bardzo, ale to baaardzo trudne do rozwikłania. Zazwyczaj łatwiejsze zadania stoją przed Gabrielem, natomiast potrzeba niezwykłych umiejętności, aby samodzielnie przejść tę część gry, w której kierujemy poczynaniami Grace. Przyznaję się bez bicia - jak dla mnie jej IQ było zdecydowanie za wysokie... Bardzo dobrym i ciekawym rozwiązaniem jest to, że wiele zagadek wcale nie trzeba rozwiązywać, aby ukończyć grę. Za każdym razem gdy posuniemy akcję do przodu, otrzymujemy punkty. Maksymalnie można ich zdobyć 965, ja ukończyłem GK3 z wynikiem 823 (i czym się tu chwalić - przyp. Czaju ;).

Muzyka w grze prezentuje się bardzo dobrze, a motyw muzyczny z intra jest po prostu genialny. W czasie samej rozgrywki utworów słucha się dobrze i wprowadzają nas one w odpowiedni nastrój. Podkładający głosy aktorzy wykonali swoją robotę bez zarzutu. W roli Gabriela ponownie usłyszymy Tima Curry'ego, zaś Grace gra Charity James. Obecnie w sprzedaży dostępna jest wersja gry z polskim tłumaczeniem "kinowym", więc można słuchać oryginalnych głosów i czytając przy tym napisy wszystko rozumieć.

Gabriel Knight 3 to gra warta polecenia. Mimo, iż zakończenie historii może nieco rozczarowywać, gra jako całość stoi na bardzo wysokim poziomie. Zróżnicowane zagadki, wciągająca fabuła oraz ciekawe postacie sprawiają, że zdecydowanie warto wybrać się na wycieczkę do Rennes-le-Chateau.

Copyright (c) Przygodoskop. Wszelkie prawa zastrzeżone.