Ciekawostki - Beneath a Steel Sky
www.gry-online.pl - wortal rozrywkowy


Ciekawostki w grze
Opracował Aegnor

Rzeczywistym miejscem akcji jest Australia, a konkretnie Sydney. W intro widzimy bowiem jak Robert uczy się polować na kangury, a podziemna stacja metra "Museum Station", którą odwiedzamy, to pozostałość po rzeczywistej stacji zlokalizowanej właśnie w Sydney.

W obrazkowym wprowadzeniu, które służy za introdukcję gry, zachodziły pewne zmiany. Etykietka od piwa, która staje się inspiracją dla nadania bohaterowi nazwiska "Foster", zmienia się w zależności od kraju wydania BaSS. W europejskiej wersji jest to "FOSTERS BEER", w Stanach Zjednoczonych "SS IMP (RAW)" (co czytane wspak daje "warm piss" czyli "ciepłe szczyny"), a w komiksie dodanym do gry widzimy "LAGER BEER".


Nazwisko Overmann nawiązuje do teorii Nadludzi (Ubermensch) niemieckiego filozofa Fryderyka Nietzschego.

Superkomputer LINC może być nawiązaniem do jednego z pierwszych komputerów osobistych z roku 1962, który nazywał się identycznie, choć rozwinięcie skrótu oznaczało "Laboratory Instrument Computer" (a nie "Logical Inter-Neural Connection" jak w grze).


Kiedy Joey dostaje od nas ciało robota-spawacza, wykrzykuje radośnie "EX-TER-MIN-ATE!", zupełnie jak Dalekowie (mordercze roboty) z serialu science-fiction "Doctor Who".


Kiedy Robert w rozmowie z Lambem kwestionuje funkcjonalność produktów fabryki, ten pyta się bohatera czy wie na czym zbudowano to miasto. Jedną z opcji dialogowych jest "Rock 'n Roll?". To nawiązanie do znanego singla kapeli "Starship" pod tytułem "We Built This City", gdzie główna fraza refrenu brzmi właśnie "We Built This City on Rock an' Roll".


Kiedy Foster prosi Joey'a o użycie palnika na górnym poziomie miasta, ten wykrzykuje w podekscytowaniu "Kto ma być ofiarą?". Foster tłumaczy mu, że użycie palnika przeciwko człowiekowi byłoby sprzeczne z prawami Asimova. Isaac Asimov to sławny pisarz science-fiction, który w opowiadaniu "Zabawa w berka" (1942 r.) sformułował trzy prawa robotyki o następującej treści:

1. Robot nie może skrzywdzić człowieka, ani przez zaniechanie działania dopuścić, aby człowiek doznał krzywdy.
2. Robot musi być posłuszny rozkazom człowieka, chyba że stoją one w sprzeczności z Pierwszym Prawem.
3. Robot musi chronić sam siebie, jeśli tylko nie stoi to w sprzeczności z Pierwszym lub Drugim Prawem.

Na to Joey odpowiada, że to tylko fikcja, teoria, którą ktoś sobie po prostu wymyślił.


Slogan wiszący w siedzibie Towarzystwa Ubezpieczeniowego Anchor, a widoczny tylko częściowo, w całości brzmi "Don't be a wanker. Just use an anchor."


Pani Piermont to nazwisko, które pojawia się w Beneath a Steel Sky oraz pierwszej części Broken Sword. Wprawdzie jego właścicielka wygląda zupełnie inaczej, ale w obu przypadkach jest nieco zdziwaczałą starszą panią, która bezinteresownie pomaga bohaterowi.


Motyw z pułapką na psa, po której wskutek łakomstwa ląduje on w wodzie, pojawia się także w Broken Sword II.

Jeśli po otrzymaniu członkostwa w klubie "St. James" od razu się tam udamy, na scenie będzie przygrywała kapela. Kiedy klikniemy na niej kilka razy prawym klawiszem myszki, Foster zacznie się od muzyków głośno domagać zagrania numerów formacji "Joy Division" albo piosenki "Stairway to Heaven" (autorstwa zespołu "Led Zeppelin").


Warto przyjrzeć się co pod płaszczem ma Foster, kiedy przebiera się w kombinezon ochronny przed wejściem do reaktora. Okazuje się, że ma pod spodem uroczy sweter z jakimś miśkiem na piersi, zapewne ten sam, który miał na sobie gdy przed laty znaleźli go członkowie plemienia.


W szatni posterunku Ochrony znajdziemy m.in. szafkę Lovecrafta. Howard Philips Lovecraft to znany autor opowiadań grozy, opartych na stworzonej przez niego mitologii Pradawnych.


Kiedy załadujemy tożsamość Joey'a do robota medycznego, na pytanie o samopoczucie odpowie on "I´m completely operational and all my circuits are functioning perfectly". To cytat z raportu superkomputera HAL z filmu "Odyseja Kosmiczna 2001" (pojawił się zresztą także w Space Quest V).


Aktywując Joey'a w nowym, prawie ludzkim ciele, Robert postanawia nadać mu nowe imię. Uznaje, że najtrafniejsze będzie "Ken", co jest zapewne odniesieniem do plastikowego towarzysza lalki Barbie. Gdy świeżo "ochrzczony" Ken pyta go, czy wie coś o jego sławnych imiennikach, Foster odpowiada, że każdy Ken, jakiego znał, okazywał się być dziwakiem. Może to być mało wybredny przytyk w odniesieniu do konkurencyjnej Sierry, której szefował znany w środowisku Ken Williams.


Kolejnym nawiązaniem do branżowej konkurencji mogła być nazwa Belle Vue, czyli środkowego pod względem wysokości sektora metropolii. Kilka miesięcy przed ukazaniem się tej gry bezpośredni konkurent Revolution Software w postaci Sierry przeniósł swoją siedzibę z Oakhurst do Bellevue.


W grze (w każdym razie w wersji SCUMMVM-owej) działają kody, zostawione w niej przez programistów na etapie testowania. Można się nimi pobawić, ale lepiej robić to po zapisaniu stanu gry. Pierwszy rodzaj służy do pokazywania "map" lokacji. Uruchamiamy konsolę (Ctrl+D) wpisujemy "showgrid" (bez cudzysłowów) i akceptujemy klawiszem [Enter]. Wychodzimy z konsoli klawiszem [Esc] i odtąd widzimy na każdej lokacji białe kwadraciki składające się na mapę pomieszczenia. W niektórych twórcy zostawili też poukładane z białych kwadratów zabawne komunikaty, jak w poniższym przykładzie. Żeby przywrócić normalny wygląd gry wystarczy powtórzyć powyższe czynności.


Drugi rodzaj kodów umożliwi nam przenoszenie się pomiędzy etapami gry. W tym celu uruchamiamy konsolę (Ctrl+D) wpisujemy "section #" (bez cudzysłowów), zamiast # wstawiając odpowiednio cyfry:

0 - pojawiamy się na balkonie, mając w pogotowiu hak i linę
1 - pojawiamy się na fabrycznym poziomie miasta, tuż po rozprawieniu się z Reichem
2 - pojawiamy się w Belle Vue
3 - pojawiamy się na najniższym poziomie miasta
4 - pojawiamy się w zapadającym się tunelu
5 - pojawiamy się w cyberprzestrzeni LINCa
6 - pojawiamy się w sali Rady, tuż przed finałowym starciem

Akceptujemy to klawiszem [Enter], a następnie za pomocą [Esc] wychodzimy z konsoli.

Ciekawostki o grze
Opracował Aegnor

Tytuł roboczy gry brzmiał "Underworld". Zmieniono go by uniknąć skojarzeń z grą "Ultima Underworld". Przez pewien czas roboczą nazwą było też "Beyond the Abyss".

Gra ukazała się w wersji dyskietkowej i na płycie CD. Ta druga oferuje dodatkowo pełne ugłosowienie oraz intro w postaci animowanego komiksu Dave'a Gibbonsa - tego samego, który można było znaleźć w pudełku z grą.

Zeskanowany komiks:
strona 1, strona 2, strona 3, strona 4, strona 5, strona 6, strona 7, strona 8

Od sierpnia 2003 r. gra ma status freeware, co oznacza, że może być swobodnie pobierana i rozpowszechniana darmo, zarówno w wersji dyskietkowej, jak i CD. Stało się tak dzięki staraniom twórców emulatora SCUMMVM, którzy zwrócili się do Revolution Software z prośbą o udostępnienie części kodu źródłowego by móc zapewnić możliwie dużą kompatybilność gry z ich programem. Autorzy Beneath a Steel Sky uznali, że nic nie stoi na przeszkodzie by udostępnić im całość kodu, a graczom dać możliwość bezpłatnego ściągnięcia pełnej wersji gry.

Znakomite nawiązanie do Beneath a Steel Sky można znaleźć w Broken Sword 2, innej grze studia Revolution Software. Po spełnieniu pewnych warunków (szczegóły znajdziecie w Ciekawostkach do BS2) na podziemnej stacji British Museum (stacja w BaSS też nazywa się Museum), Nicole może... przenieść się na chwilę do tamtej gry i spotkać samego Roberta Fostera. Rzecz dzieje się w zasypanym tunelu metra, gdzie grasuje bestia, przed którą Nicole daremnie próbuje przestrzec upartego bohatera Beneath a Steel Sky. Tłumaczy mu, że wie doskonale co się stanie, bo grała w tę grę. Posługuje się przy tym podobnym sformułowaniem, którego używał on sam (mówi "There's something... HORRIBLE in that hole", podczas gdy Rob stwierdzał "There's something IN there - something HORRIBLE!"). Jest tu jednak kilka nieścisłości - Robert początkowo nawołuje Joey'a, a naszej bohaterce dobitnie ogłasza, że nikt Robertowi Fosterowi nie będzie mówił co ma robić. Na tym etapie gry Joey był jednak rozbity (kartę z jego tożsamością Rob miał zresztą za pazuchą), a Robert znał już swoje prawdziwe nazwisko i nim się posługiwał.


Copyright (c) Michał Czajkowski. Wszelkie prawa zastrzeżone.