|
|
Feeble to miał klawe życie. Latał sobie na co mniej cywilizowane planety i wycinał swoim statkiem kosmicznym kręgi na polach, wywołując tym panikę wśród okolicznej ludności. Były jednak i pewne minusy takiego życia. Na jego rodzinnej planecie dyktatorską władzę sprawował niejaki OmniBrain, który wszystko wiedział (zwłaszcza w dziedzinie "co jest dobre dla jego poddanych"). Nie dziwi więc fakt, że nawet w jego świecie znalazło się miejsce dla ruchu oporu, w dodatku komunistycznego. I wszystko byłoby dobrze, gdyby pewnego dnia Feeble nie poznał Jej, a tym samym związał się z ruchem oporu. I tak oto gracz, chcąc nie chcąc, będzie musiał obalić złego dyktatora.
Gra jest jedną z niewielu bazujących na twórczości Orwella. Przedstawiony w niej świat jest barwny i pełen absurdu. Podobnie ma się sprawa z niektórymi zagadkami, które autorzy osadzili właśnie na styku logiki i nonsensu (skakanie po zmieniających się, kolorowych płytkach do dzisiaj śni mi się po nocach). Grafika jest ładna i bardzo kolorowa, zaś całość podlana dawką świetnego humoru (patrz kokpit X-Winga na śmietnisku ;). A żeby nie było za nudno to każde wykroczenie jest skrzętnie wynotowywane przez podręczny komputerek o nazwie Oracle (wyrocznia). Dźwięk również stoi na wysokim poziomie i chociaż nie dorównuje on klasą takim dziełom jak chociażby Syberia, to jednak miło się go słucha, a dłonie nie szukają instynktownie wyłącznika po kilku godzinach grania.
Virgo |
|
|