Recenzja - Aztec: The Curse in the Heart of the City of Gold
www.gry-online.pl - wortal rozrywkowy


Aztec: The Curse in the Heart of the City of Gold
Galador, 19 stycznia 2003
       [zobacz jak oceniamy gry]

Zalety:
+ wbudowana encyklopedia
+ zawarte w grze wiadomości historyczne
Wady:
- dialogi
- zbyt niski poziom trudości
Krótko:
Dobra dla początkujących lub miłośników starożytnych cywilizacji.

Jest rok 1517, a Ty jesteś młodym Aztekiem o imieniu Mały Wąż, mieszkańcem wioski położonej blisko stolicy Tenochtitlan (dzisiejszy Meksyk). Podczas polowania przypadkiem znajdujesz ranionego śmiertelnie dostojnika. Przed śmiercią powierza Ci magiczną tajemnicę, która nie była przeznaczona dla Twoich uszu. Żołnierze oskarżają Cię o to morderstwo, którego przecież nie popełniłeś. Aby skłonić Cię do poddania, biorą Twych rodziców jako zakładników. Już od pewnego czasu Aztekowie zapadają na dziwną chorobę, ale medycy wciąż pozostają bezsilni. Masz powody, by przypuszczać, że to co się dzieje ma ścisły związek z nieszczęściami, które spadły na Twoją głowę. Tego wszystkiego dowiadujesz się z króciutkiej instrukcji dołączonej do gry i wprowadzającego intra.

Zagadka kryminalna będąca główną osią gry, jest nawet całkiem ciekawa i by ją rozwikłać będziesz musiał węszyć wśród najwyższych kręgów azteckiej władzy. Nie spodziewaj się jednak zbyt trudnego śledztwa, bo jak się miałem okazję przekonać, twórcy gry prowadzą gracza cały czas za rączkę i nie dają mu odczuć zbyt dużej satysfakcji z czynionych w grze postępów. To chyba największa bolączka Azteca. Już na samym początku gry, zanim jeszcze zdążymy się rozejrzeć, dobrze nam życzący starzec zachęca Małego Węża, aby udał się do swojego domu i zabrał stamtąd używane jako pieniądze ziarna kakaowca, później zaś radzi przyjść do niego, do domu z żółtymi framugami. I tak prawie przez całą grę. Od jednego dobrego człowieka, do drugiego. Wystarczy wypełniać dane nam polecenia, by bez większych przeszkód, prawie bez ruszania własną głową, przejść większą część gry. Szczytem uproszczenia są dialogi, w których nie mamy nawet możliwości wyboru kwestii (zawsze jest dostępna tylko jedna). Mimo to, nie wiadomo po co, autorzy każą nam klikać na niej za każdym razem, kiedy równie dobrze dialogi mogły by być mówione bez jakiejkolwiek ingerencji gracza... Tyle o niewątpliwych minusach gry.

Grafika stoi na dość przeciętnym poziomie. Zastosowany został, znany z innych gier Cryo, engine Omni 3D, ze "skokowym" poruszaniem postaci i możliwością rozglądania się. Co do oprawy muzycznej, w tle przygrywa nam aztecka fujarka, co pasuje dobrze do klimatu gry. Polska wersja językowa jest średniej jakości. Lektorzy czasem nieco sztucznie wypowiadają swoje kwestie, a podczas dialogów słyszymy tylko postacie z którymi rozmawiamy - nasze kwestie, czyli to co powie Mały Wąż, widzimy tylko przed kliknięciem ich na ekranie.

Są też jednak plusy, tłumaczące zbytnią prostotę Azteca. Mianowicie program jest pomyślany jako skrzyżowanie gry przygodowej z encyklopedią dotyczącą życia starożytnej cywilizacji Azteków, i ten drugi człon programu jest chyba znacznie lepszy. Z wbudowanej w grę encyklopedii - którą możemy przeglądać w całości lub też czytać jej fragmenty, do których jesteśmy odnoszeni bezpośrednio z gry - możemy dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy. Encyklopedię podzielono na sześć działów: Imperium, Społeczeństwo, Religia, Meksyk - Tenochtitlan, Cywilizacja oraz Życie codzienne. Można poznać wiele ciekawostek dotyczących na przykład gier rozpowszechnionych wśród Azteków, czy tego, że za pijaństwo groziła kara śmierci.

Podsumowując, Aztec budzi mieszane uczucia. Z jednej strony, jako gra przygodowa ponosi dotkliwą klęskę ze względu na skrajnie uproszczone dialogi i zbyt niski poziom trudności, co strasznie psuje klimat. Z drugiej strony, jako program edukacyjny jest całkiem niezły i zainteresowani cywilizacją Azteków mogą tu znaleźć wiele ciekawych informacji. Do zakupu gry skłania też jej niska cena (tanie serie CD Projektu to dobry pomysł :). Jeśli ktoś nie miał do czynienia wcześniej z grami przygodowymi i chce czegoś prostego, a jednocześnie lubi historię - może spróbować. Dla doświadczonych wyjadaczy gra będzie zdecydowanie za prosta i niezbyt ciekawa.

Copyright (c) Michał Czajkowski. Wszelkie prawa zastrzeżone.