Zapowiedź - Dreamfall: The Longest Journey
www.gry-online.pl - wortal rozrywkowy


Dreamfall: The Longest Journey
Galador, 6 sierpnia 2004

Dawno, dawno temu... a dokładnie Roku Pańskiego 1999, norweski Funcom wydał grę, której wspomnienie do dzisiaj wywołuje u entuzjastów przygodówek dreszcz podniecenia. Mowa oczywiście o The Longest Journey, jednej z najlepszych gier przygodowych wszech czasów. Obsypana nagrodami, znana na całym świecie (w roku 2000 trafiła do Szwecji, Niemiec, Francji, Holandii, Wielkiej Brytanii, Stanów Zjednoczonych, Włoch, Hiszpanii oraz Polski), z wynikiem sprzedaży 450.000 egzemplarzy (do tej pory), stała się jeszcze jednym dowodem na to, że wydanie dobrej przygodówki może się opłacić.

Co takiego było w Najdłuższej Podróży, co sprawiało, że pochłaniała gracza jak czarna dziura? Po pierwsze, w genialny sposób łączyła dwie konwencje - science fiction i fantasy. Po drugie, posiadała genialną fabułę obfitującą w nieoczekiwane zwroty akcji. Po trzecie, miała genialny klimat. Po czwarte, raczyła nas genialnymi dialogami. Po piąte, była genialnie spolszczona. Po szóste, zawierała porcję genialnego, zabarwionego ironią humoru. Po siódme wreszcie, była po prostu genialna. Jeśli więc, Drogi Czytelniku, jeszcze nie miałeś okazji zetknąć się z The Longest Journey, radzę nadrobić zaległości.

W sequelu twórcy z Funcom przeniosą nas znowu do bajecznej Arkadii i nieprzyjaznego, rządzonego przez olbrzymie korporacje Stark. I nie tylko tam... ale po kolei. Gra ma nosić tytuł Dreamfall: The Longest Journey i rozgrywać się w 10 lat po wydarzeniach opowiedzianych w pierwszej części, a więc w roku 2219. April będzie już miała pod trzydziestkę (dokładnie - 28 lat), co jak na bohaterkę gry jest wiekiem sędziwym. Być może w niejakim związku z powyższym, tym razem przygoda nie będzie kręciła się tylko wokół niej, ale gracz pokieruje także losami niejakiego Kiana oraz dwudziestolatki o miłej aparycji imieniem Zoe. Jak wyjawił Ragnar Tornquist (game director, autor scenariusza Dreamfall i The Longest Journey), to Zoe będzie postacią najważniejszą i przez 60-70% czasu gry będziemy kierowali właśnie jej poczynaniami.

Co sprawi, że losy owej trójki bohaterów splotą się ze sobą? Jakie niebezpieczeństwo zagraża paralelnym światom? Jakakolwiek będzie na to odpowiedź, na pewno ma to coś wspólnego z tajemniczą krainą Winter, gdzie panuje niekończąca się zima (kojarzycie pierwszy tom "Opowieści z Narni"?). Winter, czyli po prostu Zima, jest najprawdopodobniej trzecim światem, istniejącym obok Stark i Arkadii. Idę o zakład, że to właśnie tam, w pewnym czarnym domostwie, kryje się... No właśnie, co się kryje nie wiadomo, ale przecież nie na darmo Zoe Castillo, mieszkająca w Casablance, dręczona będzie wizjami czarnego domu na tle zimowego krajobrazu. Zoe wpakuje się w tarapaty, z których wyciągnąć będzie ją mogła tylko jedna osoba - April Ryan.

Ciekawie zapowiada się zderzenie stojącej u progu dorosłości, wciąż szukającej własnej drogi i żyjącej marzeniami Zoe z zamkniętą w obcym sobie świecie, pozbawioną złudzeń kobietą, jaką stała się April (swoją drogą, co ja bym dał, żeby mnie zamknięto w Arkadii). Dla Zoe, mieszkanki Stark, odkrycie bajkowego świata będzie zapewne czymś wspaniałym. Tym, czym dziesięć lat wcześniej było dla panny Ryan... Jak jednak znam April, jej przenikliwość pozwoli dostrzec i w bajce trochę brudów. Trzecie koło u wozu, Kian, ratujący honor mężczyzn jako bohaterów gier przygodowych, to waleczne serce. Mam nadzieję, że nie będzie tylko pieskiem, którym wysługiwać się będą obie panie, kiedy potrzebna będzie męska ręka.

Trzy światy, trzej bohaterowie, trzy przeznaczenia... Brzmi dumnie. Nieco gorzej dla miłośników pierwszej części brzmią zapowiedzi, że Dreamfall w znaczący sposób odejdzie od swojej poprzedniczki. Przecież The Longest Journey była przygodówką doskonałą, po co więc zmieniać cokolwiek w koncepcji gry? Jak jednak powiedział Heraklit, "niepodobna wstąpić dwukrotnie do tej samej rzeki".

Najbardziej rzucającą się w oczy zmianą jest przejście do pełnego 3D. W pierwszej części, która była klasyczną przygodówką point & click, jedynie postacie były trójwymiarowe, poruszały się zaś po prerendrenowanych tłach - to najczęściej stosowane w grach przygodowych rozwiązanie, podobnie jest choćby w obu częściach Syberii. Dreamfall, zrywając z klasyczną "jedynką", oferować będzie widoki w pełni trójwymiarowe. Spójrzcie na screeny. Czyż nie wyglądają pięknie?

Można zrobić świetną, rasową przygodówkę w 3D. Przekonała o tym graczy, jeszcze kilka miesięcy przed ukazaniem się pierwszej części The Longest Journey, Jane Jansen przenosząc do trzeciego wymiaru Gabriela Knighta. Rodzi się jednak pytanie czy produkcja Funcom będzie rasową przygodówką, czy też hybrydą? Dreamfall zapowiadana jest jako przygodowa gra akcji. Elementy tego ostatniego mają wnieść do gry więcej dynamiki, sprawić, że przedstawiony świat będzie niebezpieczniejszy i jeszcze bardziej realny. Dzięki nim fabuła będzie mniej liniowa, a gracz będzie dysponował większą swobodą w podejmowaniu decyzji, jak zachować się w danej sytuacji, a także ponosił konsekwencje swojego wyboru. Pojawia się niestety możliwość, że owe elementy akcji zdominują grę, a razem z resztą wprowadzonych względem TLJ zmian sprawią, że wejdziemy nie tyle do innej rzeki, ile na pustynię. W wywiadzie udzielonym serwisowi IGN Ragnar Tornquist wspomina między innymi o mniejszej ilości czasu potrzebnego na przejście gry (w TLJ było to ok. 70 godzin, w Dreamfall ma być 15), łatwiejszych zagadkach oraz krótszych dialogach. Gra ma być skierowana do odbiorcy w każdym wieku, dlatego rozważa się też złagodzenie języka w stosunku do jedynki. Oto w jakich czasach żyjemy - gra o podtytule Najdłuższa Podróż ma być krótka, łatwa, przyjemna i dla wszystkich.

I na koniec jeszcze kilka ciekawostek. Prace nad drugą częścią gry rozpoczęły się prawie półtora roku temu. Jej produkcja jest dofinansowywana przez Norweską Fundację Filmową, bowiem rząd norweski uznał gry komputerowe za medium kulturowe, na równi z filmem i telewizją. Dreamfall: The Longest Journey prezentowana była na tegorocznych targach E3, gdzie zdobyła nagrodę w kategorii "najlepsza gra przygodowa".


Copyright (c) Michał Czajkowski. Wszelkie prawa zastrzeżone.