|
Sposób w jaki przebiegała kampania reklamowa filmu "Blair Witch Project" sprawił, iż wiele osób uwierzyło w historię o zaginionych studentach, a później w to, iż film był dokumentem nakręconym w oparciu o prawdziwe wydarzenia. Filmowa fikcja związała się z rzeczywistością w sposób dotychczas niespotykany. Legenda o wiedźmie z Blair także powstała wyłącznie dla potrzeb filmu, co jednak nie przeszkodziło w odbywaniu całych pielgrzymek do zabitej dechami dziury o nazwie Burkitsville (dawnego Blair). Kwestią czasu było, kiedy podobny pomysł zostanie przeniesiony na grunt komputerowej rozrywki.
Tak oto nadeszło In Memoriam. Historia mówi o dwojgu reporterów: Jacku Lorskim (Polak z pochodzenia) i Karen Gijman, którzy zagineli podczas prowadzenia sprawy dotyczącej seryjnego zabójcy. Po pewnym czasie firma SKL Network (pracodawcy reporterów) otrzymuje kompakt, na którym znajduje się gra zaprojektowana przez porywacza. Zawarł on w niej zaszyfrowane informacje dotyczące miejsca przetrzymywania zaginionych. Aby odkodować dane, należy rozwiązać zagadki umieszczone w grze. Zbrodniarz umieszcza podpowiedzi do nich na stronach internetowych. Wielokrotne próby rozszyfrowania zawartości kompaktu zawodzą. Za zgodą policji SKL publikuje grę, gdyż jedynym wyjściem z sytuacji, staje się możliwość, że ktoś rozwiąże chore zagadki maniaka. Czy podejmiesz tą makabryczną rozgrywkę?
Po przeczytaniu informacji w serwisie SKL Network, zapoznaniu się z chronologią wydarzeń i materiałami, które nadesłał przestępca, decyduję się podjąć wyzwanie szaleńca. Odpalam grę. Czytam informację na temat zawartości CD. Po chwili zostaje wyświetlony fragment nagrania, nakręcony przez porywacza amatorską kamerą. Obiektyw podąża za uciekającą, przerażoną kobietą. Poznaję Karen Gijman. Nagranie urywa się...
Aby rozpocząć rozgrywkę muszę podać swój login i prawdziwy e-mail. Możemy wybrać używany przez nas program do poczty elektronicznej lub też dostawać listy on-line (maile można odbierać bezpośrednio z gry). Witają mnie dziwaczne animacje i mroczne odgłosy. Ukazuje się rysunek ręki i noża, pod spodem napis "give it to me". Przesuwam nóż w kierunku ręki. Dłoń zaciska się na rękojeści. Krótkie powitanie ze strony obłąkanego autora programu. Wyświetla się fragment filmu nakręconego przez Lorskiego. To prywatne nagranie traktujące o Karen. Czas spędzony razem podczas dochodzenia sprawił, iż stała się dla Jacka czymś więcej, niż tylko współpracownikiem.
Aby okazać się godnym rozpoczęcia rozgrywki z mordercą, muszę rozwiązać trzy zagadki (w wersji demo - jedną). Zadanie polega na odgadnięciu hasła. Nieco osłupiały wpatruję się w latające po całym ekranie litery. Ale oto i podpowiedź - wchodzę na stronę WWW. Widnieje na niej mocno powiększony rysunek, który można przesuwać. Po chwili dostrzegam zarysy liter. Hmmm... To nie było trudne... To jednak tylko przedsmak tego co mnie czeka. W nagrodę zostaję potraktowany kolejnym fragmentem nagrania Lorskiego, tym razem traktującym o odnalezionym przez niego 8mm filmie. Po rozwiązaniu zagadek wchodzę do królestwa obłąkańca... Kolejna, pełna kabalistycznych znaków i wykresów, niepokojąca animacja. Pora na kolejne testy, które przygotował dla mnie szaleniec. Niektóre wymagają tęgiego główkowania, inne są mocno zręcznościowe i trzeba dużego samozaparcia, aby przez nie przebrnąć.
Sprawdzam swoją skrzynkę pocztową. Otrzymałem informację od SKL Network, iż zostałem subskrybowany i będę otrzymywał wszystkie najnowsze informacje dotyczące śledztwa. W skrzynce znajduję także maila od Julie Massenet. Pisze w liście, że jest studentką historii na Sorbonie i SKL Network przydzielił nas do jednej grupy dochodzeniowej. Jej hobby to wiedza tajemna na przestrzeni wieków, co może być przydatne do rozwiązywania zagadek mordercy. Podaje adres swojej domowej strony. Po kilkudziesięciu minutach znajduję w skrzynce kolejnego maila. Haker o ksywce Fe256, pisze, że znalazł mój adres w banku danych SKL Network. Właśnie się tam włamał i wykradł cyfrową wersję 8mm nagrania, które odnalazł Lorski. Jeśli chcę, mogę je ściągnąć z jego strony... Znajduje się też tam program do analizy video. Gra o życie dwojga ludzi rozpoczęła się...
Jedno jest pewne - In Memoriam jest innowacyjną grą, otwierającą nowy rozdział w historii komputerowej rozrywki. Już demo daje przedsmak wspaniałej rozgrywki. Połączenie fikcji z rzeczywistością sprawia, iż w pewnej chwili zaczynasz się zastanawiać, czy to aby na pewno tylko gra...
PS. In Memoriam miało swą światową premierę 17 października tego roku. Pisząc tę zapowiedź opierałem się na wersji demo.
|