|
|
The Secret of Monkey Island
|
Ta gra to kamień milowy w rozwoju gatunku. Nie dlatego, żeby była szczególnie innowacyjna, po prostu zebrała najlepsze wzorce od konkurencji, twórczo je posklejała, przerobiła, udoskonaliła i uzupełniła. Taka mieszanka w połączeniu z galerią barwnych postaci, wszędobylskim humorem, znakomitymi dialogami i "marynarską" fabułą po prostu musiała wypalić. Secret of Monkey Island to wulkan pomysłów, wielka przygoda, zabawa konwencją i bardzo przyjazna użytkownikowi konstrukcja gry. Fani Space Questa mogą co prawda spod byka patrzeć na Guybrusha, który ich ulubieńcowi odebrał laur pierwszeństwa w kategorii "najpopularniejszy oferma w grach przygodowych", ale obok "Małpiej Wyspy" nawet oni nie mogą przejść obojętnie. To klasyk, który dziś smakuje prawie tak samo dobrze jak w dniu premiery.
|
Przygody Guybrusha - początkującego pirata szwędającego się bez celu po wyspach Karaibów - powinni znać wszyscy fani gatunku. Mimo że nie była to pierwsza przygodówka LucasArts (wtedy jeszcze LucasFilm Games), była to na pewno pierwsza gra wyprodukowana z takim rozmachem, rozbudowanym scenariuszem i z taką ilością zawartych w jednej grze wątków i postaci. Krótko mówiąc - klasyk do potęgi. Nie zagrać, to po prostu grzech.
|
|
|