Mini recenzje - Faust
Faust - mini recenzja
 Virgo, 2007
       [zobacz jak oceniamy gry]

Gra, której jestem w stanie wybaczyć wiele. Baa, chyba jedyna przygodówka do której wracam co 5-6 miesięcy. I chociaż każdą historię znam na pamięć, a każdą postać oceniłem wielokrotnie to mimo to gram nadal z nieskrywaną przyjemnością. Powodem jest fenomenalna ścieżka dźwiękowa - największe gwiazdy jazzu i ich standardowe utwory jako tło dla odwiecznej walki dobra ze złem mnie po prostu urzekły. Jeśli dorzucić do tego nie tylko oryginalne (takie nie sztuka zrobić) ale w dodatku przemyślane zagadki otrzymujemy grę dla mnie zbliżoną do oryginału. Dlaczego więc tylko 4,5 gwiazdki? Cóż, podobnie jak Aegnorowi niezbyt podoba mi się niewykorzystanie możliwości jakie daje gra. Niektóre wątki są tylko lekko zarysowane (miłosny trójkąt Franka, Hanibala i Kalinki), a postacie faktycznie dość szybko możemy ocenić (jednoznacznej ocenie wymyka się w zasadzie tylko Tod i może Frank).



Copyright (c) Przygodoskop. Wszelkie prawa zastrzeżone.