Recenzja - Książę i Tchórz
www.gry-online.pl - wortal rozrywkowy


Książę i Tchórz
Galador, 15 stycznia 2003
       [zobacz jak oceniamy gry]

Zalety:
+ humor
+ postacie Galadora i Arivalda
+ grafika
+ muzyka
+ świetnie podłożone głosy
+ gra stworzona przez Polaków
Wady:
- czasem niezbyt logiczne zagadki
Krótko:
Najlepsza polska przygodówka wszechczasów!

Umysł i dusza pewnego młodzieńca imieniem Galador, na skutek diabelskich sztuczek przeniesiona zostaje w ciało bogatego i odważnego księcia. Zamiana byłaby dla Galadora wcale korzystna, gdyby nie to, że dokonuje się w momencie, gdy książę ma walczyć z niepokonanym Czarnym Rycerzem. Co więc robi nasz bohater stając nagle naprzeciw zakutego w zbroję osiłka? To, co każdy z Was zrobiłby na jego miejscu. Ucieka.

Tak w wielkim skrócie prezentuje się historia, opowiedziana na wstępie gry przez czarodzieja Arivalda (któremu głosu użyczył Kazimierz Kaczor). Od momentu rzeczonej ucieczki, kierujemy poczynaniami naszego bohatera, pomagając mu odnaleźć sposób na powrót do własnego ciała. A nie będzie to łatwe, gdyż okazuje się, że jedynym sposobem odwrócenia szatańskiej sztuczki, jest rozmowa z samym władcą piekieł, Lucyferem, do którego niełatwo się przecież przed śmiercią dostać. Sposób jednak jakiś znaleźć trzeba... nic, tylko zakasać rękawy i wziąć się do roboty. Fabuła gry jest przemyślana, kolejne wątki przygody prowadzą gracza coraz dalej i odsłaniają nowe lokacje na mapie świata.

Główną siłą Księcia i Tchórza, jest jego humor. W trakcie słuchania rozmów prowadzonych z napotkanymi postaciami, z ust gracza nie schodzi uśmieszek, a od czasu do czasu nie można się uchronić od gromkiego wybuchu, czy chociażby niekontrolowanego parsknięcia śmiechem. Scenariusz i dialogi przygotowane zostały przez Adriana Chmielarza i Jacka Piekarę. Ten drugi jest pisarzem fantasy, twórcą postaci maga Arivalda, o którym traktuje także książka "Arivald z Wybrzeża" wydana przez "Prószyński i S-ka". Rozmowy są po prostu majstersztykiem. To trzeba usłyszeć. Tym bardziej, że grę stworzyli Polacy, i polska wersja językowa jest wyśmienita. Nie tylko Kazimierz Kaczor, ale wszyscy aktorzy poczynając od tego użyczającego głosu cmentarnemu grabarzowi, na Lucyferze zaś kończąc, wykonali swoją robotę znakomicie.

Grafika Księcia i Tchórza jest najlepszą rysunkową grafiką z jaką się spotkałem. Bogata w szczegóły, z rendrenowanymi cieniami, przewyższa o klasę grafikę innych rysowanych przygodówek, jak chociażby Broken Sworda, czy Ace'a Ventury, o Hokus Pokus Różowa Pantera nie wspominając. Większość lokacji wprost tętni kolorem i życiem (nie są całkiem statyczne, animacja niektórych postaci).

Muzyka, napisana przez Karima Martusewicza, skoczna w gospodzie, nastrojowa w zapomnianej przez ludzi świątyni, podkreśla charakter lokacji. Nie jest nużąca i łatwo wpada w ucho. Po odejściu od komputera, często ją sobie nuciłem :)

Zagadki w Księciu i Tchórzu rozwiązuje się przeważnie dość łatwo i przyjemnie. Kłopot jednak w tym, że jeśli już gracz "zatnie się" w jakimś miejscu przygody, jedyną radą jest używanie wszystkich dostępnych przedmiotów na wszystkich podpisanych przedmiotach i osobach, we wszystkich dostępnych lokacjach. Czyli mówiąc prościej: popularna w wielu grach przygodowych zasada "wszystko na wszystkim".

Bohaterowie występujący w grze są barwni i sympatyczni. Miłośnik złocistego trunku, czerwononosy mag Arivald ofiarujący Galadorowi swą pomoc, gburowaty grabarz, czy też zadziorna księżniczka, to postacie, które żyją w pamięci na długo po ukończeniu gry. Nie chciałbym tutaj za bardzo odbiegać od właściwego tematu, snując opowieści na temat mojego psycho-mentalno-filozoficznego związku z Księciem i Tchórzem. Nie omieszkam jednak dodać, że sam wiele tej grze zawdzięczam. Wszak moja ksywka, internetowy pseudonim, pochodzi właśnie od głównego bohatera tej gry, Galadora (do którego zresztą imię to, zdaniem Arivalda, pasowało jak pięść do nosa). Książę i Tchórz był pierwszą grą przygodową, którą przeszedłem od początku do końca i odtąd przygodówki stały się moją pasją.

Książę i Tchórz to bez wątpienia najlepsza polska gra przygodowa. Pod względem zawartego w niej humoru, jedna z najlepszych na świecie. Nikt, kto obdarzony jest choć krztyną dowcipu, nie powinien się na niej zawieść.

Copyright (c) Michał Czajkowski. Wszelkie prawa zastrzeżone.