Zapowiedź - Chłopaki nie płaczą
www.gry-online.pl - wortal rozrywkowy


Chłopaki nie płaczą
Bartolomeo, 28 lutego 2005

Jakiś czas temu na pomysł reaktywowania gatunku polskich przygodówek wpadło znane ze Skoków Narciarskich studio L'Art. Panowie postanowili oprzeć swoją grę o kinowy przebój Lubaszenki zatytułowany "Chłopaki nie płaczą". Czyżby licencje na "Pana Tadeusza" albo "Quo Vadis" były zbyt drogie? ;) Cóż, skoro nie możemy kierować poczynaniami młodego Tadzia (ach, jakie to mogłoby być pouczające) czy dzielnego Petroniusza, musimy się zadowolić śledzeniem losów dwójki gangsterskich frajerów, tj. Fredem i Gruchą.

Fred dostaje od Boga jeszcze jedną szansę i zostaje odesłany na Ziemię z tajemniczą misją . Z pomocą Gruchy, który dopiero co wyszedł z pudła, ma udowodnić Górze, że trzydzieści kilka lat jego żywota nie było kompletną pomyłką. Z wywiadu udzielonego przez Macieja Ogińskiego, jednego z twórców gry, serwisowi GRY-OnLine dowiadujemy się, że "Fred i Grucha są jedynymi postaciami zaczerpniętymi bezpośrednio z filmu. Cała reszta to zupełnie nowe postaci, choć część z nich - jak ziomki ze skejtparku - może budzić silne skojarzenia". Silne skojarzenia może też budzić niejaki Facet z Brodą, prawdopodobnie "człowiek Boga", wynajęty w charakterze pomocnika naszej dwójki bohaterów w dotarciu do szczęśliwego finału. Jak czytamy na stronie Chłopaków, to główny animator wydarzeń - jednocześnie reżyser, aktor oraz uczestnik tego przedstawienia, czyli ktoś jakby zerżnię... ekhm, zapożyczony z szóstego Larry'ego (Pan Narrator). Poza tym mamy pogadać z prawie pięćdziesięcioma, zapożyczanymi pewnie z innych źródeł, postaciami. Może chociaż Zosia albo Ligia się pojawią?

Najsilniejszą bronią Chłopaków ma być dobry i absurdalny humor. Na jego brak u scenarzystów z pewnością nie można narzekać, a żeby się o tym przekonać, nie trzeba wcale czekać na grę - wystarczy zajrzeć na oficjalnego hołmpejdża. Do załogi zwerbowano też najlepszych polskich aktorów. Poza Czarkiem Pazurą i Mirkiem Zbrojewiczem (mam nadzieję, że chłopaki wybaczą mi tę poufałość), którzy grają swoich filmowych odpowiedników, w nagraniach wzięły też udział głosy Mirka Baki i znanych z Cartoon Network Muriela i Eustachego (to ci z "Psa Chojraka"). Nagrane dialogi trwają ponoć cztery godziny - nieźle, ale jeszcze niedawno mówiło się o co najmniej pięciu.

Malując ręcznie lokacje gry, graficy nie wysilali się sięgając po pocztówki z egzotycznych krajów; umieścili akcję w typowo polskich realiach: "będzie blokowisko, zagubiona pośród lasów wioska, a także post PGR-owskie miasteczko" mówi Maciej Ogiński - super, zawsze to jakaś odmiana po powtarzających się i "małopolskich" sceneriach z Wacków (blokowisko), Teenagenta (zagubiona pośród lasów wioska), czy Skauta Kwatermastera (post PGR-owskie miasteczko)...

Chłopaki mają pojawić się w kioskach już w marcu. Poprzednie obsunięcia terminu wydania gry (wiadomość niepotwierdzona) miały podobno coś wspólnego z problemami z udostępnieniem silnika Source przez autorów Half-Life'a 2. Dlatego też, jak czytamy na oficjalnej stronie, panowie ze studia L'Art postanowili zastosować autorski Endżin 1.2.3. Niestety, do tej pory niewielu było dane go osobiście przetestować. Od dłuższego czasu autorzy obiecują wypuszczenie do sieci demka... jak na razie - obiecanki cacanki.

Esencją przygodówek są zagadki. "O ile może zdarzyć się kilka momentów, w których nie będzie za bardzo wiadomo, co należy zrobić, o tyle przez większość czasu rozwiązania powinny same wpadać do głowy". Te słowa Macieja Ogińskiego brzmią ciekawie w konfrontacji z recenzją z ostatniego Play'a (3/2005): "Problemy, jakie stawia przed nami ta przygodówka, są nietypowe i niestety zwykle ukierunkowane na humor, a za słabo na logikę...". Czym innym są zagadki trudne, a czym innym głupie. W polskich grach przygodowych, jak na złość, w ogromnej mierze dominują te drugie. Humor humorem, ale logika musi być.

Autorzy postarali się, aby do gry dołączony był wiadomy film na DVD. Trzeba przyznać, że pakiet gra + film za 19,90 zł to propozycja całkiem kusząca. Nawet jeśli gra okaże się jedynie śmieszną kopią wszystkiego co już było, zostanie nam na półce dobra komedia.


Copyright (c) Michał Czajkowski. Wszelkie prawa zastrzeżone.