Mini recenzje - Myst III: Exile
Myst III: Exile

Zmiana zespołu deweloperskiego przy okazji trzeciej odsłony Mysta w najmniejszym stopniu nie zaszkodziła reputacji serii, nadal mamy bowiem do czynienia z przygodówką z najwyższej półki. Stało się tak za sprawą postawy samych twórców, którzy woleli odcisnąć na niej swoje autorskie piętno niż bezkrytycznie powielać wzorce wypracowane przez braci Miller. Zmiany są więc widoczne nie tylko w oprawie (odejście od wykadrowanych "slajdów" na rzecz swobody rozglądania się, orkiestrowa muzyka), ale i samej koncepcji gry, która jest bliższa raczej pierwszemu Mystowi, gdzie eksplorowaliśmy kilka równorzędnych Wieków, niż Rivenowi, poświęconego niemal w całości jednemu uniwersum. Są to jednak przeobrażenia o charakterze bardziej ewolucyjnym niż rewlucyjnym, więc fani serii powinni być zadowoleni. Bo i podstaw do tego nie braknie - cudowne, barwne i wewnętrznie spójne światy, przemyślane łamigłówki, monumentalna ścieżka dźwiękowa i epicka fabuła potrafią porwać gracza bez reszty. Dla wielbicieli wymagających zagadek logicznych i bezstresowej eksploracji magicznych Wieków pozycja obowiązkowa.

Aegnor

Copyright (c) Przygodoskop. Wszelkie prawa zastrzeżone.