
Neverhooda stworzyło maleńkie studio Neverhood Inc. w ramach umowy na trzy gry zawartej z DreamWorks Interactive, wyspecjalizowaną przybudówką filmowej kompanii DreamWorks stworzonej przez samego Stevena Spielberga. Pozostałe dwie gry to wspomniane niżej SkullMonkeys i BoomBots, obie na konsolę PlayStation. Żadna z nich nie okazała się kasowym hitem, wobec czego Neverhood Inc. zniknęło z mapy deweloperskiego światka. Większość jego członków stworzyła kolejne studio Monkeytropolis, które jednak bardzo szybko podzieliło losy poprzednika.

Mimo wyrazów uznania środowiska branżowego, zdobytych nagród i "kultowości", jaką Neverhooda otoczyli zagorzali fani, nie sprzedał się on zbyt dobrze. Według szacunków NPD Group sprzedano tylko 41 tys. kopii.

Dla potrzeb gry zużyto około 3,5 tony plasteliny i nakręcono techniką poklatkową 50 tys. klatek animacji (tą technikę nazywa się "claymation"), co pięciu animatorom zajęło przeszło rok. Nie używano przy tym tradycyjnej kliszy - zdjęcia trafiały od razu w formie cyfrowej do komputera.

Jeśli wygląd Klaymena budzi w was skojarzenia z Earthworm Jimem to trafiliście w dziesiątkę. Obie postacie stworzył Douglas TenNapel, a bohater Neverhood został upodobniony do sympatycznego robala na wyraźne życzenie Stevena Spielberga.

Ewenementem jest japońska wersja gry na PlayStation (zresztą jedyna wersja na tą konsolę). Żeby dostosować wrażenia gry do nieco nadpobudliwych przedstawicieli tej nacji, Neverhood (przechrzczony na "Klaymen Klaymen") został dla nich dwukrotnie przyspieszony (zarówno sama gra jak i cut-scenki), usunięto też scenę mozolnego przemarszu wzdłuż ściany pamięci.

Swojego czasu powstała kontynuacja gry stworzona przez ten sam zespół, ale wyłącznie na konsolę PlayStation. Nosiła tytuł SkullMonkeys (japoński tytuł "Klaymen Klaymen 2") i była platformówką, opowiadającą o dalszych losach Klaymena i Klogga. Co ciekawe jednego przedstawiciela gatunku SkullMonkeys możemy zobaczyć w intrze Neverhooda.

Na Playstation powstała też gra zręcznościowa Klaymen Gun-Hockey - swobodna wariacja na temat air-hockeya (czyli naszego "cymbergaja"), autorstwa ludzi nie związanych z pierwotnym tytułem. Z Neverhoodem zapożyczyła ona tylko bohaterów, w dodatku już nie plastelinowych.

W grze BoomBots, bijatyce stworzonej przez zespół odpowiedzialny za Neverhooda, Klaymen jest ukrytym wojownikiem. Możemy go też dostrzec na okładce gry, w głębi (trzecia postać od lewej).

Znakomity soundtrack z gry, autorstwa Terry'ego Scotta Taylora, został wydany jako dwupłytowy album "Neverhood Songs", zawierającej 61 utworów. Jego dwupłytowa reedycja pod nazwą "Imaginarium: Songs from The Neverhood" zawiera ponadto utwory z gier SkullMonkeys i BoomBots, łącznie 70 ścieżek audio. Trzeci album, na którym można znaleźć m.in. dwa kawałki z Neverhooda nosi tytuł "Random Acts & Hodgepodge".

Neverhood został w 1997 roku na festiwalu World Animation Celebration wybrany najlepszą animacją stworzoną na potrzeby gry.

Autor Neverhooda, Doug TenNapel, to fan takich gier jak Robotron, Myst, Mario 64 oraz Command and Conquer.