|
|
Nibiru to w stosunku do Black Mirror krok w tył, pod niemal każdym względem. Średnio wciągająca fabuła, niezbyt trzymająca w napięciu, do tego nudnawe dialogi. Ręce opadły mi w momencie, gdy główny bohater, ścigany przez policję, w sytuacji gdy powinno mu zależeć na każdej sekundzie, znalazł czas na kilkuminutową pogawędkę przez telefon.
Jedynie oprawa graficzna (nie mylić z toporną animacją) i niektóre łamigłówki (nie mylić z zagadkami) wybijają się w Nibiru odrobinę na plus. Cała reszta jest niestety tak przeciętna i płaska, że aż zęby bolą. A polskie tłumaczenie? Szkoda gadać. Podobnie jak w przypadku Black Mirror, do gry trafiła chyba wersja robocza.
|
|
|