Mini zapowiedź - Theropods
Theropods - mini zapowiedź
Elum, 14 sierpnia 2020

W świecie dwunożnych nie dzieje się dobrze. Pewnego ciepłego, słonecznego dnia, nie wyróżniającego się szczególnie od dnia poprzedniego, stało się coś zgoła nieoczekiwanego. Wystarczył moment, by niebo zajaśniało jak jeszcze nigdy dotąd, a towarzyszący grzmot postawił na równe nogi wszelkie dwunożne stworzenia w jego zasięgu. I oto spadł na ziemię wielki, złoty kamień, a wraz z nim tajemniczy, nie mniej złoty przybysz... Nim zdoła powrócić do swej dalekiej krainy, złotoskóry pomoże nowo poznanej, rudowłosej koleżance - przede wszystkim wybawić z kłopotów jej pobratymców.

Choć niewątpliwie Theropods nie poraża realizmem i raczej nie zadowoli osób głodnych wiedzy czy naukowych ciekawostek z dziedziny zagłady dinozaurów lub obyczajów ludzi pierwotnych, wydaje się jednak nieznacznie bardziej realistyczna od losowego odcinka Flintstonów. Bohaterowie nie rozmawiają (między sobą ani tym bardziej z dinozaurami) po angielsku, zamiast tego porozumiewając się zestawem intuicyjnych odgłosów paszczowych. Trzeba też przyznać, że do przygodówki rozgrywającej się w prehistorycznej scenerii jak ulał pasuje oprawa graficzna rodem z ery dyskietkowej.

Prehistoryczno-futurystyczna Theropods zakiełkowała już w 2015 roku, gdy do internetu trafił jej darmowy "prototyp" stworzony w dwa tygodnie w ramach corocznego konkursu Adventure Game Jam. W ubiegłym roku gra wylądowała na Kickstarterze, gdzie twórcom bez trudu udało się zebrać mniej więcej 100 tysięcy złotych na dalszą produkcję. Zaprezentowany wówczas dwuminutowy zwiastun i kilkunastominutowe demo pokazały zauważalną ewolucję, jaką projekt przeszedł w ciągu ponad trzech lat. W finalnej wersji autorzy obiecują jeszcze więcej pikseli i hasających samopas dwunożnych dinozaurów. Premiera w przyszłym roku! O ile wcześniej naszej cywilizacji nie zgładzi jakiś przypadkowy meteoryt.


Copyright (c) Przygodoskop. Wszelkie prawa zastrzeżone.