Solucja - Immanis
www.gry-online.pl - wortal rozrywkowy


Immanis
Solucję przygotował Elum

Solucja napisana została w oparciu o wersję demo. Finalna wersja gry nigdy się nie ukazała.

Po rozmowie z Asylarem, który pomógł ci ukryć się przed zakapturzonymi mnichami, wreszcie będziesz mógł odpocząć... Gdy obudzisz się z dziwnego snu, rozejrzyj się po chacie. Ze stołu zabierz nóż, a z dolnej półki kredensu szmatkę. Wyjdź na zewnątrz.

Na gałęzi martwego drzewa rosnącego obok gorącego źródła wypatrzysz gniazdo. Spróbuj je zdjąć, co skończy się niegroźnym upadkiem. Na pocieszenie zabierz sobie kawałek gałęzi, którą złamałeś. Nie myśl nawet o nawiązywaniu bliższych kontaktów z bagiennym potworem. Człowiek (na surowo) to jedna z jego ulubionych potraw. Co gorsza, chyba właśnie jest głodny. Dobrze byłoby się go pozbyć, obejrzyj więc katapultę stojącą na lewo od chaty Asylara. Kamień, w który jest uzbrojona, zostawiłby z potwora mokrą plamę. Niestety, katapulta nie jest w pełni sprawna.

Podnieś z ziemi dwa koła zębate i drewnianą korbę z metalowym uchwytem. Nieopodal leży też przedmiot wyglądający na oś. Przy pomocy noża zdejmij sprężynę z większego koła zębatego, a następnie połącz je z osią. Pasuje. Z drugiej strony wetknij korbę i zamontuj całość na katapulcie. Nie działa. Brakuje jeszcze liny niezbędnej do uruchomienia mechanizmu. Hmmm, zdaje się, że z korzenia obok bagnistego bajora zwisa dość długa liana. Utnij ją przy pomocy noża i jeszcze raz odetnij (w inwentarzu) kawałek o odpowiedniej długości. Nareszcie można uruchomić katapultę. Naciągnij ją przy pomocy korby, a następnie przetnij nożem chwilę wcześniej zamontowaną li(a)nkę. Poszło!

Potwór nie żyje, ale ten smród jest nie do zniesienia! Nie przejdziesz dalej, dopóki nie jesteś w stanie się przed nim ochronić. Wróć do chaty Asylara i zamocz szmatkę w wosku wypełniającym misę leżącą na górnej półce kredensu. Okrywając twarz tak przygotowaną maseczką bez trudu ominiesz zwłoki.

Po drugiej stronie czeka kolejna przeszkoda - głęboki wąwóz. Wygląda na to, że bez profesjonalnego sprzętu do wspinaczki się nie obejdzie. A może jednak? W inwentarzu, do kawałka zdobytej wcześniej gałęzi przywiąż resztę liany, a następnie rzuć ją na kołki wystające z ziemi po drugiej stronie wąwozu. Uff, udało się. Na szczęście liana wytrzymała. Czas ruszać w dalszą drogę...

Copyright (c) Michał Czajkowski. Wszelkie prawa zastrzeżone.