Solucja - Scumbag Joe
www.gry-online.pl - wortal rozrywkowy


Scumbag Joe
Solucję przygotował Elum

Solucja napisana została w oparciu o wersję demo. Finalna wersja gry nigdy się nie ukazała.

Jak to? Najlepszy (bo własny) bar w okolicy ma zostać zamknięty? Na dodatek w jego miejscu ma powstać wielkie centrum handlowe? Nie wolno do tego dopuścić! Ale najpierw... trzeba jakoś zdobyć nowy środek transportu.

Po krótkiej rozmowie z Luciano - "zaprzyjaźnionym" bossem lokalnej mafii wyjdź z baru (rozmowa z barmanem Borisem i stałym klientem Normem to, jak zwykle, strata czasu), a następnie ruszaj w stronę komisu samochodowego "Szalonego Billa". Bill to stary oszust, a jego samochody to zwykłe graty, które tylko udają, że jeżdżą. Z aktualnej oferty jedynie czerwony kabriolet robi w miarę dobre wrażenie. Niestety jest za drogi. Ponegocjuj chwilę z Billem. To nic nie da, bo samochód, jego zdaniem, jest w stu procentach wart swojej ceny. Ma nawet ognioodporny lakier! Odpowiedz, że chciałbyś na własne oczy zobaczyć kontrolowany mini-pożar samochodu, po którym na lakierze nie zostaje nawet rysa. A to pech! z demonstracji nici, bo Bill nie ma przy sobie zapalniczki.

Wróć do domu... to znaczy przyczepy kempingowej, która od dłuższego czasu udaje przytulne mieszkanie. Nie zwracając uwagi na zepsuty telewizor wyjmij z górnej szuflady szafki zapalniczkę i wracaj do komisu. W zapalniczce brakuje benzyny. Na szczęście w karnistrze stojącym tuż obok dystrybutora zostało jej jeszcze trochę. Po zatankowaniu zapalniczki pożycz ją Billowi i ponownie poproś o demonstrację ognioodpornego lakieru. Cholera! Bill pierwszy raz w życiu mówił prawdę. Lakier faktycznie jest ognioodporny. Naturalnie pod warunkiem, że wcześniej zostanie dokładnie pokryty tajemniczym specyfikiem, który Bill trzyma na zapleczu. Wejdź do biura komisu i spróbuj zmusić się do rozmowy z podejrzanie męską sekretarką. Zagadnij ją w sprawie długu. Gdy zacznie przeglądać papiery w poszukiwaniu twojego (tzn. zmyślonego) nazwiska, szybko zabierz buteleczkę ze specyfikiem Billa leżącą na biurku. Następnie dodaj do niej alkoholu, który całkiem przypadkowo masz przy sobie i odstaw tak doprawiony specyfik na miejsce.

Na zewnątrz raz jeszcze poproś Billa o prezentację. Lakier się zniszczył? A to pech. Teraz, gdy czerwony kabriolet wygląda nie lepiej niż reszta tego "złomowiska", Bill nie ma wyjścia i musi zgodzić się na solidny rabat.

Copyright (c) Michał Czajkowski. Wszelkie prawa zastrzeżone.