Mini recenzje - The Complex
The Complex - mini recenzja
 Elum, 9 kwietnia 2020
       [zobacz jak oceniamy gry]

Z nanotechnologią nie ma żartów. To jedna z tych dziedzin nauki, które najczęściej wymykają się spod kontroli w filmach katastroficznych i science fiction. W przygodówkach do tej pory raczej się to nie zdarzało - kontakt z nanotechnologią np. w Nanobots nie prowadził od razu do katastrofy. Za to w The Complex młoda pani nanobiotechnolog (?) musi uratować mieszkańców Londynu (takie miasto w Anglii) przed innowacyjnymi nanokomórkami. Choć docelowo miały one pomagać i leczyć, to w rękach terrorystów mogą stać się efektywną bronią biologiczną.

Treściowo The Complex w pierwszej chwili skojarzyć może się z The Bunker. Przy czym nie mam na myśli jedynie podobnych zagadnień i miejsca akcji. Uderzająco podobne są nawet niektóre sceny i charakterystyczne ujęcia, np. z bohaterką wchodzącą do przewodu wentylacyjnego, jej kolegą spoglądającym przez szybę w drzwiach itd. Nie wierzę, że takie detale w dwóch produkcjach firmy Wales Interactive to przypadek. I oczywiście nie ma w tym nic złego. Problem w tym, że w The Complex te sceny już tak nie działają. Brakuje napięcia, emocji i wszystkich tych drobiazgów dzięki którym nie mogłem się od The Bunkra oderwać. Przy The Complex miałem odwrotnie i przeważnie się nudziłem.

Mieszkańcy tytułowego "kompleksu" też wyglądają na znudzonych.

Mam wrażenie, że przede wszystkim aktorzy występujący w The Complex zostali źle poobsadzani. Dziewczę wcielające się w główną bohaterkę ani trochę nie pasuje do roli pani doktor, tym bardziej z takim bagażem doświadczeń życiowych i sukcesami naukowymi na koncie. Jej nonszalancki kolega może sprawdziłby się jako naukowiec, ale w horrorze komediowym w stylu "Rekinado 5". Pozostali aktorzy też trochę nie czują swoich ról, a miejscami grają po prostu sztucznie. Zresztą, wystarczy spojrzeć na zwiastuny The Complex, które - co wypada zaliczyć na plus - wiernie oddają atmosferę całości. Są równie bezpłciowe.

Jedna rzecz twórcom The Complex niewątpliwie bardzo się udała. Pierwszorzędnie wstrzelili się z tematyką w atmosferę panującą aktualnie na świecie. Szkoda, że w tym przypadku rzeczywistość nie jest tak nudna, jak świat po przeciwnej stronie ekranu.


Copyright (c) Przygodoskop. Wszelkie prawa zastrzeżone.