Zapowiedź - The Whispered World
www.gry-online.pl - wortal rozrywkowy


The Whispered World
Davero i Matesko, 10 sierpnia 2009

Davero: Na początku było Słowo. Szeptem powiedziane. Kolejne... I tak wyszeptany został nowy świat - The Whispered Wor(l)d. A przynajmniej dziś jeszcze możliwa jest taka właśnie kosmogonia uniwersum, przedstawionego w najnowszej grze ze stajni Deadalic Entertainment. Oficjalną wersję poznamy bowiem dopiero 28 sierpnia, kiedy to gra ukaże się na rynku (na razie w krajach niemickojęzycznych, w całkiem ładnym wydaniu zresztą).

Matesko: Spośród wielu gier zapowiedzianych na ten rok, The Whispered World zdecydowanie się wyróżnia. Każdy fan klasycznych przygodówek na widok tak przepięknej, dwuwymiarowej grafiki zacznie szukać chusteczki do otarcia śliny z kącików zbyt szeroko otwartych ust... Dopracowane, ręcznie malowane, lokacje (spójrzcie na screeny, toż to dzieło sztuki!) przywodzą na myśl takie gry, jak trzecia część serii z Małpią Wyspą w tytule czy pierwsze Broken Swordy. Co ważne, mimo że gra powstaje od kilku lat, twórcy nieustannie coś poprawiają. Przykładem niech będzie zmiana wyglądu głównego bohatera. Wcześniej nosił czerwone wdzianko i szeroki, wymalowany uśmiech na twarzy. Teraz wygląda poważniej i nosi ciemniejsze, bardziej stonowane, ubrania, przez co - moim zdaniem - łatwiej będzie się z nim identyfikować.

Davero: Fakt, gra ma za sobą długą historię. Zaczynała jako projekt będący elementem pracy dyplomowej Marco Hüllena. Jej wydaniem zainteresowała się wówczas Bad Brain Entertainment, ale gdy spółka przeżywała trudne chwile, produkcja została wstrzymana. W 2007 roku grę dokończyć zdecydowało się - jako kolejną własną produkcję - właśnie Daedalic Entertainment, włączając zresztą do drużyny Marco Hüllena. Dziś gra wygląda więc nieco inaczej, a nowy producent (jak wynika z słów byłego pracownika, na oficjalnym forum gry) zmienił w trakcie prac nawet silnik, na którym działać będzie The Whispered World.

Matesko: Oczywiście, nie sam wygląd świadczy o jakości przygodówki. Warstwa fabularna na szczęście też ma szansę nie odstawać od innych elementów Szeptanego Świata, a w każdym razie interesująco się zaczyna. Bo jakie znacie gry, których bohaterem jest błazen? Ten nasz - Sadwick, żyje z dziadkiem i starszym bratem w wozie cyrkowym, jeżdżąc po świecie, żeby zarobić na chleb. Mimo trudnych warunków życia, dają sobie radę. Pewnej nocy Sadwick budzi się jednak z krzykiem. We śnie odwiedza go bliżej niezidentyfikowane coś, i... nakazuje wyruszyć ratować świat przed złem. Hmm... Ja bym z tym poszedł najpierw do specjalisty, ale młody błazen uznał, że sytuacja jest poważna, pakuje więc swój dobytek i rusza przed siebie.

Davero: O fabule Szeptanego Świata niewiele tak naprawdę wiemy, ale z zasłyszanych tu i ówdzie podszeptów wynika, że będzie to fantasy nieco bardziej na poważnie, bardziej dorosłe, niż jesteśmy do tego przyzwyczajeni. Z bohaterem mimo woli. Z nutką melancholii i ironii. Mam intuicję, że może być zarówno wzruszająco, jak i zabawnie. Biorąc pod uwagę, co słychać podczas przeglądania oficjalnej strony gry oraz w ramach próbki oprawy muzycznej z jednej z lokacji, przygodzie towarzyszyć będzie stonowana, spokojna muzyka skomponowana na klasyczne instrumenty. Brzmi przyjemnie, ale zobaczymy jak będzie współgrać z całością. Zwłaszcza, że ilustracja dźwiękowa poszczególnych rozdziałów ma mieć różny, specyficzny dla każdego z nich, charakter. W każdym razie gra będzie raczyć nas muzyką z wykorzystaniem dźwięku dookólnego w systemie 5.1.

Matesko: Pod względem mechaniki The Whispered World to klasyczna gra przygodowa. Aby posuwać fabułę naprzód, musimy umiejętnie łączyć i wykorzystywać przedmioty z naszego ekwipunku oraz rozmawiać z napotkanymi osobami (nagrano ponad 10000 linii dialogowych). Interfejs point'n'click będzie prosty i intuicyjny - każdy aktywny przedmiot możemy obejrzeć (ikonka oka), pogadać z nim (usta) lub spróbować go podnieść/użyć (dłoń). Nieustannym towarzyszem Sadwicka będzie na dodatek mały, galaretowaty organizm zwany Spotem (o naprawdę rozbrajającym uśmiechu i mimice - jak wynika ze screenów i najnowszego trailera - dop. Davero). Spot jest tak naprawdę zmiennokształtną stonogą, sprytną i skłonną do nauki. Będzie można go użyć, dla przykładu, by dostać się do niedostępnych dla bohatera miejsc. Ale nie tylko - twórcy obiecują, że będzie on miał naprawdę wiele "zastosowań", będąc nie tylko miłym, ale i cennym przybocznym Sadwicka.

Davero: Twórcy obiecują przy tym także starania, aby gra nie była statyczna. Odwiedzane miejsca (około 60 lokacji, a więc całkiem sporo) mają być obrazowane nie tylko stałymi, rysowanymi tłami, ale i wzbogacone o wiele ruchomych elementów, wprowadzających do nich więcej życia. Bohaterowie niezależni mają zaś zostać obdarzeni animacjami sprawiającymi, że nawet, gdy nie będziemy nimi zainteresowani, nie będą popadać w letarg. Zastosowanie przewijania równoległego, polegającego na podziale tła graficznego gry na warstwy, z których każda przemieszcza się w różnym tempie wraz z przesuwaniem się obrazu widzianego na ekranie, doda natomiast do estetycznych zalet dwuwymiarowej grafiki Szeptanego Świata, złudzenie trójwymiarowej głębi.

Matesko: Pozostaje pytanie, jaki komputer trzeba mieć, by nacieszyć tym widokiem nasze oczęta? Wymaganie sprzętowe podane w oficjalnym FAQ nie są nadzwyczajnie ogromne, ale wyższe np. od tych, podawanych dla dziejącego się w trójwymiarze Dreamfall. Ich spełnienie, dla przygodówkowicza przyzwyczajonego do wymagań jakie miały dwuwymiarowe gry jeszcze sprzed zupełnie niedawna, może być więc problemem... Miejmy zatem nadzieję, że finalny produkt będzie dobrze zoptymalizowany i nie będzie sprawiał problemów również na nieco słabszym sprzęcie. Ostatecznie wszystkie te elementy mogą stworzyć wyjątkową mieszankę. Dawno już nie grałem w naprawdę baśniową przygodówkę więc nie mogę doczekać się premiery. Problem jest jeden - The Whispered World nie znalazł jeszcze polskiego wydawcy. Może jakaś petycja?

Davero: Pośród 18 europejskich krajów, w których Deep Silver (należąca do Koch Media) ma wydać Szeptany Świat do końca roku na pewno jest Wielka Brytania. Oznacza to, że gra zostanie jeszcze w tym roku przetłumaczona na angielski. Daje to więc szansę i na w miarę szybką polonizację - w naszym kraju wszak gry nieanglojęzyczne tłumaczy się zwykle dopiero z ich angielskich wersji. Partnerem Koch Media w Polsce jest Cenega, można zatem liczyć zapewne i na przyzwoite wydanie gry, i na przyzwoite tłumaczenie (oby wydawca nie zechciał sobie przypomnieć, jak tłumaczony był The Westerner). Kwestia tylko kiedy?

Na koniec, dla tych, którzy jeszcze chcieliby zobaczyć, jaką drogę The Whispered World przeszedł do dnia dzisiejszego, proponujemy rzut oka na pierwszy zwiastun, który udostępniono dwa lata temu.

Jeśli gra Cię zainteresowała i chcesz dowiedzieć się o niej czegoś więcej, bądź sam(a) masz nowe informacje na jej temat, albo po prostu chcesz podzielić się wrażeniami, zajrzyj do tego tematu na naszym forum dyskusyjnym.

Copyright (c) Michał Czajkowski. Wszelkie prawa zastrzeżone.