Mini zapowiedź - Markus Ritter: The Ghosts of the Past
Markus Ritter: The Ghosts of the Past - mini zapowiedź
Elum, 26 sierpnia 2021

Markus Ritter wydaje się niezbyt zadowolony ze swojego życia. Chyba marzy mu się coś więcej, niż praca fotografa w lokalnym wydawnictwie, która ledwie starcza na opłacenie wynajmu niewielkiej kawalerki na parterze. W dodatku ostatnio nie może się nawet porządnie wyspać. Z dnia na dzień nawiedzają go coraz bardziej realistyczne koszmary i wizje z enigmatyczną kobietą w bieli.

Padające już w tytule nazwisko Ritter to nie przypadek. Markus Ritter pod każdym względem stara się naśladować Gabriela Knighta, zwłaszcza jego przygodę w Bawarii pt. The Beast Within. Akcja darmowego prologu/prototypu The Ghosts of the Past pt. The Lost Family, obejmującego dwie doby eksploracji i rozwiązywania zagadek, umiejscowiona została w nie mniej malowniczych okolicach Wiednia. Podobnie jak Gabriel, Markus dzień zaczyna od kawy i/lub przeglądu prasy. Bez tego rytuału żadnym klikaniem nie da się nakłonić go do wyjścia w miasto.

Markus, choć po angielsku mówi ze swoim akcentem (tak, w wersji angielskiej bohatera dubbinguje ten sam aktor), bez trudu dorównuje drugiemu Gabrielowi Knightowi - Deanowi Ericksonowi... w byciu irytującym. Jego przesadna ekspresja w dramatycznych scenach pasowałaby do filmików FMV w rozdzielczości retro i/lub wyświetlanych w miniaturowym oknie, gdzie taka zamierzona teatralność ma swoje uzasadnienie - ułatwia odczytywanie emocji na rozpikselowanych twarzach postaci. Niestety w rozdzielczościach HD w oczy rzuca się każdy drobiazg. I nie da się ukryć, że w grze także w pozostałych rolach występują aktorzy-amatorzy. Cóż, w darmowej, krótkometrażowej wersji jeszcze ma to swój urok. Ale w zapowiadanej dłuższometrażowej całości może przeszkadzać bardziej. Dlatego trzymam kciuki, by do końca kickstarterowej zrzutki, która w ciągu zaledwie paru dni już pomogła pozyskać minimalną kwotę niezbędną do kontynuowania produkcji, udało się zebrać kolejne 20 tys. złotych m.in. na obiecany wówczas przez twórców "remake" The Lost Family, zrealizowany z większą starannością i bardziej profesjonalnie, może nawet z reżyserem na planie. Choć mam nadzieję, że również w jesiennej aurze.



Copyright (c) Przygodoskop. Wszelkie prawa zastrzeżone.