|
|
Za pomysł i zapał na pewno należą się Dave'owi Gilbertowi (zbieżność nazwisk oczywiście przypadkowa) brawa. The Shivah to przygodówka bardzo osobista i na swój sposób odważna. Problem w tym, że nawet najlepszy pomysł jest nic nie wart, jeśli zawodzi realizacja.
Komercyjnej (inaczej - Deluxe) wersji gry, niestety do doskonałości wciąż brakuje kawał drogi. Całość można skończyć w jeden krótki wieczór. Tła lokacji zostały chyba narysowane przy pomocy Painta. Na dodatek gra nie nadpisuje save'ów o tej samej nazwie (trzeba je więc sobie kasować manualnie z poziomu Windowsa). Tak poważnych i dokuczliwych minusów nie są w stanie przysłonić ani interesujące komentarze autora (którymi gra zostaje wzbogacona po uaktywnieniu odpowiedniej opcji w menu), ani bardzo ładne sprite'y bohaterów (wyglądają o wiele lepiej niż w wersji freeware). Szkoda, bo naprawdę chciałbym dać The Shivah wyższą ocenę.
|
|
|