Ciekawostki - Space Quest III: The Pirates of Pestulon
www.gry-online.pl - wortal rozrywkowy


Ciekawostki w grze
Opracował Aegnor

Podtytuł gry - "The Pirates of Pestulon" - to nawiązanie do znanego komediowego musicalu "The Pirates of Pinzance".

Podczas intro, na ekranie z robotem obsługującym kosmiczną śmieciarkę możemy zobaczyć podpis jednego z twórców, Marka Crowe. Dla ułatwienia poniżej widać zaznaczony fragment w powiększeniu.


W menu gry możemy znaleźć tzw. Boss Key (Ctrl+B), czyli kombinację umożliwiającą szybkie wyjście z gry w warunkach nagłej biurowej kontroli szefa. W Space Quest III jednak zamiast tego prowokuje zabawne komentarze twórców.


Jeśli na początku gry nie zeskoczysz w porę z taśmy zmierzającej w kierunku niszczarki, pojawi się stwierdzenie, że zostałeś zmielony jak dokumenty Iran-Contra. To nawiązanie do afery Iran-Contras, której źródłem było ujawnienie faktu, że Stany Zjednoczone w tajemnicy przed Kongresem sprzedają broń Iranowi.


Na złomowisku można znaleźć między innymi:
- statek Jupiter 2 z serialu "Lost in Space"
- TIE-Fightera z "Gwiezdnych Wojen" (Roger wspomina, że pochodzi z "wojen kolońskich")
- sondę EVA z "Odysei Kosmicznej 2001" (Roger przywołuje przy tym postać Bowmana i komputera HAL)
- rakietę sygnowaną przez laboratorium ACME z serialu animowanego "Road Runner"
- głowę wielkiego robota przypominającą Optimusa Prime z "Transformers"


TIE-Fighter (tutaj nazwany "bowtie fighter") miał w zamyśle autorów mieć namalowane sprayem na skrzydle "The Empire Sucks!", ale Ken Williams wymusił na autorach usunięcie grafitti.

Statek Aluminium Mallard (Aluminiowa Kaczka) to nawiązanie do Sokoła Millenium (Millenium Falcon) z "Gwiezdnych Wojen".

Na złomowisku, przy Aluminium Mallardzie leżą też części przypominające wielkie klocki Lego i Tinkertoys. Roger kwituje to stwierdzeniem, że to albo części stacji kosmicznej albo zabawki dla przerośniętych dzieci.


Mechaniczny egzekutor długów, Arnoid the Annihilator, to oczywiście nawiązanie do Arnolda - Terminatora.


Jeśli obrócimy litery odbijające się w goglach Arnoida Annihilatora, to zobaczymy, że numer sprawy Rogera Wilco to "OU812". To jednocześnie nazwa albumu zespołu Van Halen z 1988 roku.


Co ciekawe, Arnoid nie miał powodu do wszczynania egzekucji naszego długu z tytułu nieopłaconego gwizdka (zamówionego w Space Quest II), bo... gwizdek był darmowy, co wyraźnie było napisane w formularzu zamówienia. Fani oczywiście to wychwycili, a autorzy musieli przyznać, że przeoczyli ten detal (błąd powielili zresztą w części piątej).


Kiedy na Phleebhut zostaniemy pożarci przez wielkiego węża albo żarłoczne kokony w jaskini, zabawnemu komentarzowi towarzyszy obrazek z pudełkiem żarcia dla tych bestii w charakterystyczną czerwono-białą szachownicę. To parodia karm hodowlanych "Purina Show Chow".


W sklepiku Festera Blatza możesz (a nawet powinieneś) kupić figurkę Orata na patyku. Orat to bestia, którą pokonałeś w części pierwszej.

U Festera możesz też obejrzeć pocztówki z miejsc znanych z klasyki sci-fi: Arrakis (z "Diuny") i Achorona (z "Obcego"). Jest też park zabaw RobertaLand, będący najwyraźniej światem z gry King's Quest (nad którym pracowała osobiście Roberta Williams).


Zakupioną w sklepiku Festera czapkę Astro Kurczaka można założyć, ale tylko na terenie sklepu. Po wyjściu Roger szybko stwierdza, że wygląda jak idiota i ją zdejmuje.


Rozsiane po całym kosmosie lokale gastronomiczne Monolith Burgers (z dużym żółtym "M" w logo) to oczywiście parodia sieci McDonalds.

Kiedy pierwszy raz podlatujemy do stacji Monolith Burgers, możemy zobaczyć dokujący tam USS Enterprise ze "Star Treka".


Jeśli zdecydujemy się na zamówienie zestawu Big Belcher Combo, Roger wybiegnie po chwili ze statku i zwymiotuje.


Astro Chicken to kultowy bohater "gry w grze", dostępnej na automacie w Monolith Burgers. Wprawdzie pojawia się po raz pierwszy w Space Quest III, ale jest już wspomniany na pudełku do Space Quest II, gdzie czytamy, że Vohaul jest "...madder than a drenched Astrochicken".


Trudno jednoznacznie dociec którą konkurencyjną firmę sportretowano jako niewolniczą korporację ScumSoft. Mogło chodzić o Microsoft (pewne podobieństwo Billa Gatesa do Elmo Puga), Sunsoft (podobieństwo nazwy), LucasArts (od nazwy używanego przez nich interfejsu SCUMM) albo Strategic Simulations, Inc. (podobieństwo loga). Mogło to być też Electronic Arts - w Space Quest IV znajdujemy sparodiowane gry różnych wydawców, a "Pinball Construction Set" (wydany przez EA właśnie) jest sygnowany logiem ScumSoftu.

Dwaj dozorcy w biurze Elmo, poganiający programistów batami to Ken Williams (założyciel Sierry) i Rick Cavin (szef działu produkcji w Sierra).


Kiedy podczas czyszczenia biurowych kubłów na śmieci nie trafimy do któregoś z nich vaporizerem, pojawi się komentarz, że żaden z nas William Tell. William (Wilhelm) to oczywiście legendarny szwajcarski kusznik, który zestrzelił jabłko z głowy swojego syna.


Walczące gigantyczne roboty Nukem Dukem to nawiązanie do popularnej w swoim czasie zabawki o nazwie "Rock'em Sock'em Robots". Nie są natomiast nawiązaniem do popularnej serii strzelanek "Duke Nukem", bo pierwsza jej część ukazała się w 1991 roku.


Skull Fightery należące do ScumSoftu kształtem przypominają X-Wingi z "Gwiezdnych Wojen".


Podczas ucieczki z Dwoma Facetami z Andromedy, jeśli klikniesz na jednym z nich, ten zapyta się czy gra twoim zdaniem jest warta swojej ceny.


Ciekawostki o grze
Opracował Aegnor

Gra umieszczona została na składankach:
- Triple Value Pack (1988)
- Sierra Super Sampler (1992)
- The Space Quest Trilogy: Roger Wilco the Other World Series (1992)
- Space Quest Saga (1993)
- Space Quest Collector's Edition: Celebrating Sierra On-Line's 15th Anniversary (1994)
- Space Quest Collection I-V: Roger Wilco Unclogged (1997)
- Collection Series: Space Quest (1997)
- Space Quest Collection (2006).

Bohater cyklu Space Quest na trwałe wpisał się popkulturę. Jednym z dowodów na to jest przywołanie postaci Rogera Wilco w książce Pablo Tusseta "Najlepsze, co może przydarzyć się rogalikowi". W pewnym momencie główny bohater zostaje porwany, po czym wydostaje się z niewoli i desperacko próbuje opuścić kompleks, w którym rezydują porywacze. Błąkając się po zagraconych pomieszczeniach, zaczyna dość przypadkowo gromadzić napotkane przedmioty (w rodzaju białego obrusa, pieska z porcelany i szczoteczki), co kilkakrotnie nasuwa mu skojarzenia z grami przygodowymi i postacią Rogera Wilco. Niestety, w polskim tłumaczeniu książki z niewiadomych przyczyn zamieniono w tych fragmentach postać kosmicznego pomywacza na MacGyvera.

Copyright (c) Michał Czajkowski. Wszelkie prawa zastrzeżone.