Ciekawostki - Space Quest V: The Next Mutation
www.gry-online.pl - wortal rozrywkowy


Ciekawostki w grze
Opracował Aegnor

Kapitan Raemes T. Quirk to sparodiowany kapitan James T. Kirk z serialu "Star Trek".


Część fanów uważa, że kształt symulatora na Akademii jest nawiązaniem do pamiętnego "Sokoła Millenium" z "Gwiezdnych Wojen". Faktycznie, element po lewej jego stronie wygląda podobnie jak kabina na statku Hana Solo, natomiast całość... oceńcie sami.


Kilka ciekawostek można znaleźć już w doku, który oglądamy z okien korytarzy Akademii. Jeden ze statków należeć miał do "Dwóch Facetów z Andromedy" (twórców serii Space Quest, występujących też "osobiście" w trzeciej części gry), inny został odbity piratom z Pestulonu (sportretowanym w Space Quest III), jeszcze inny jest na sprzedaż i należy w tym celu kontaktować się z Festerem Blatzem (popełniono tu literówkę pisząc "Fester Blats", jest to postać sprzedawcy pamiątek z Space Quest III, pojawiająca się także w szóstej części gry). Jest też luksusowa deltańska fregata (Deltanie to rasa występująca w cyklu "Star Trek") i statek SCS Lollipop (USS Lollipop był wspomniany w serialu "Star Trek: The Next Generation", w epizodzie pt. "The Arsenal of Freedom" i określony tam identycznie - jako "good ship"; tam kolei był nawiązaniem do piosenki "On the Good Ship Lollipop" wykonywanej przez Shirley Temple).

Warto też dodać, że SCS Lollipop wygląda bardzo podobnie do statku Lambda-class Shuttle, którym poruszali się dygnitarze Imperium w "Gwiezdnych Wojnach", a stary Goliath (widziany tylko fragmentarycznie) przypomina budową Enterprise z serialu "Star Trek". Dla lepszego kontrastu, na poniższym obrazku tło za statkami w doku Akademii zostało przyciemnione i pozbawione kolorów.


W Akademii StarCon możemy zobaczyć Darth Vadera i Obi-Wana Kenobiego z "Gwiezdnych Wojen", walczących ze sobą na miecze świetlne. Wystarczy na początku gry, tuż po wyjściu z symulatora podążać w górę korytarza.


Jeden z kadetów, których możemy zobaczyć na korytarzu, to Obcy z filmowego cyklu "Alien". Należy on zresztą do grupy Rogera i razem z nim pisze test, choć nie widać go zza wielkiej głowy klasowego kujona. Na szczęście program SCI Viewer umozliwia nam usunięcie tej "przeszkody".


Inny z kadetów wygląda bardzo podobnie do Jabby z "Gwiezdnych Wojen".


Podczas egzaminu za Rogerem siedzi niejaki kadet Woof, który wygląda identycznie jak Worf z serialu "Star Trek".


Kilka nawiązań i ciekawostek można znaleźć w samym teście:
- w pytaniu o zachowanie się wobec nieznanego statku jest możliwa odpowiedź polegająca na wyemitowaniu wagnerowskiego "Galopu Walkirii". To nawiązanie do filmu "Czas Apokalipsy" F.F. Coppoli, gdzie taki zwyczaj miał płk. Kilgore gdy leciał pacyfikować wietnamskich partyzantów.
- w pytaniu o przetrwanie na bezludnej planecie z wrogim androidem na karku (nawiązanie do Space Quest III) są możliwe odpowiedzi polegające na zrzuceniu nań głazu z okrzykiem "Hasta la vista, baby!" (nawiązanie do filmu "Terminator II") albo wysmarowaniu się błotem (nawiązanie do filmu "Predator").
- w pytaniu o zdiagnozowanie siniejącego na twarzy kompana możliwa jest odpowiedź, że właśnie wynalazł nowy taniec "Moonwalk". To nawiązanie do najbardziej charakterystycznego kroku tanecznego Michaela Jacksona.

Kadet rozpaczający z powodu swojego marnego wyniku na egzaminie nazywa się Shplock. To oczywiście nawiązanie do doktora Spocka ze "Star Treka". Shplock odsyła nas żebyśmy potrenowali sobie Romulańską Ruletkę i dali mu spokój. Romulanie to rasa znana ze "Star Treka".


Pierwszy ze strażników, którzy pilnują by nieuprawnieni kadeci nie szwendali się po strefach zastrzeżonych rotundy, gra w klasyczną grę "Missile Command", a drugi w "Asteroids".


Poza tym możemy zobaczyć przechadzającego się rotundą Elvisa Presley'a. To oczywiście nawiązanie do jednej z najbardziej ekstremalnych teorii spiskowych, która głosiła, że "Króla Rock 'n' Rolla" porwali kosmici.


W lewej części rotundy możemy przez okno zobaczyć "jeden z dziewięciu księżyców Novy". To nawiązanie do gry "Nova 9" wyprodukowanej przez pracujące przy Space Quest V studio Dynamix. Z kolei w prawym segmencie rotundy możemy podziwiać księżyc Vulcan, co jest nawiązaniem do rodzimej planety doktora Spocka ze "Star Treka".


Podczas awarii komputera, która skutkuje przyznaniem Rogerowi najwyższych not, widzimy, że wyeliminował on tym samym Alberta Einsteina i Flasha Gordona.


Po uzyskaniu najwyższych not na egzaminie, nim mógł przejąć wreszcie stery SCS Eureka, Roger przeszedł intensywne weekendowe szkolenie kapitańskie na planecie Oakhurst. Jak fani Sierry doskonale wiedzą, w Oakhurst znajdowała się jej główna siedziba.


Space Quest V to druga gra Sierry (po piątej części Larry'ego), w której zawarto reklamy całkiem realnego sponsora - logo telekomunikacyjnej firmy Sprint pokazujące się po zakończeniu każdej transmisji na pokładzie Eureki. Widzimy je też np. na ścianie Kosmicznego Baru oraz po napisach końcowych.


Podczas gry możemy zauważyć charakterystyczne logo i napis "CHARP" na niektórych urządzeniach i kablach. Co ciekawe, na szkicach napis brzmi "SHARP" (w takiej formie ostał się chyba tylko na kablu w superkomputerze analizującym wyniki testów), a to zapewne z racji tego, że szkice te wykonał grafik Shawn Sharp. Najwyraźniej zdecydowano się na zmianę by uniknąć ewentualnych sporów z japońską korporacją Sharp z branży elektornicznej.


W grze możemy zobaczyć easter egga z Astro Chickenem w roli głównej. Wystarczy na pokładzie Eureki zjechać na dół do pomieszczenia z sondą i śluzą i otworzyć szafkę tuż przy lewej krawędzi ekranu. Z szafki wyskoczy kurczak i przy akompaniamencie charakterystycznej dla siebie muzyczki poleci pomiędzy konsolety kontrolne.


To nie jedyna rola najsławniejszego przedstawiciela drobiu w uniwersum Space Quest. Postać Astro Chickena ma też system autodestrukcji na pokładzie Eureki.


W laboratorium statku Eureka znajduje się podwieszony u sufitu superkomputer. Jeśli mu się przyjrzymy, Roger stwierdzi, że właśnie jest zajęty bardzo złożonym programem osadzonym w rzeczywistości wirtualnej. Tak naprawdę jednak gra sam ze sobą w klasyczną grę Pong.


Na pokładzie Eureki w pomieszczeniu z teleporterem znajduje się... R2D2, poczciwy robot z sagi "Gwiezdne Wojny". Jest podwieszony u sufitu po prawej stronie, ale widać go dość słabo, bo jest zacieniony, odwrócony do góry nogami i w dużej mierze zasłonięty. Dużo wyraźniej widać go na concept artach do gry.


Nazwy planet to też w większości zabawne nawiązania:
- Kiz Urazgubi - osobliwy fonetyczny zapis zdania "Kiss your ass goodbye",
- Commodore LXIV - to oczywiście nawiązanie do 8-bitowego komputera Commodore 64, który zawojował świat,
- Gingivitis, Gangularis, Monostadt - terminy medyczo-farmaceutyczne,
- Klorox II - parodia środka czyszczącego "Clorox",
- Spittoonie - parodia planety Tattooine z "Gwiezdnych Wojen"
- Lukaszuk II - ukłon w stronę braci Lukaszuk, pracujących w Dynamixie

Koordynaty planety Klorox II to "90210", co przywodzi na myśl popularny w swoim czasie serial młodzieżowy "Beverly Hills 90210".

W przerywnikach, kiedy widzimy dryfujący w przestrzeni pobłyskujący worek ze śmieciami, w tle przygrywa monumentalna muzyka z "Odysei Kosmicznej 2001" Stanley'a Kubrica. Cała scena uderzająco przypomina sekwencje przedstawiające tajemniczy Monolit z tego właśnie filmu.


Jeśli na pokładzie Eureki otworzysz pełny kontener ze śmieciami i użyjesz ikonki oka, narrator stwierdzi "What a wonderful smell you've discovered". To nawiązanie do prawie identycznego zdania jakie w czwartym epizodzie "Gwiezdnych Wojen" wygłaszał Han Solo (z tym, że użył on określenia "incredible"), kiedy wraz z Luke'iem, Chewbaccą i uratowaną księżniczką Leią kiedy salwowali się ucieczką przez zsyp na śmieci.


Spike to nawiązanie do rasy Obcych w stadium facehugger z filmowego cyklu "Alien". Krew Obcych była stężonym kwasem, a Spike uszkadza kwasem metalowe podłogi przy okazji załatwiania swoich potrzeb fizjologicznych na pokładzie.


Atak kobiecego robota-zabójcy WD-40 to dalszy ciąg wątku niezapłaconej należności za gwizdek Gippazoid Novelty Company, który zamówiliśmy w Space Quest II. Za ten dług ścigał nas już Arnoid Exterminator w Space Quest III. Okazuje się, że obie interwencje były nieuzasadnione, bo... gwizdek był darmowy, co wyraźnie było napisane w formularzu zamówienia. Fani oczywiście to wychwycili, a autorzy musieli przyznać, że przeoczyli ten detal w obu częściach gry.


Postać WD-40 wykazuje kilka podobieństw do tajemniczego łowcy z innej planety przedstawionego w filmie "Predator". Podobnie jak on dysponuje indywidualnym elektronicznym kamuflażem i plazmową bronią na przedramieniu, nawet znaczki na systemie autodestrukcji wyglądają w obu przypadkach podobnie.


Tuż po lądowaniu na Kiz Urazgubi rozejrzyj się po okolicy, a za którymś razem otrzymasz opis, w którym Roger wspomina wakacje spędzone na Eroticon 6. To nawiązanie do kultowego pięcioksiągu Douglasa Adamsa zapoczątkowanego przez "Autostopem przez Galaktykę" - u Adamsa z tej właśnie planety pochodziła trzypierśna prostytutka Eccentrica Gallumbits.


Podczas pobytu na Kiz Urazgubi, kiedy klikniemy ikonką oka na drzewie w pobliżu wodospadu, pojawi się zwięzły opis: "the larch" ("modrzew"). To lakoniczne, ale uderzająco trafne nawiązanie do kultowego skeczu Monty Pythona.


Kiedy już dołączymy przeprogramowaną WD-40 do załogi, podczas rozmowy przez telecom stwierdzi ona: "I´m fully operational and all my circuits are functioning perfectly". To prawie dokładny cytat z raportu superkomputera HAL w filmie "Odyseja Kosmiczna 2001" (HAL stwierdzał, że jest "completely operational").


Jeśli przyjrzysz się naprawionej WD-40 na pokładzie Eureki, Roger stwierdzi, że pochodzi ona z planety Oakhurst IV. Oakhurst jak już wspomniałem to siedziba Sierry.


Kiedy na pokładzie Eureki przechwytujemy dziwną transmisję, na biurku jednego z rozmówców możemy zobaczyć kubek z logiem studia Dynamix, należącego do "rodziny Sierry" i pracującego przy stworzeniu piątej odsłony przygód Rogera Wilco.


Motyw z użyciem Space Monkeys w Kosmicznym Barze to nawiązanie do jednego z epizodów serialu "Star Trek: The Original Series" pod tytułem "The Trouble with Tribbles". Tribbles były to niewielkie futrzaste stworki, które bardzo szybko się mnożyły. Nieświadoma tego Uhura kupiła je od handlarza imieniem Cyrano Jones (w grze sprzedawca nazywa się Nelo Jones) i wkrótce rozpleniły się po całym statku.


Scena bójki z Cliffy'ego to też nawiązanie do wspomnianego epizodu serialu. Tam mechanik Scotty wdał się w bijatykę z Klingonem, który nazwał Enterprise śmieciarką.


Warto też zauważyć, że Nelo Jones przedstawia się nam jako "kupiec wenusjański" ("Merchant of Venus"). To nawiązanie do "Kupca weneckiego" ("The Merchant of Venice") pióra Williama Szekspira.

Po uwolnieniu Space Monkeys jesteś świadkiem nietypowej rozmowy strażników pilnujących sekcji, w której zamknięty jest Cliffy. Jeden z nich opowiada jak telefonicznie próbowano go nieudolnie namówić do zrezygnowania z usług Sprint i przejścia do TT&A i jej taryfy "Friends & Aliens". Sprint to wspomniany już sponsor gry, a omawiana usługa to zapewne nawiązanie do taryfy "Friends & Family" konkurencyjnej firmy MCI.


Jeśli po odwróceniu uwagi strażników wrócimy do głównej sali, zobaczymy dwie dziwnie ubrane postacie korzystające z teleportera. Jak w jednym z wywiadów wyjaśnił Sean Murphy (grafik pracujący przy Space Quest V), nagrano na potrzeby gry sporo materiału z udziałem poprzebieranych w osobliwe kostiumy (w dużej części pożyczone od ekipy robiącej w tym samym czasie grę Betrayal at Krondor) członków ekipy, co miało potem służyć do "zaludniania" tła gry. Wspomniane postacie to właśnie pozostałość to tamtych planach, a jedną z nich na pewno odgrywała Rhonda Conley (również grafik).


Jeśli po przybyciu na Klorox II zapytasz Droole'a o radę, ten stwierdzi "Maybe we should nuke them from orbit -- just to be safe". To nawiązanie do filmu "Obcy - Decydujące starcie" ("Aliens"), w którym Ripley radziła załodze "I say we take off and nuke the entire site from orbit. It's the only way to be sure."


Księżyce planety Klorox II nazywają się Larry, Curly i Moe, tak samo jak bohaterowie popularnych komedii z cyklu "The Three Stooges", zapoczątkowanego w latach 20-tych ubiegłego wieku.


Jeśli na planecie Klorox II przyjrzymy się targanym wiatrem suchorostom, pojawi się opis będący nawiązaniem do piosenki "Tumbling Tumbleweeds" napisanej przez Boba Nolana i wykonywanej przez jego zespół "Sons Of The Pioneers".


Scena z łapaniem za pomocą sondy Eva dryfującego w przestrzeni kosmicznej Cliffy'ego to kalka niemal identycznej sekwencji z filmu "Odyseja Kosmiczna 2001".


Kiedy Roger teleportuje się do bazy Genetix, wskutek błędu zostaje genetycznie "wymieszany z muchą". Identyczny wypadek przydarzył się bohaterowi klasycznego flimu "Mucha" ("The Fly"). Poniżej finalne stadium bohatera "Muchy" w wersji z 1986 roku.


Na stacji należącej do Korporacji Genetix, widziane na komputerze w ukrytym laboratorium logo Genetix to kolejne nawiązanie do loga Dynamix.


Ciekawe rzeczy można znaleźć w logach komputera w laboratorium Genetixu, są tam m.in. uwzględnione wydatki na:
- badania nad "Astro Chickenem 3" (pierwszego "Astro Chickena" robił ScumSoft, czyżby te korporacje były powiązane?),
- badania nad Amigo 9000 (zapewne nawiązanie do komputera Amiga)
- mebel o nazwie Dandy 2500 SUX (to mało subtelne nawiązanie do komputera Tandy 1000 SX)

W laboratorium Genetix możemy wypuścić z górnej klatki poczwarę o nazwie Labion Terror Beast (nawiązanie do popularnego Taza, diabła tasmańskiego z kreskówek "Looney Toons"), znaną nam z drugiej części gry. Warto jednak zawczasu nagrać stan gry.


Podczas przeglądania logów na komputerze w laboratorium Genetix, możemy zauważyć, że stacja ma numer OU812. Co ciekawe, takim sam jest w Space Quest III numer sprawy Rogera Wilco założonej przez Gippazoid Novelty Company z tytułu wspomnianego już nieopłaconego gwizdka. Możemy go zobaczyć jeśli obrócimy odbite w goglach Arnoida napisy. Poza tym "OU812" to nazwa płyty zespołu Van Halen.


"Goliath" dowodzony przez Quirka to podobno parodia potężnych imperialnych statków klasy Star Destroyer z "Gwiezdnych Wojen".


Kiedy czołgamy się w systemie wentylacyjnym Goliatha i na poziomie nr 8 przy "skrzyżowaniu" prowadzącym we wszystkich kierunkach udamy się w lewo, to po chwili Roger w pośpiechu zawróci, ścigany przez... Pacmana, bohatera klasycznej gry komputerowej.


Jeśli Rogera na pokładzie Goliatha zgniecie winda, zobaczymy komentarz nawiązujący do dużo starszej produkcji Sierry, skierowanej do dzieci - Mixed Up Mother Goose.


Pod sam koniec gry, Roger wydaje Droole'owi polecenie zwiększenia prędkość do wartości "heinous speed". Nawigator każe wszystkim zapiąć pasy, ale nikt tego nie robi. To zapewne nawiązanie do filmu "Kosmiczne jaja" ("Spaceballs"), w którym oglądaliśmy podobną scenę. Tam też Lord Dark Helmet wydał polecenie osiągnięcia "ludicrous speed", a następnie lekceważył uwagę o zapięciu pasów, co się dla niego boleśnie skończyło.


Ciekawostki o grze
Opracował Aegnor

To pierwsza gra z cyklu Space Quest, której nie stworzyli "Dwaj Faceci z Andromedy". Tylko jeden z nich, Mark Crowe, brał udział w pracach.

Grę stworzyło studio Dynamix, należące do "rodziny Sierry". Wcześniejsze części cyklu były tworzone przez samą Sierrę.

Gra nie doczekała się "ugłosowionej" wersji na płycie CD, mimo że Space Quest IV takową posiadał. To wynik problemów budżetowych studia Dynamix, które wolało w tamtym czasie skupić się na nowych grach niż na ekskluzywnych wydaniach dotychczasowych tytułów.

Duża część animacji postaci to zdigitalizowane sekwencje filmowe z udziałem żywych aktorów, przerobione następnie w programie Deluxe Paint. Rogera Wilco grał Sean Murphy, grafik pracujący przy grze.

Bohater cyklu Space Quest na trwałe wpisał się popkulturę. Jednym z dowodów na to jest przywołanie postaci Rogera Wilco w książce Pablo Tusseta "Najlepsze, co może przydarzyć się rogalikowi". W pewnym momencie główny bohater zostaje porwany, po czym wydostaje się z niewoli i desperacko próbuje opuścić kompleks, w którym rezydują porywacze. Błąkając się po zagraconych pomieszczeniach, zaczyna dość przypadkowo gromadzić napotkane przedmioty (w rodzaju białego obrusa, pieska z porcelany i szczoteczki), co kilkakrotnie nasuwa mu skojarzenia z grami przygodowymi i postacią Rogera Wilco. Niestety, w polskim tłumaczeniu książki z niewiadomych przyczyn zamieniono w tych fragmentach postać kosmicznego pomywacza na MacGyvera.

Copyright (c) Michał Czajkowski. Wszelkie prawa zastrzeżone.