Zapowiedź - So Blonde
www.gry-online.pl - wortal rozrywkowy


So Blonde
Virgo, 12 marca 2008

Popularność dowcipów o blondynkach z pewnością o czymś świadczy. Na przykład o braku kultury osoby je opowiadającej. Dlatego nie przytoczę tutaj ani jednego, zresztą każdy chyba słyszał przynajmniej kilka i wie w jaki sposób kobiety o jasnym kolorze włosów są w nich przedstawiane. Niewiele lepsze zdanie mamy o nastolatkach - że głupie to takie i płoche. A najgorsze to mamy chyba o Amerykanach (z nastawieniem na obywateli USA), którzy w oczach wielu Europejczyków są zadufanymi w sobie ignorantami. Jak to bywa z każdą obiegową opinią na jej potwierdzenie (bądź) obalenie nie trzeba poświęcić wiele wysiłku i bez problemu znajdzie się odpowiednie przykłady.

Sunny to właśnie taka stereotypowa nastoletnia blondynka wychowana w Stanach. Nie patrzy dalej niż poza czubek własnego nosa, jej zainteresowania ograniczają się do dbania o własne ciało, a cały wolny czas spędza na imprezowaniu i robieniu zakupów. Jeśli drogi Czytelniku zastanawiasz się gdzie w takim razie są jej rodzice to spieszę poinformować, iż ciężko pracują by swojej jedynej córce przychylić nieba. Nie inaczej było też gdy wybierali miejsce, gdzie spędzą rocznicę swojego ślubu. Zresztą luksusowy rejs po Morzu Karaibskim miał być także dla nich doskonałym prezentem i sposobnością do odpoczynku od codzienności. Dla Sunny zaś - kolejnym przykładem na beznadziejność staruszków. Kto to widział, żeby młoda i atrakcyjna dziewczyna jechała gdzieś z rodzicami zamiast z przyjaciółmi i chłopakiem. Ale uroczystość bez córy odbyć się nie mogła i, chcąc nie chcąc, Sunny na pokład okrętu trafiła.

Jak się jednak szybko okaże lepiej by dla niej było, gdyby tak się nigdy nie stało. Pewnego dnia dziewczyna po raz kolejny włóczyła się po pokładzie i nie zwracała uwagi na szalejący na morzu sztorm. Jednak sztorm zwrócił uwagę na nią i Sunny została zmyta z pokładu przez jedną z fal, a pech (w postaci Steve'a Ince'a) chciał, iż wypadek ten miał miejsce w okolicach trójkąta bermudzkiego. W efekcie nastolatka zniknęła nie tylko z pokładu statku ale i ze swojego czasu. Obudziła się na piaszczystej plaży, przed nią rozciągała się tropikalna dżungla, a po morzu pływały okręty okrutnych piratów - władców tych wód. Jednak to jeszcze nie jest największy problem naszej bohaterki. Jest nim fakt, iż woda rozmyła jej makijaż, a torebka w której miała kosmetyki wisi na palmie i najwidoczniej spodobała się dziwnemu zwierzakowi. Jej odzyskanie będzie pierwszym problemem jaki przyjdzie nam rozwiązać w grze.

Nie sposób w tym miejscu nie szukać nawiązań do Powrotu na Tajemniczą Wyspę od Kheops. Mamy nastolatkę rzuconą na plażę tropikalnej wyspy, mamy element futrzasty w grze (w So Blonde - łasicowate coś). I tylko jedna rzecz się nie zgadza - wyspa na której wylądowała Sunny jest zamieszkała, a jej mieszkańcy się wcale z tym nie kryją. Jest więc i wioska tubylców, piracka przystań jak i wspomniana już dżungla. Czy robi to wrażenie na bohaterce - jak najbardziej, tak doskonale urządzonego parku tematycznego jeszcze w życiu nie zwiedzała. Trzeba jednak oddać honor Sunny, iż patrząc na niektóre elementy widoczne na screenach faktycznie można by odnieść takie wrażenie. Po wiosce tubylców błąka się Elvis, a w komnacie gubernatora wyspy widać złotą płytę Elvisa, książkę ze wspomnieniami kapitana H. Hornblowera (bohatera, znanego także w Polsce, cyklu książek C.S. Forestera) oraz obraz przedstawiający braci Marx. Wszystko wskazuje więc na to, że główny scenarzysta gry - Steve Ince, znany chociażby z Beneath a Steel Sky czy dwóch pierwszych części Broken Sword - postanowił w swojej grze umieścić sporą ilość nawiązań do szeroko pojętej kultury (a co dla wielu jest dodatkową i, na ogół zawsze, dobrą zabawą).

Obawiać się jednak nie muszą Ci, którzy w grach szukają przede wszystkim rozrywki - So Blonde ma być typową przedstawicielką nurtu wacky z inteligentnym i nieco ironicznym humorem. Jednym z zadań, jakie scenariusz przed nami stawia będzie odzyskanie odtwarzacza MP3 (różowego) z mrocznej (a nawet mhrocznej) świątyni Voodoo, gdzie nikłej postury kapłan przechowuje ów artefakt. A Sunny nie tylko narazi mu się chęcią jego kradzieży ale także dość lekceważącym stosunkiem do jego osoby. Zresztą to nie jedyna osoba, której bohaterka podpadnie. Nie od dzisiaj wiadomo, iż nic bardziej nie irytuje pięknej kobiety niż druga piękna kobieta. A że wyspa jest też domem dla zjawisko pięknej piratki Morgany to nie dziwi fakt, iż pomiędzy obydwiema kobietami dojdzie do pojedynku (na słowa, podobnie zapewne jak w Monkey Island). Nic też tak nie jednoczy jak wspólny wróg - mikrej postawy Jednooki, który trzęsie całą wyspą, a któremu obydwie kobiety się przeciwstawią. Nie zabraknie też przyjaciół - wspomniany już futrzak Maks, wódz miejscowego plemienia Bajari (któremu Sunny pomoże odzyskać dawne zdolności) czy przystojny (do bólu zębów) Juan, gubernator wyspy o naturze poety i równie poetycko zakochany w piratce. Co ciekawe Sunny nie będzie jedyną grywalną postacią - autorzy zapowiadają dodatkowe dwie i o ile można się spodziewać, iż jedną z nich będzie Maks to co do drugiej można co najwyżej spekulować. Autorzy obiecują też kilka możliwych zakończeń gry, co mam nadzieję nie sprowadzi się do jednego wyboru na sam koniec rozgrywki.

Wizualnie gra ma olśniewać (już na screenach olśniewa). Piękne i szczegółowe tła oraz wyjątkowo soczyste barwy przyciągają oko. Nie może także zabraknąć animacji więc spodziewać się należy, iż wędrując po dżungli co chwile zobaczymy przemykające w gęstwinie stworzenie, a niebo we władanie wezmą ptaki oraz majestatycznie sunące chmury. Jak widać na załączonych obrazkach będzie to kolejna produkcja w niezwykle popularnym 2,5D. I tutaj pojawia się zgrzyt (niestety nie ostatni). Aby to jakoś wyglądało, styl i jakoś tekstur tła oraz tych nałożonych na postacie powinien ze sobą współgrać. A niestety w grze o to nie zadbano i, jak widać na screenach, bohaterowie dość mocno odcinają się na tle lokacji, co zbyt interesująco nie wygląda (przynajmniej dla mnie). I raczej nie zostanie poprawione w finalnej wersji gry. A lokacji ma być sporo, autorzy chwalą się liczbą 45, nie zapominając oczywiście dodać (ze skromnością) o braku tchu w piersiach na ich widok. Chociaż akurat niektóre faktycznie dech odebrać mogą to jednak o kilku z tych już widocznych na udostępnionych w sieci screenach tego samego powiedzieć nie można.

Drugi zgrzyt to liczne minigierki jakie mają pojawić się w czasie przygód Sunny na wyspie. Obawiam się czy czasem nie zdominują one produkcji, gdyż zdaniem autorów czas potrzebny na ukończenie gry to zaledwie 20 godzin (dla porównania - aby ukończyć Najdłuższą Podróż potrzeba było jakieś 40 godzin jak nie więcej). A jakie to mają być gry? Między innymi to hołd złożony starym, arcade'owym gierkom, takim jakie można było u schyłku PRL i na początku III RP kupić również w Polsce. Do najpopularniejszej z nich, w której jako Wilk zbieraliśmy jajka, jawnie nawiązuje jedna z pierwszych minigierek w której będziemy musieli zbierać spadające z drzew krople do skorupy kokosa. Oprócz tego jako Sunny będziemy grali na bębnach w Blonde Blonde Revolution, zagramy w swoisty klon Sokobana o nazwie Bucket Well jak i będziemy siłowali się na rękę w ramach treningu u Marii. A to tylko część (chociaż zdaje się większa) tego co szykują twórcy w finalnym produkcie. Dlatego obawiam się, iż w miejscach gdzie fan przygodówek spodziewa się zadania wymagającego ruszenia głową napotka zadania wymagające bardziej zręcznych palców i/lub odrobiny szczęścia.

Mimo wszystko gry wyglądam z nadzieją na to, iż przerwie dominację Deck13 (twórcy Ankh oraz Jacka Keane'a) oraz TellTale Games na rynku wacky adventures. A przygodówek z inteligentnym humorem nigdy dość, śmiech to jeden z najprzyjemniejszych sposobów wydłużenia sobie życia. Niemcy będą mogli się o tym przekonać już za kilka dni (premiera 14 marca, o ile w ostatniej chwili nie zostanie przesunięta). Kiedy gra trafi Polski - chwilowo nie wiadomo. Nieoficjalnie mówi się że ma zostać wydana w maju przez Cenegę, oficjalnie w planie wydawniczym firmy nie figuruje. Gra ma jednak, dzięki głównej bohaterce, zapewnione zainteresowania męskiej części graczy - sporo z nich zapewne kupi ją z nadzieją, iż Sunny będzie się rozbierać (jeśli ktoś uważa, iż kalam własne gniazdo to niech poczyta komentarze na jej temat zamieszone na portalach o grach komputerowych).

Jeśli gra Cię zainteresowała i chcesz dowiedzieć się o niej czegoś więcej, bądź sam(a) masz nowe informacje na jej temat, albo po prostu chcesz podzielić się wrażeniami, zajrzyj do tego tematu na naszym forum dyskusyjnym.

Copyright (c) Michał Czajkowski. Wszelkie prawa zastrzeżone.