Mini recenzje - Runaway 3: Przewrotny Los
www.gry-online.pl - wortal rozrywkowy


Runaway 3: Przewrotny Los

W Runaway: Przewrotny Los znalazłem dokładnie to czego się spodziewałem mając w pamięci poprzednie odsłony serii. W grze nie ma żadnych "usprawnień", żadnych czasówek, zręcznościówek czy czego tam jeszcze. Jest za to wspaniała, "ręcznie" rysowana grafika, genialna animacja, dynamiczne scenki przerywnikowe i wprost niebywała dbałość o szczegóły. Grając czułem się jakbym oglądał animowany film. I to dobry film. Humor, którego nie żałowali nam twórcy w poprzednich częściach, również w tej wylewa się z ekranu. Naśmiewanie się z filmów przygodowych, z badaczy zjawisk paranormalnych, z pensjonariuszy i personelu zakładu dla obłąkanych, z konwencji samych gier przygodowych, powodowało, że bawiłem się setnie, pomimo mroczniejszej niż w poprzednich częściach atmosfery.

Sama historia opowiedziana w trzeciej odsłonie gry ściśle wiąże się z częścią drugą. O tym co wydarzyło się pomiędzy grami dowiadujemy się np. słuchając i oglądając zapis z hipnotycznej sesji Briana lub wysłuchując wspomnień spotkanych przez bohatera postaci. Historia zakreśla koło, wszystkie wątki pozostawione nierozwiązane w poprzedniej części zostaną wyjaśnione w mniej lub bardziej pokrętny sposób. Nowością jest to, że naprzemiennie kierujemy poczynaniami Giny, Briana i... jeszcze kogoś.

Wielbiciele łamania głowy będą zawiedzeni, nie znajdą bowiem w Runaway 3 żadnych zadań zmuszających szare komórki do intensywniejszej pracy. Wszystkie zagadki są typowo ekwipunkowe i w zasadzie rozwiązują się same, a gdyby ktoś jednak się "zaciął" zawsze może skorzystać z wbudowanej w grę pomocy w postaci telefonu do przyjaciela lub podglądu wszystkich aktywnych elementów.

Jackowsky

Copyright (c) Michał Czajkowski. Wszelkie prawa zastrzeżone.