Czytelnia - Michael Stemmle obgaduje Sama i Maxa
www.gry-online.pl - wortal rozrywkowy


Michael Stemmle obgaduje Sama i Maxa
Tłumaczył Wajuś, styczeń 2004

Zapraszamy do lektury wywiadu, którego Michael Stemmle - jeden z twórców Sam & Max: Freelance Police - udzielił serwisowi Computer And Video Games.


- Jak opisałbyś Sam & Max: Freelance Police komuś, kto jeszcze nie słyszał o zwalczającym zbrodnie duecie pies + królik?

Michael Stemmle: Sam to pies. Nosi garnitur i podobno gra na banjo... fatalnie. Max to gołe, nadpobudliwe, królicze "coś". Razem, działając nie do końca zgodnie z przepisami i jako gałąź wymiaru sprawiedliwości, o której mówi się raczej niechętnie, czyli Freelance Police (Policyjni Wolni Strzelcy), wywracają do góry nogami cały światek przestępczy.

- Czy jesteś przekonany, że przejście w 3D okaże się sukcesem i że wasza gra nie powtórzy losu skasowanego ostatnio sequela Full Throttle?

Nie wiem na ile samo 3D ma jakiś związek z sukcesem czy porażką danej gry, ale wiem jedno - Sam i Max wyglądają świetnie w 3D.

- Jak teraz, gdy gra jest w 3D, odbywać się będzie sterowanie? Da się to jakoś odnieść do oryginalnego, przygodówkowego point & click?

Pewnie, że się da. Wzięliśmy po prostu znany z przygodówek 2D, stary dobry system point & click i zamieniliśmy "2" na "3". No dobra, słyszałem, że podobno trzeba było coś tam programować, ale istota polegała właśnie na tej zmianie.


- Czy tak jak w pierwszej grze znów pojawią się mini-gierki?

Czy pojawią się mini-gierki? Czy pojawią się mini-gierki?! Będzie więcej mini-gierek niż byłbyś w stanie wytrząsnąć z genetycznie zmodyfikowanego szczura laboratoryjnego, nieopierzony młokosie! Tak się dobrze składa, że akurat jedna z ponad tuzina naszych gierek polegać będzie właśnie na zabawie genetycznie modyfikowanymi szczurami laboratoryjnymi. W kosmosie. W 3D.

- Czy możesz zdradzić coś na temat fabuły gry?

Fabuła Sam & Max: Freelance Police to tak naprawdę sześć luźno powiązanych ze sobą odrębnych epizodów, które splata w całość jedna większa intryga. Każdy z epizodów obejmuje jedną dużą sprawę prowadzoną przez Freelance Police, każdy rozgrywa się w egzotycznych lokalizacjach (jak np. tanio wynajęta stacja kosmiczna czy żałosne, neopogańskie, pustynne Bachanalia [uroczystości ku czci Dionizosa, na których leje się dużo wina - przyp. Wajuś]). Każdy epizod gości także dziwacznych bohaterów negatywnych, jak Miss Milusińska o irytującym jak klakson głosie czy nikczemna sztuczna inteligencja stworzona z chipsów do tortilli.

Większą intrygę trzymamy póki co w sekrecie, ale starczy powiedzieć, że zawierać ona będzie te wszystkie niewiarygodne eskapady i dziwactwa, których fani oczekują od Sama i Maxa.

- Czy pojawią się jakieś postacie znane z poprzedniej części?

Oprócz Sama i Maxa jedyną postacią jaka oficjalnie powróci jest niepoczytalny i narwany sąsiad naszej pary wolnych strzelców - prywatny detektyw Flint Paper. Odegra on kluczową rolę w naszej wielkiej intrydze.

- Jaka część gry podoba ci się na razie najbardziej?

Nasza mini gierka "Skacz, pląsaj i machaj rękami". Nigdy bym się nie spodziewał, że Max może być aż tak skoczny.

Sam & Max: Freelance Police ukazać ma się już na wiosnę 2004.

Copyright (c) Michał Czajkowski. Wszelkie prawa zastrzeżone.