Czytelnia - Filmoskop: Possibilia
www.gry-online.pl - wortal rozrywkowy


Filmoskop: Possibilia
Elum, 11 stycznia 2017

Possibilia rzuca gracza widza od razu na głęboką wodę. Bez zbędnych wstępów, introdukcji czy innych prologów. Przeciętna amerykańska para mieszkająca na przeciętnych amerykańskich przedmieściach jest właśnie w trakcie trudnej, momentami bardzo emocjonalnej rozmowy. Rozmowy, która może całkowicie zmienić ich przyszłość. Ale los bohaterów nie został jeszcze przesądzony. Możliwości rozwiązania problemu wciąż jest, teoretycznie, nieskończenie wiele.

Possibilia pozwala swoim bohaterom przeżyć krótki skrawek życia na dokładnie szesnaście sposobów. Jest trochę jak w filmie "Dzień świstaka", którego bohater utknął w pętli czasowej i przeżywał jeden i ten sam dzień na okrągło. Różnica polega na tym, że w Possibilii wszystkie warianty rozgrywają się równolegle, jakby wszystkie ścieżki filmu interaktywnego odtwarzały się równocześnie. Można się pomiędzy nimi w miarę swobodnie przełączać, oglądać po kolei lub na wyrywki. Ale bez wpływu na cokolwiek, co dzieje się pomiędzy bohaterami.

Jak na krótkometrażowo-niskobudżetowy film "interaktywny" (interaktywny na odwrót?) Possibilia zrealizowana jest pierwszorzędnie. Wrażenie robią naturalnie ujęcia, w których poszczególne alternatywne rzeczywistości dosłownie nakładają się na siebie. Bywa, że na ekranie aż roi się od "klonów" bohaterów - różniących się od siebie wyłącznie tym, że chwilę wcześniej spontanicznie podjęli inną decyzję, np. zamiast podejść do drzwi, postanowili stanąć przy oknie. Co ciekawe, przełączanie się pomiędzy poszczególnymi odgałęzieniami rzeczywistości nie zaburza płynności rozmowy, ponieważ za każdym razem przebiega ona identycznie. Innymi słowy, twórcy Possibilii musieli nakręcić szesnaście idealnie zsynchronizowanych ze sobą wersji filmu.

Światowa premiera Possibilii odbyła się w kwietniu 2014 podczas festiwalu filmowego Tribeca Interactive Roberta DeNiro. Niedługo później premierę miała mieć konwersja na konsolę Xbox 360. Niestety coś nie wyszło, nie zagrało i przez kolejne dwa lata wydawało się, że Possibilia w najlepszym wypadku podzieli los The Act - nie mniej oryginalnego interaktywnego eksperymentu, który na swojego wydawcę/dystrybutora czekał aż sześć lat. Twórcy Possibilii wybrali jednak inną ścieżkę i postanowili niespodziewanie, latem ub. roku, udostępnić całość on-line. Cóż, oby wersja on-line pozostała dostępna jak najdłużej, oby nie skończyła jak nieosiągalne na dzień dzisiejszy przygodówki Little Loud - Bow Street Runner czy The Curfew. Internet czasem zapomina. To jego największa wada.


Copyright (c) Michał Czajkowski. Wszelkie prawa zastrzeżone.