Czytelnia - Zróbmy sobie przygodówkę - wydanie czwarte
www.gry-online.pl - wortal rozrywkowy


Zróbmy sobie przygodówkę - wydanie czwarte
Elum, 26 lipca 2010

Łatwo mieć pomysł na grę komputerową. Bez porównania trudniej jest go zrealizować. Wiedzą o tym doskonale twórcy przygodówek freeware, którzy każdego roku zapowiadają co najmniej kilkadziesiąt nowych tytułów tego gatunku. Początki są zawsze entuzjastyczne. Po kilku dniach/tygodniach/miesiącach od rozpoczęcia pracy autor publikuje w internecie pierwsze materiały (szkice, screeny, krótkie animacje) z nadzieją na pozytywne komentarze znajomych i nieznajomych internautów. Co dalej? Zaczynają się schody. Tworzenie gry, które w teorii wydawało się zajęciem świeżym i ciekawym stopniowo staje się ciężką i żmudną harówką. Mijają kolejne miesiące. Autor dawno przestał już wierzyć, że uda mu się ukończyć grę w zaplanowanym terminie. Ma coraz poważniejsze wątpliwości, czy w ogóle ma ochotę ją kończyć.

Brzydko upraszczam i generalizuję, zgadza się. Nie zawsze tak właśnie to wygląda. Wielu zdolnych, początkujących deweloperów, mając świadomość powyższych problemów, wybiera inną drogę. Na przykład tworząc gry na miarę swoich możliwości - odpowiednio krótsze, mniej skomplikowane. Za to takie, które posiadają zakończenie.

Po raz kolejny postanowiłem zebrać trochę ciekawszych pomysłów na przygodówki freeware, które zostały do dnia dzisiejszego zapowiedziane. Może przynajmniej część z nich doczeka się kiedyś premiery.

10. MANIAC MANSION: NIGHT OF THE METEOR

Nie przepadam za nieoficjalnymi remake'ami/kontynuacjami popularnych serii/tytułów. Przy King's Quest: The Silver Lining zasypiam na stojąco. Nad Zak McKracken: Between Time and Space ziewam z nudów. Wyjątki to kilka znanych remake'ów starszych gier z serii King's Quest i Quest for Glory - tylko ich twórcom udało się, moim zdaniem, odtworzyć oryginalny, niepowtarzalny klimat i niczego przy okazji nie zepsuć.

Niedługo tytuł mistrza w tej dyscyplinie ma szansę przejąć Maniac Mansion: Night of the Meteor. To jeden z dwóch powstających aktualnie remake'ów Maniac Mansion (drugi to Meteor Mess 3D - konwersja Maniac Mansion do pełnego 3D). Dlaczego Night of the Meteor prezentuje się bez porównania ciekawiej? Ponieważ jego autorzy trafili w sedno - uznali, że Maniac Mansion najlepiej wyglądać będzie z oprawą w stylu Maniac Mansion 2: Day of the Tentacle. W życiu lepiej bym tego nie wymyślił.


9. NELLY COOTALOT II

Pocieszna, optymistyczna przygoda z dobrze wychowaną panią pirat w roli głównej ma szansę doczekać się sequela. Wiadomo, że będzie bardziej trójwymiarowy od pierwowzoru. A czy będą trójwymiarowe warzęchy? Mam nadzieję, że chociaż tuzin.


8. EDWARD FOGG

Czeski Edward Fogg powstaje od około pięciu lat i na chwilę obecną jest podobno gotowy w 68 procentach (tak twierdzi źródło - tj. oficjalna strona). Tytułowym bohaterem gry jest patolog z Londynu, zaangażowany w wyjątkowo mroczną sprawę morderstwa, do którego doszło w odległej Shakesbury. Choć Edward Fogg to klasyczny kryminał, nie należy spodziewać się sielanki w stylu przygód Herculesa Poirot. Fogg to nie kulturalny dżentelmen z wypielęgnowanym wąsem, tylko brodaty morfinista zmagający się z brutalną rzeczywistością najciemniejszych zaułków wiktoriańskiej Anglii.


7. THE FACE OF CORRUPTION

Guy Marlowe to stereotypowy przykład detektywa, oddanego swojej pracy 24 godziny na dobę, porzuconego przez kobietę nie mogącą znieść trybu życia swego męża. Pewnego wieczoru nasz zmęczony życiem bohater zostaje zaatakowany przez nieznanego napastnika. Choć udaje mu się obronić, zdarzenie rodzi w jego głowie pytania. Czy był tylko przypadkowym celem? Czy atak mógł być związany ze sprawami morderstw, nad którymi ostatnio pracował? Czy napastnik spróbuje zaatakować znowu? Z rozwiązaniem zagadki poczekać musimy do premiery powstającego aktualnie pierwszego rozdziału The Face of Corruption o niewiele mówiącym tytule A Sleepless Night.


6. THE LONGEVITY GENE

W przygodówce The Longevity Gene, trochę jak w Boryokudan Gemini Rue, odwiedzimy futurystyczny świat wielkich korporacji i żądzącej ludźmi technologii. Główny bohater, zupełnie jak w Gemini Rue, nie pamięta kim jest i dokąd zmierza.


Atmosferę gry tworzonej przy pomocy programu Adventure Game Studio budować pomoże klasyczna oprawa audiowizualna (rozdzielczość 320x200, muzyka w formacie MIDI). Całość najprawdopodobniej ukaże się w dwóch częściach. Pierwszej, jeśli wierzyć w zapewnienia autora, spodziewać możemy się jeszcze w tym roku.

5. ANNA'S ROOM

Anna's Room to krótkometrażowa (będą tylko dwie lokacje) czarna komedia z elementami sci-fi inspirowana m.in. twórczością braci Grimm. Anna to młoda dziewczyna posiadająca zdolność telekinezy, więziona przez złą staruchę eksperymentującą na niej, oraz mówiącym pluszowym misiu - Tedzie. Podobny wystąpił w filmie Stevena Spielberga "AI".


4. THE ADVENTURES OF REGINALD MCDEAD

Przygodówka w stylu Małpiej Wyspy ze zwłokami w roli głównej? Najkrócej rzecz ujmując, szykuje się kolejna gra (o) zombie. Oby nie trzeba było na nią czekać dłużej niż na Nearly Departed.



3. WRETCHER

Początkujący pisarz Keith i jego dziewczyna Aileen trafiają do niewielkiego miasta Crownheaven. To tu znajduje się rezydencja, którą Aileen odziedziczyła w spadku po śmierci wujka. Niestety przyjazd na miejsce to dopiero początek... koszmaru. Zdaniem policji wujek popełnił samobójstwo. Ale coś się nie zgadza. Po pierwsze, Aileen nie wierzy, że wujek mógł, tak po prostu, odebrać sobie życie. Po drugie, bez śladu zaginęła jego żona. Choć od zdarzenia minęło już kilka miesięcy, kobieta nadal się nie odnalazła.


Wretcher to opowieść składająca się z trzech części. Na pomysł jej napisania autor wpadł w połowie 2008 roku. Prace nad grą rozpoczął dokładnie rok później - w czerwcu 2009. Co ciekawe, choć premiery finalnej wersji nie widać jeszcze nawet na horyzoncie, Wretcher doczekał się już grywalnej wersji demo (link do pliku znaleźć można na forum AGS), pozwalającej poczuć atmosferę gry i zaznajomić się z jej początkowymi scenami i lokacjami.


2. WINTER'S SHADOW

Winter's Shadow to druga, po Eternally Us, produkcja z logiem Infinite Grace i zarazem trzecia wspólna gra Bena Chandlera i Stevena Poultona, którym współpraca najwidoczniej przypadła do gustu. Do tego stopnia, że tym razem postanowili stworzyć coś poważniejszego od typowych dla Bena304 przygodówek "na kwadrans". Nowością w stosunku do wcześniejszych gier jest również efektowny zwiastun, którym reklamowana jest Winter's Shadow. Można się z niego dowiedzieć, że premiera gry ma odbyć się jeszcze tego lata. Czy twórcom uda się tego terminu dotrzymać? Bez obaw. Znając ich wcześniejsze dokonania można mieć niemal stuprocentową pewność, że tak.


1. THE JOURNEY DOWN

Co odróżnia The Journey Down (elegancka strona oficjalna) od innych klasycznych przygodówek? Na pewno postacie - z podobnymi do afrykańskich masek niezwykłymi twarzami, wyglądającymi dziwacznie i niepokojąco w futurystycznych lokacjach. The Journey Down składać się będzie w sumie z czterech rozdziałów. Pierwszy z nich, zatytułowany Over the Edge, poznamy bliżej być może już w sierpniu. To niedługo, biorąc pod uwagę fakt, że gra powstaje od czterech lat.



Copyright (c) Michał Czajkowski. Wszelkie prawa zastrzeżone.