Czytelnia - Filmoskop: Get Lamp
www.gry-online.pl - wortal rozrywkowy


Filmoskop: Get Lamp
Elum, 8 stycznia 2011

O "Get Lamp" pisałem już na chwilę przed oficjalną premierą, która ostatecznie odbyła się na przełomie lipca i sierpnia ubiegłego roku. Teraz, po obejrzeniu filmu, postanowiłem wrócić do tematu. Myślę, że zasługuje na to, by poświęcić mu więcej uwagi.

"Get Lamp" to jedyny, jak do tej pory, film dokumentalny o historii gier tekstowych, z których oczywiście wywodzą się graficzne/klasyczne przygodówki. Komputerowe tekstówki, jak wiadomo, narodziły się w drugiej połowie lat siedemdziesiątych. Za pierwszą grę z tego gatunku uznaje się Colossal Cave Adventure (znaną również jako Colossal Cave lub po prostu Adventure), którą w 1976 roku samodzielnie stworzył Will Crowther - wówczas programista i entuzjasta chodzenia po jaskiniach. Pracując nad Colossal Cave połączył umiejętności programistyczne ze swoim największym hobby - w efekcie powstała nie tylko jedyna w swoim rodzaju gra, ale również wirtualny opis pewnego, istniejącego w rzeczywistości, fragmentu Jaskini Mamuciej, znajdującej się na terenie stanu Kentucky. Ale Colossal Cave z roku 1976 nie była idealna. Człowiekiem, który rok później rozwinął pierwotny pomysł, wprowadził do surowej gry Crowthera dodatkowe elementy fabuły, dzięki czemu stała się ona bardziej atrakcyjna dla przeciętnego odbiorcy, był Don Woods. To wersja Woodsa doczekała się szeregu konwersji, była też sprzedawana w sklepach (wersja DOS-owa pojawiła się w 1981 roku) i zainspirowała kolejnych twórców i firmy do tworzenia podobnych gier.

Colossal Cave Adventure na żywo - zestawienie fragmentu gry z rzeczywistą okolicą Jaskini Mamuciej.

Don Woods - jeden ze sprawców całego zamieszania, współautor Adventure.

Pierwsze segmenty "Get Lamp" opowiadają przede wszystkim o gigantach tamtych czasów, przełomu lat 70-tych i 80-tych, takich jak firma Adventure International Scotta Adamsa, jako pierwsza w historii zajmująca się wyłącznie sprzedażą gier komputerowych. Naturalnie nie mogło też zabraknąć wypowiedzi współtwórców legendarnego Zorka oraz innych twórców gier Infocomu, które wówczas odnosiły sukcesy komercyjne porównywalne z dzisiejszymi megaprodukcjami Rockstara, czy Valve Software. W filmie wystąpili m.in. Bob Bates, Brian Moriarty, Dave Lebling i Mark Blank. Steve Meretzky, który pierwszą połowę lat 90-tych spędził w Legend Entertainment, ze wzruszeniem wspomina czasy pracy w Infocomie jako najlepszy okres swojej kariery zawodowej.

Warto podkreślić, że "Get Lamp" pomija temat graficznych przygodówek. Nie udaje, że nie istnieją. Po prostu je ignoruje. Film nie mówi o tym co Bates, Moriarty, czy Meretzky robili bezpośrednio po odejściu z Infocomu. Nie pojawia się ani jedno słowo nawet o Mystery House - pierwszej grze przygodowej Roberty Williams, która powstała na fali popularności gier tekstowych, a ukazała się już w 1980 roku. Z kolei firma Legend Entertainment - kontynuująca przecież tradycje Infocomu (tworząca początkowo hybrydy tekstówek z przygodówkami, a z czasem już tylko klasyczne przygodówki) występuje jedynie w kontekście zakończenia pewnej istotnej, dla gier komputerowych, epoki. Piszę o tym po to, żeby osoby mające ochotę obejrzeć "Get Lamp" tylko dla wątków przygodówkowych wiedziały czego mają (i nie mają) się spodziewać. Film stara się natomiast zwrócić uwagę na fakt, że historia interactive fiction nie zakończyła się wraz z końcem Infocomu i innych ważnych dla gatunku firm.

Brian Moriarty po latach spędzonych w Infocomie trafił do LucasFilm/LucasArts, gdzie stworzył m.in. Looma.

Steve Meretzky - ostatnie przygodówki przy których pracował to The Space Bar i... Warcraft Adventures.

Gry tekstowe wróciły dzięki społecznościom internetowym, które od lat 90-tych utrzymują gatunek przy życiu. Co roku powstają dziesiątki nowych gier, od 1995 roku organizowany jest też coroczny konkurs IFComp (w ubiegłym roku odbyła się jego 16 edycja). Dla fanów związanych z interactive fiction obecność tekstówek jest tak oczywista, jak istnienie książek i słowa pisanego w internecie. Na temat interactive fiction pisano nawet prace doktorskie. Tekstówkami wciąż interesują się również gracze... niewidomi, dla których ultraszczegółowa grafika, na przykład najnowszego Tomb Raidera (tego z brudną panną Croftówną) to czysta abstrakcja.

Nie ma wątpliwości, że "Get Lamp" to film dokumentalny zrealizowany wzorowo. Jego autor - Jason Scott (znany przede wszystkim jako założyciel internetowego archiwum Textfiles), podszedł do tematu bardziej profesjonalnie niż wielu twórców z odpowiednim zapleczem i milionowym budżetem. Do produkcji przygotowywał się kilka lat. Do udziału w filmie zaprosił kilkadziesiąt osób związanych z interactive fiction (zabrakło niestety Willa Crowthera, który zupełnie odciął się od Adventure podobno jeszcze w latach 80-tych). Z ponad 100 godzin wywiadów nagranych pomiędzy 2006, a 2008 rokiem pozostało około 100 minut doskonale zmontowanego materiału. Film w 90 procentach składa się z wypowiedzi siedzących przed kamerą osób, ale każde ujęcie jest tu tak samo ważne. Nic nie jest przypadkowe. Jakość obrazu i dźwięku również stoi na najwyższym poziomie. Zabawnym, ubarwiającym film motywem jest tytułowa lampa, która wzięła udział chyba w każdym z kilkudziesięciu wywiadów (czasem leży na półce obok, czasem widoczny jest tylko jej niewielki fragment, gdzieś w tle). I tylko szkoda, że film pewnie nigdy nie będzie tak popularny, jak równie dobre (lub o wiele gorsze) filmy dokumentalne o bardziej chwytliwej tematyce. Chciałbym zobaczyć kiedyś "Get Lamp" na przykład na kanale Planete. Niestety na dzień dzisiejszy jedynym legalnym źródłem gdzie film Jasona Scotta jest dostępny (poza wybranymi targami, konwentami i konferencjami, na których jest pokazywany) jest jego oficjalna strona internetowa.





Copyright (c) Michał Czajkowski. Wszelkie prawa zastrzeżone.