Czytelnia - Przygodoskop ma 10 lat!
www.gry-online.pl - wortal rozrywkowy


Przygodoskop ma 10 lat!
Elum, 24 sierpnia 2012

Lato 2002 roku nie było najszczęśliwsze dla miłośników przygodówek. Niewielka ilość sensownych nowości i zapowiedzi wydawniczych tylko utwierdzała w przekonaniu tych, którzy od co najmniej kilku lat zwiastowali upadek gatunku. W tak niesprzyjających okolicznościach przyrody, pewien młody Wrocławianin posługujący się w swoich wirtualnych wycieczkach pseudonimem Czaju, postanowił założyć stronę internetową. O grach przygodowych! Choć rodzina, przyjaciele, znajomi, sąsiedzi, partnerki seksualne i ludzie na ulicy pukali się w czoło, nie zraziło to młodego Wrocławianina przed uruchomieniem pierwszej wersji swojej strony, którą nazwał, po prostu, Przygodoskop. Prawda, że ładnie?

Bezcenny link do najstarszej zachowanej wersji Przygodoskopu - mniej więcej tak strona wyglądała do marca 2003 roku.

Ustalenie konkretnego dnia, w którym Przygodoskop pojawił się w sieci jest już raczej nierealne. Wiadomo za to, że pierwsza recenzja (pierwszego Gabriela Knighta) ukazała się mniej więcej 24 sierpnia - potraktujmy więc ten dzień jako symboliczną datę urodzin. Warto przy okazji powspominać ówczesną internetową konkurencję. Na świecie rządziły wówczas dwa serwisy, oba o polskich korzeniach - AdventureGamers.com Marka Bronstringa (Marek, bo jego szanowna rodzicielka pochodzi z polski) oraz JustAdventure.com Randy'ego Slugansky'ego (Slugansky, bo w Polsce urodził się jego ojciec). Pierwszy w historii w pełni polskojęzyczny serwis o przygodówkach, prowadzony przez Texa Murphy'ego i Keffa, niestety zawiesił działalność latem 2001 roku. Z kolei sąsiadujący z Przygodoskopem do dnia dzisiejszego Adventure Zone w tamtych czasach istniał jedynie w formie zinu i nie miał stałej internetowej siedziby. Do 2005 roku równolegle z Przygodoskopem funkcjonowała jedynie niewielka, poświęcona starszym tytułom, strona założona przez Cachaito.

Początki Przygodoskopu, jak nietrudno zgadnąć, nie mogły być łatwe. Czaju, w pierwszych miesiącach wspierany jedynie przez brata (podobno młodszego) Bartolomeo, musiał zmagać się z ograniczeniami kilku megabajtowego serwera, na którym umieszczanie jakichkolwiek większych plików (w tym screenów) było praktycznie niemożliwe. Z czasem ojcowie założyciele nawiązali współpracę m.in. z Galadorem i Virgo. Niedługo potem do redakcji przypadkiem dołączyłem ja i Wajuś, a w kolejnych latach Aegnor, Davero, Jackowsky oraz, gościnnie (jako Special Guest Star), Ascovel. Każdy pozostawił na Przygodoskopie swój ślad, nie tylko w postaci wyśmienitych artykułów i innych ciekawych materiałów, ale też pomysłów. Wystarczy wspomnieć Galadora, dzięki któremu od pięciu lat regularnie spotykamy się na przygodoskopowych zlotach. Dzisiejszego Przygodoskopu nie byłoby również bez pomocy zjawiających się zwykle kompletnie znienacka współpracowników oraz niewielkiej garstki aktywnych forumowiczów, którzy przez lata pomagali budować niepowtarzalny klimat przygodoskopowego forum dyskusyjnego.

Przygodoskop od początku miał być serwisem nieco bardziej krytycznym. Nawet w czasach gdy ciekawych przygodówek ukazywało się mniej, staraliśmy się nie zawyżać ocen nowościom i nie chwalić gier tylko za to, że są. Nigdy nie zabiegaliśmy o współpracę z polskimi wydawcami, nie interesowały nas patronaty medialne. Może to błąd, ale w zupełności wystarczało nam pisanie o grach przygodowych i oczywiście wszystkim co z nimi związane. Jeśli się uda, pewnie pozostanie tak przez kolejne dziesięć, dwadzieścia, a może i pięćdziesiąt lat. Mam nadzieję, że internet to wytrzyma. Najlepszego.


Copyright (c) Michał Czajkowski. Wszelkie prawa zastrzeżone.