Przygodoskop
http://www.przygodoskop.pl/forum/

Gray - rozpikselowana przygodówka w czterech kolorach
http://www.przygodoskop.pl/forum/viewtopic.php?f=16&t=1143
Strona 1 z 2

Autor:  Fitz [ sob 09 lut 2013, 22:25 ]
Tytuł:  Gray - rozpikselowana przygodówka w czterech kolorach

Tak tu sobie lurkuję od lat, siedzę cicho, czytam. Ale Elum poradził, żeby się wychylić spod miotły i coś powiedzieć o mojej AGS-owej produkcji.

Na początek się przedstawię. Maciek jestem, tu i tam (AGS, magazyn Esensja) znany jako Fitz, lat 33, miłośnik przygodówek od niemal dwudziestu (najbliższe memu sercu pozostają stare produkcje LucasArts), twórca komiksów oraz gier.

A właściwie póki co jednej gry:

GRAY

Obrazek

Gray to ten milusi Obcy po prawej. Mieszkał sobie spokojnie na Księżycu, czytał książki - i nikt nie wiedział o jego istnieniu (zaprzeczam, jakoby gra była autobiograficzna!). Ale zamarzyło mu się zobaczyć świat, przeżyć Przygodę... Wsiadł więc do statku i wystrzelił w stronę Ziemi. Dalej wszystko potoczyło się według praw Murphy'ego. Zgrzyt, bum, trach! I tym sposobem znalazł się na wsi spokojnej, wsi wesołej, otoczonej tętniącymi życiem łąkami, urokliwymi jeziorami i szumiącymi i warczącymi lasami. A to nie jest miejsce dla Obcych... Wydostanie Graya z tego padołu - oto misja gracza!

Grę można pobrać za darmo TUTAJ, a więcej obrazków - a także piosenek - TUTAJ.

Dla nie obeznanych z AGS instrukcja jest w katalogu z grą. Można grać po polsku (ustawienie języka wyjaśnione w instrukcji). Przy ładowaniu save-ów z innej wersji językowej wyświetlać się będą krzaczki. Jeśli tak się stanie, to najlepiej zacząć grę od nowa.

Gdyby ktoś potrzebował wskazówki, to piszcie w tym wątku - albo zajrzyjcie TUTAJ.

A teraz wybaczcie, idę zrobić inwazję na wszystkie okoliczne wątki ;) I've been preparing for that for YEARS! MUAHAHAHAAAA! :mrgreen:

Autor:  Elum [ ndz 10 lut 2013, 14:15 ]
Tytuł: 

Bardzo dobrze, że założyłeś ten wątek, bo Gray to zdecydowanie jedna z najciekawszych przygodówek freeware ostatnich miesięcy i należy się nią chwalić. Gdyby nie to, że mam potworne zaległości we wszystkim (z grami włącznie :P), już dawno (tj. zaraz po premierze) napisałbym o niej do "Kącika amatora".

BTW, niezmiennie uwielbiam zdziwiony/przerażony (?) wyraz twarzy pana rolnika. :lol:

Autor:  Urszula [ ndz 10 lut 2013, 15:16 ]
Tytuł:  Re:

Elum pisze:
, niezmiennie uwielbiam zdziwiony/przerażony (?) wyraz twarzy pana rolnika. :lol:


Masz wyobraźnie, bo ja takiej miny nie widzę. :)

Autor:  Fitz [ ndz 10 lut 2013, 15:47 ]
Tytuł:  Re:

Elum pisze:
Bardzo dobrze, że założyłeś ten wątek, bo Gray to zdecydowanie jedna z najciekawszych przygodówek freeware ostatnich miesięcy i należy się nią chwalić. Gdyby nie to, że mam potworne zaległości we wszystkim (z grami włącznie :P), już dawno (tj. zaraz po premierze) napisałbym o niej do "Kącika amatora".


Myślę, że trafiłem na specyficzny moment z wypuszczeniem Graya. Dzień potem premierę miała The Cat Lady, trzy dni potem Primordia. Z początku byłem przerażony taką sytuacją - ałe w praniu wyszło tak, że zrobił się przy tej okazji wzmożony ruch na AGś i trochę (a nawet spooooro) uwagi, choćby i rykoszetem, poszło na Graya. A co do recki, to w związku z w/w sytuacją Ty miałeś pełne ręce roboty z opisywaniem - było, nie było - hiciorów :) Poza tym co się odwlecze, to nie uciecze.

Cytuj:
BTW, niezmiennie uwielbiam zdziwiony/przerażony (?) wyraz twarzy pana rolnika. :lol:


Niezamierzony efekt, ale tak wyszło, po założeniu czapki. Przerażony to może nie, ale zdziwiony na pewno :) Ach, te piksele - kwadracik w te czy we wte, a tyle możliwości interpretacji :D

Autor:  Fitz [ czw 18 kwie 2013, 23:36 ]
Tytuł:  Re: Gray - rozpikselowana przygodówka w czterech kolorach

Elum, dzięki wielkie za reckę, zaskoczony jestem tak pozytywną - bo się spodziewałem na bank bęcków za długość monologów Graya :)

A w międzyczasie ja dorobiłem do Graya dodatek wielkanocny - tzw. Easter Egg Edition - dostępny tutaj. Tryb Easter Egg można odpalić w dowolnym momencie za pomocą * (gwiazdki), bez tego to po prostu zasadnicza wersja gry. A co w nowej?

- nowe, w pełni interaktywne przedmioty
- nowe lokacje - niektóre interaktywne, a w niektórych... Gray może zginąć
- nieco zmienione cutscenki (w tym intro - ale tylko w wersji angielskiej)
- kilka innych niż w zasadniczej wersji reakcji na działania Gracza (można zginąć)
- można w końcu zadać pewne pytanie (i zginąć)

Jeśli ktoś ma ochotę - miłej zabawy w szukanie. A jeśli ktoś sobie życzy, puszczę kilka małych hintów :)

Autor:  Elum [ pt 19 kwie 2013, 11:26 ]
Tytuł: 

Fitz pisze:
Elum, dzięki wielkie za reckę, zaskoczony jestem tak pozytywną - bo się spodziewałem na bank bęcków za długość monologów Graya :)

Ja jestem cierpliwy człowiek (zazwyczaj) i sporo zniosę. Jak mnie Gray w pewnych momentach zaczynał nudzić to się np. koncentrowałem na muzyce. A ten sobie gadał i gadał... i gadał. I gadał. ;)

Autor:  Oli10 [ wt 13 sie 2013, 01:33 ]
Tytuł:  Re: Gray - rozpikselowana przygodówka w czterech kolorach

A ja jeszcze gram, miałem napisać później... ale niech tam, napiszę już teraz - intro jest ZNAKOMITE! :) Reżyseria i animacje - świetne, aż chciałbym zobaczyć serial z Grayem zrealizowany w taki oto sposób!

Gram dalej. Na pewno przejdę do końca :)

Autor:  Oli10 [ ndz 18 sie 2013, 14:07 ]
Tytuł:  Re: Gray - rozpikselowana przygodówka w czterech kolorach

Udało się :) Bardzo, bardzo sympatyczna gierka, gratuluję :)

Oprawa audiowizualna jest po prostu świetna! Intro i outro zrobione znakomicie, ale to, co się dzieje w trakcie gry, także cieszy uszy i oczy - szczególnie podobało mi się, że Gray nie jest "statycznym" bohaterem, ale jest nieco... niezależny od gracza. Często-gęsto gestykuluje, udaje robota bojowego... świetne. Grafika i animacje zachwyciły mnie i zapomniałem, że gram w agsową produkcję - na chwilkę przeniosłem się do początku lat 90 (ech :) ), a cztery kolory dodawały całości uroku retro (heh, pamiętam jeszcze gry, które miały niewiele więcej kolorów od Graya, a wyglądały o wiele gorzej :) ). Udźwiękowienie bezbłędne, a soundtrack bardzo przyjemny (pasuje do klimatu całości).

Jeśli chodzi o sam gameplay... Cóż, ja z kolei wolę przygodówki poważniejsze (niespodzianka, niespodzianka!) ALE przeciwko tym mniej poważnym nic nie mam - ba, seria Monkey Island i Simon the Sorcerer to jedne z moich ulubionych serii (a i Quest for Glory do końca poważny nie jest? :) ), tak więc w Graya grało mi się bardzo przyjemnie. Klimat - nie wiem, czemu - ale przypominał mi właśnie coś pomiędzy naszym polskim Teenagentem (pomimo umieszczenia akcji w USA czułem polski "smaczek") a Monkey Island. Fabuła jako taka nie istnieje, ale w tego typu grach fabuła nie jest najważniejsza (pierwszy Simon też był w gruncie rzeczy podróżą z punktu A do punktu B, a ile radości dawał). Podobała mi się interakcja z panem farmerem, jego straszliwy pupil i sroczka, ale i tak najfajniejsze było konwersowanie z "Jego wysokością" :) Wprowadzenie tej postaci było strzałem w dziesiątkę i pomysłowym sposobem na pchnięcie akcji do przodu. Jeśli chodzi o humor, to moje ulubione momenty komediowe związane były właśnie z tą postacią - poduszeczka, sroka, palenie... w ogóle, sama idea przeganiania tego niemilca po niebie jest świetna :D Zagadki oczywiście dość abstrakcyjne, ale na szczęście bez szaleństw i jeśli się już "zatopiło" w świecie Graya, wszystko wydawało się na swój pokręcony sposób logiczne (trochę jak w Monkey Island). Jedynie dwa momenty pixel huntingu trochę mniej przypadły mi do gustu, ale to mały minus :)

Najbardziej "kontrowersyjna" część gry - czyli monologi Graya - jakoś wyjątkowo mi nie przeszkadzały. Oczywiście czasami można się poczuć jakbyśmy nagle znaleźli się na Wikipedii, ale moim zdaniem to nie minus, a nawet plus, bo gra zyskuje dzięki temu spore walory edukacyjne, a sam główny bohater - osobowość. Gray wydaje mi się takim archetypem nerda (pod wieloma względami jest mi bliski :P ) - posiada sporą wiedzę na tematy wszelakie, zna na pamięć "Gwiezdne wojny" i "Władcę Pierścieni", ma nawet miecz świetlny, a mimo to (a może dlatego?) pędzi samotny żywot, za przyjaciół mając jedynie książki i rzadko prowadzi dialogi - częściej są to monologi. Jeszcze częściej ucieka w krainę fantazji. Jak już wspomniałem - dodaje mu to osobowości i charakteru, a przy tym - pomimo całej komediowej otoczki - trochę mi było żal Graya, gdy wrócił do domu, a na miejscu czekały na niego tylko jego książki...

Ogółem więc - wrażenia in plus i czekam na sequel :)

Autor:  Fitz [ śr 21 sie 2013, 16:37 ]
Tytuł:  Re: Gray - rozpikselowana przygodówka w czterech kolorach

Dzięki za tak wnikliwą i wyczerpującą recenzję, bardzo mi miło :) A kolejne przygody - których Gray, jako istota kochająca spokój i ciszę, na pewno by sobie nie życzył - już się klują w mojej głowie :mrgreen: Na pewno będzie jedna mała, krótsza, acz na pewno nieco zaskakująca historyjka - a po niej być może coś dłuższego i nawet bardziej pojechanego niż pierwszy Gray :) Kłopot tylko z muzyką, bo autora genialnego soundtracka do Graya gdzieś zwyczajnie wcięło i kontakt się urwał.

Autor:  jackowsky [ ndz 25 sie 2013, 21:33 ]
Tytuł:  Re: Gray - rozpikselowana przygodówka w czterech kolorach

Wstyd przyznać, ale utknąłem na samym początku. Mam papierosa i mogę go dać rolnikowi. No i tyle. W jedną stronę przejście blokuje pies, w drugą pszczoły. Jak grać? :D

Autor:  Fitz [ ndz 25 sie 2013, 22:56 ]
Tytuł:  Re: Gray - rozpikselowana przygodówka w czterech kolorach

Tak, to jest wredna zagadka :) Akurat na samiuśki początek, żeby gracza wdrożyć w pokręconą logikę.

OK, to uwaga na spoilery!

SPOILERSPOILERSPOILERSPOILERSPOILERSPOILERSPOILER

1. Danie rolnikowi peta to część zagadki - ale nie wszystko.

SPOILERSPOILERSPOILERSPOILERSPOILERSPOILERSPOILER

2. Pamiętaj, że na planszy możesz kliknąć - a więc obejrzeć i użyć paszczy - na prawie wszystkim. Czasem nawet na całkiem nieistotnych fragmentach otoczenia.

SPOILERSPOILERSPOILERSPOILERSPOILERSPOILERSPOILER

3. Takich w oddali, wysoko. Okrągłych.

SPOILERSPOILERSPOILERSPOILERSPOILERSPOILERSPOILER

4. Można obejrzeć - i pogadać. Na przykład o coś poprosić... I to zmieni sytuację...

SPOILERSPOILERSPOILERSPOILERSPOILERSPOILERSPOILER


Mam nadzieję, że to pomoże, bez zdradzania zanadto zawczasu :)

Autor:  jackowsky [ wt 27 sie 2013, 07:21 ]
Tytuł:  Re: Gray - rozpikselowana przygodówka w czterech kolorach

hehe, dobre to było :)

Autor:  Fitz [ śr 28 sie 2013, 15:20 ]
Tytuł:  Re: Gray - rozpikselowana przygodówka w czterech kolorach

Tego typu akcji potem jest więcej - zwłaszcza w interakcjach i wymianach z wiadomym niemilcem :) Miłego grania!

Autor:  Fitz [ pt 06 wrz 2013, 08:44 ]
Tytuł:  Re: Gray - rozpikselowana przygodówka w czterech kolorach

A dziś taka mała ciekawostka: otóż bawię się ostatnio nowym mikrofonem - i dla relaksu zrobiłem próbki dubbingu do Graya. Możecie sobie posłuchać rozmowy Graya z farmerem oraz wiadomego, bufonowatego niemilca. Uwaga: automatycznie odtwarzają się kolejne, inne próbki głosów, więc linki lepiej uruchamiać pojedynczo. Miłego słuchania (chyba?). Sukcesywnie będę wrzucał na mój profil nowe głupotki :)

Autor:  Oli10 [ pt 06 wrz 2013, 11:49 ]
Tytuł:  Re: Gray - rozpikselowana przygodówka w czterech kolorach

Ha ha, to czekam na wersję z dubbingiem - głos Graya jest świetny :lol: Farmera też, rzeczywiście ma trochę "kałbojski" akcent. Może "niemilec" trochę zbyt tubalny jak dla mnie (wyobrażałem sobie jego głos jako głos nieco egzaltowany, takiego cwaniaczka kreującego się na osobnika z wyższych sfer), ale Ty jesteś autorem :)

Aha, wiem, że podrzucałeś mi to w temacie o "Znaku", ale tutaj chyba będzie to bardziej pasowało - przeczytałem komiks o gryzoniach. Świetny :D Pomijając już to, że mam spory sentyment do wszelkich gryzoni, to całość była naprawdę bardzo dobrze narysowana i zabawna. Bardzo dobry z Ciebie ilustrator, Fitz :)

EDIT:

A nie, sorry, nie wsłuchałem się w to, co gadał ten głos - to był niejaki "Dragon", nie niemilec. Niemilec nie chce mi się otworzyć :(

Strona 1 z 2 Strefa czasowa UTC+2godz.
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/