Posty bez odpowiedzi | Aktywne tematy Dzisiaj jest śr 15 lip 2020, 01:53



Odpowiedz w temacie  [ Posty: 24 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna
Fallout 3 
Autor Wiadomość
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt 07 lut 2006, 13:06
Posty: 880
Lokalizacja: Wrocław
Post Fallout 3
No, Torment wzbudził trochę emocji więc może ja wrzucę info o innym (słusznie) sławnym tytule cRPG. Jak na forum Oldsqla napisał PJ2099:
"Na oficjalnej stronie F3 można podziwiać nowy, konkretny widoczek :) ---> http://fallout.bethsoft.com "
Muzyka zresztą też niczego sobie.

A za 16 dni teaser!? Jeśli dobrze rozumiem informację w lewym dolnym rogu.

Ależ jestem ciekawy, czy zrobią z tego Obliviona w postapokaliptycznych ciuszkach (obawiam się), czy też gra zachowa własny, spójny z poprzednimi częściami charakter.

_________________
Chciał(a)byś jakiejś zmiany na Przygodoskopie? Napisz TUTAJ lub TUTAJ :)


ndz 20 maja 2007, 09:27
Wyświetl profil WWW
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr 23 lut 2005, 11:20
Posty: 551
Lokalizacja: Uć/$DC
Post 
Nie bardzo wiem, czego się boicie, może dlatego że rpgi Bethesdy mi się po prostu podobają.
To co naprawdę odróżnia te dwa tytuły, to mocne osadzenie w popkulturze i klimacie amerykańskim. Ciężko tego samego oczekiwać od gier fantasy. Tzn. może to i ma sens u Prathechetta, ale raczej nie w Tamriel.

_________________
http://www.pokepl.info - Całkiem nowe PoKE

Obrazek


ndz 20 maja 2007, 09:58
Wyświetl profil WWW
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt 07 lut 2006, 13:06
Posty: 880
Lokalizacja: Wrocław
Post 
Żeby była jasność w samego Obliviona jeszcze nie grałem więc bardziej opieram się na Morrowindzie (ew. Daggerfallu). Ale z sieciowych informacji wynika, że TES IV zasadniczo kontynuuje sposób rozgrywki z poprzednich części.

1. Uważam, że różnorodność dobrze robi. Już z tego tylko punktu widzenia miło byłoby, gdyby Bethesda zaprezentowała coś innego niż kolejnego TESa tylko z inną nazwą. Kwestia czy potrafią zrobić coś innego a dobrego?

2. Fallout to dla mnie przede wszystkim rozmach fabularny (druga część to znaczy), klimat i ciekawe, zróżnicowane, wymagające podejmowania decyzji questy.

O tym czy jako klon TES-ów Fallout 3 miałby gorszy czy lepszy klimat trudno dyskutować. Bo rzeczywiście między rzeczywistością postapokaliptyczną a fantasy zieje przepaść.

Ale TES-y są nastawione na swobodę eksploracji, wątek fabularny jest tak naprawdę niemalże na doczepkę. A questy (przynajmniej w Morrowindzie) emocji nie wzbudzają. Tego bym sobie nie życzył.
Mam nadzieję, że w Oblivionie to poprawiono, ale w Morku (identycznie zresztą jak w stareńkim Daggerfallu) walki polegały na tym, że wróg (jakikolwiek czy zwierz, czy książę piekieł) leciał na bohatera i zaczynało się bezsensowne okładanie (tzn. cios krok w tył, cios krok w tył...) ... ziew... W Falloucie walki były (albo przynajmniej bywały zajmujące, ciekawe).
Dlatego Morrowind był dla mnie piękny i nudny i nie życzyłbym sobie takiego Fallouta 3.

3. No i - wbrew opiniom wielu na ten temat - ja naprawdę cieszyłem się, że mam drużynę w Falloucie 2. Bardzo lubię nawiązywanie więzi między postaciami. To, że w grze niekiedy przeszkadzały, zamiast pomagać... Cóż, brałem ich z "całym inwentrzem wad i zalet".
A tego w realtime'owym FPP zrealizować się chyba nie da (chociaż, z drużyną składającą się z w dużym stopniu niezależnych postaci... Tylko z AI byłby koszmarny problem na pewno).

_________________
Chciał(a)byś jakiejś zmiany na Przygodoskopie? Napisz TUTAJ lub TUTAJ :)


ndz 20 maja 2007, 10:48
Wyświetl profil WWW
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt 18 lut 2005, 20:22
Posty: 1208
Lokalizacja: Kraków
Post 
Davero pisze:
A tego w realtime'owym FPP zrealizować się chyba nie da (chociaż, z drużyną składającą się z w dużym stopniu niezależnych postaci... Tylko z AI byłby koszmarny problem na pewno).

Wiele gier FPP nastawionych głównie na tryb Multi oferuje gre z botami o dość zaawansowanej AI. Jeśli chodzi o produkcje dla jednego gracza to kojarze tylko Daikatane, ale w tym przypadku przedszkolaki mają więcej instynktu samozachowawczego niż nasi towarzysze broni...

_________________
Mądrość nie z wiekiem przychodzi, a prawość nie tylko starcom jest znana
Obecnie gram: Back to the Future, Ratchet&Clank:4za1
Ostatnio ukończona: Costume Quest
Ostatnio przeczytane: Filip L. Tyrmand


ndz 20 maja 2007, 11:22
Wyświetl profil WWW
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr 23 lut 2005, 11:20
Posty: 551
Lokalizacja: Uć/$DC
Post 
Davero pisze:
2. Fallout to dla mnie przede wszystkim rozmach fabularny (druga część to znaczy), klimat i ciekawe, zróżnicowane, wymagające podejmowania decyzji questy.

Rozmach fabularny? Że przepraszam kto? Przecież Falloty to jedna wielka zbieranina subquestów. Nie to, żeby były złe. Ale główna oś fabularna była biedna jak mysz kościelna.
Co do klimatu, tak jak pisałem. Nie da się przenieść rzeczywistości na krainę fantasy.

Davero pisze:
Mam nadzieję, że w Oblivionie to poprawiono, ale w Morku (identycznie
zresztą jak w stareńkim Daggerfallu) walki polegały na tym, że wróg (jakikolwiek czy zwierz, czy książę piekieł) leciał na bohatera i zaczynało
się bezsensowne okładanie (tzn. cios krok w tył, cios krok w tył...) ...
ziew... W Falloucie walki były (albo przynajmniej bywały zajmujące, ciekawe).

Nie to żebym się spierał. Ale walka wręcz vs walka strzelecka wymaga jednak nieco innego podejścia. Ciężko żeby ktoś leciał do ciebie żeby obić ci pysk, jak może cię zabić z odległości 50 metrów. Jak walczyłeś w Falloutach obcymi, albo kimś nieuzbrojonym w broń strzelecką, to też pierwsze co robił to się do ciebie zbliżał na odległość zadania ciosu.

Davero pisze:
A tego w realtime'owym FPP zrealizować się chyba nie da (chociaż, z drużyną składającą się z w dużym stopniu niezależnych postaci... Tylko z AI byłby koszmarny problem na pewno).

Ależ się da. Zresztą AI w Falloutach to był śmiech na sali. Gdyby oddano graczowi możliwość steorwania wszystkimi postaciami, to gra byłaby potwornie łatwa.
Zresztą, co tu mówić. Nikt nigdy nie powiedział że F3 będzie FPP. Równie dobrze mogą go zrobić w konwencji KOTORów z walką fazową.

_________________
http://www.pokepl.info - Całkiem nowe PoKE

Obrazek


ndz 20 maja 2007, 11:59
Wyświetl profil WWW
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw 05 maja 2005, 21:52
Posty: 1104
Lokalizacja: Tychy
Post 
Zgodzę się z Reptil3m - Fallout ma kapitalny klimat i kreację świata, ale fabuła jest zaledwie satysfakcjonująca.

No i AI towarzyszy w pierwszym Falloucie to tragedia, a w drugim niewiele lepiej. Więcej z nich kłopotu niż pożytku, trzeba isę naprawdę starać żeby głupio nie poginęli. Wrogowie też są bezmyślni - po wyczerpaniu amunicji wybiega taki delikwent z nożem z dobrze chronionego budynku i pędzi na złamanie karku prosto pod lufę Twojego snajpera.

Natomiast co do łatwości - w Tactisie mamy pełną kontrolę nad całą drużyną, a gra wcale łatwa nie jest.

_________________
Moje przygodówkowe granie czeka na wenę. Tymczasem zdarza mi się coś skrobnąć o klockach LEGO.


ndz 20 maja 2007, 12:12
Wyświetl profil WWW
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt 07 lut 2006, 13:06
Posty: 880
Lokalizacja: Wrocław
Post 
Mówiąc o fabule nie miałem na myśli jedynie tego celu, który do osiągnięcia postawili graczowi twórcy i dojścia do niego. Ale też to, że właśnie dzięki owej kreacji świata i świetnym subquestom gracz mógł rozwijać tę fabułę nie tylko naprzód, ale i wszerz. Tak, że jak się ktoś wczuł i nie gnał do celu na złamanie karku ;), to moim zdaniem opowieść, w której brało się udział nabierała rozmachu i stawała się naprawdę ciekawa. No i całość nie była taka oczywista. W Morrowindzie prawie od razu można było domyślić się o co chodzi i jak to się pi razy oko skończy, a dochodzenie do tego, choćby i połączone z angażowaniem się we wszystkie możliwe subquesty było - jak dla mnie - nudne, żmudne i nieciekawe.
Ale O.K. główna linia fabuły w F. rzeczywiście też mistrzostwem świata nie jest.
[oczywiście przy Falloucie mam na myśli F2, bo jedynka jest - jak dla mnie - mała i krótka].

A co do drużyny i AI. Chodził mi o to, że jeśli F3 miałby być grą - jak TES-y - FPP, to pewnie gracz działałby bez drużyny (chyba, żeby chcieć wrócić do rozwiązań typu MM, gdzie patrzymy oczami głównego bohatera, a inni to tylko obrazki u dołu; ale wątpię, żeby ten kierunek został obrany). A tego bym nie chciał.
A bez drużyny dlatego, że przy FPP pewnie gracz sterować raczej by nią nie mógł, bo by jej podczas starć nie widział (chyba że wyobraźnia mi szwankuje). Drużyna musiałaby więc być sterowana przez AI, a z tym byłby problem pewnie nie mniejszy niż w poprzednich częściach Fallouta (czego, jak sądzę, nikt by sobie nie życzył).

A co do walk: przy starciach turowych (jak w Fallout) czy fazowych (jak w KOTOR czy BG) mam wrażenie, że mogę przyjąć jakąś taktykę i coś zrobić oprócz naciskania klawisza myszki. To sprawia, że starcia są - z mojego punktu widzenia - ciekawsze. We wspomnianym Morrowindzie walka byla właściwie zręcznościowa (chyba), ale uproszczona do granic możliwości. Jeśli już nie ma być a la taktyczna, to niech będzie chociaż rozbudowana zręcznościowo, tak żebym mógł (a przede wszystkim przeciwnik) zrobić coś więcej niż tylko doskoczyć-walnąć-odskoczyć (przy czym przeciwnik tego ostatniego nawet nie potrafi). Bo ileż tak można, kiedy ze wszystkimi walczy się tak samo?

_________________
Chciał(a)byś jakiejś zmiany na Przygodoskopie? Napisz TUTAJ lub TUTAJ :)


ndz 20 maja 2007, 14:59
Wyświetl profil WWW
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn 04 wrz 2006, 11:39
Posty: 29
Lokalizacja: Białystok
Post 
Bethesda to nie banda idiotów, co wypuścili jeden produkt, z którego źródłem będzie płynąć cokolwiek, czego dotkną. Postnuklearnego TES-a więc na bank nie będzie - co nie przesądza oczywiście o jakości Fallouta. Mnie martwi przede wszystkim popkulturowy pastisz z lat 50 (którego tak w BOS-ie brakowało) i obecność dobrej, skomplikowanej mechaniki. Za level-scalling, rushowanie skilli i inne 'intuicyjne', DS-owsko-Oblivionowe naleciałości pozabijam.

A jeśli już mówimy o fabule - toż to ideał. Przyjęcie westernowej konwencji rodem ze starych komiksów, offowych klasyków kina kampowego i dark future, czy Mad Maksa i innych fenomenów filmowych sf sprawdza się doskonale. Mamy szaleńca planującego przejąć władzę, złowieszczy wirus, obowiązkowo szpetne mutanty i śmiałka, który szukając wody dla swoich ludzi przypadkowo uratuje świat. Nic bardziej schematycznego na pozór, nic bardziej perfekcyjnego w założonej formie podlanej sporą dawkę autoironii. Czysty offroad po gatunkach i konwencjach. O genialnej otoczce lat 50, pociętej gierkami współczesną popkulturą nawet wspominać nie muszę.

(Dwójka była słabsza, i to całkiem sporo.)


ndz 20 maja 2007, 15:15
Wyświetl profil
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob 14 kwie 2007, 17:47
Posty: 53
Lokalizacja: www.oldgames.nu
Post 
Taven pisze:
Bethesda to nie banda idiotów, co wypuścili jeden produkt, z którego źródłem będzie płynąć cokolwiek, czego dotkną.


Fallotu to tylko Interplay, BlackIsle mogli zrobic prawdziwego nastepce fallouta jesli robi to ktokolwiek inny powinismy sie martwic.

Taven pisze:
(Dwójka była słabsza, i to całkiem sporo.)

Chyba chesz bym cie pogryz albo do tentnicy sie rzucil, mocno sie nie zgadzam z tym stwierdzeniem

_________________
- Death is only the beginning
- Yah the beginning of hell


ndz 20 maja 2007, 22:46
Wyświetl profil
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt 18 lut 2005, 20:22
Posty: 1208
Lokalizacja: Kraków
Post 
Doom Servant pisze:
Chyba chesz bym cie pogryz albo do tentnicy sie rzucil, mocno sie nie zgadzam z tym stwierdzeniem

Gdyż, bo, ponieważ... ?

_________________
Mądrość nie z wiekiem przychodzi, a prawość nie tylko starcom jest znana
Obecnie gram: Back to the Future, Ratchet&Clank:4za1
Ostatnio ukończona: Costume Quest
Ostatnio przeczytane: Filip L. Tyrmand


pn 21 maja 2007, 19:09
Wyświetl profil WWW
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob 19 lut 2005, 18:30
Posty: 800
Lokalizacja: Wrocław
Post 
Taven pisze:
Dwójka była słabsza, i to całkiem sporo.

Gdyż, bo, ponieważ... ?

_________________
Psychonauts to świetna przygodówka
Główny Urząd Kontroli Prasy, Publikacji i Widowisk


pn 21 maja 2007, 19:12
Wyświetl profil
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn 04 wrz 2006, 11:39
Posty: 29
Lokalizacja: Białystok
Post 
kNOT pisze:
Gdyż, bo, ponieważ... ?


Bo mi się podoba jedynka bardziej. Że tak bezczelnie odpyskuję.

A szerzej: chyba bez zahaczania o bliżej niesprecyzowane, metafizyczne argumenty, jakże banalnie brzmiące, się nie obędzie. Wiadomo, sequel, lepiej, więcej (bugów też), ciekawiej, ostrzej, ładniej. Ale sequel. I klimat już nie ten, i fabuła. Ech, bez sentymentalizmu i gadki, jak to pierwszy Fallout wstrząsnął moim światem nie da rady, więc spasuję, bo się zaraz nakręcę i będzie 'boom' (to a propos obejrzanego przed chwilą finału "Heroes", anyone?).


wt 22 maja 2007, 17:39
Wyświetl profil
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob 14 kwie 2007, 17:47
Posty: 53
Lokalizacja: www.oldgames.nu
Post 
Ja gralem wpierw w "sequel", potem siegnolem po 1ynke. Z tego co napisales wynika ze jedynym atutem fallouta(1) jest jego pierwszenstwo. A f2 jest o wilele wiekszy (swiat, ilosc questow npctow) i dluzszy. W tym przypadku sequel okazal sie lepszy od pierwowzoru. I nic temu nie zaprzeczy.

_________________
- Death is only the beginning
- Yah the beginning of hell


czw 24 maja 2007, 13:52
Wyświetl profil
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt 22 lut 2005, 11:43
Posty: 2235
Lokalizacja: Chorzów
Post 
W Polsce będzie wydany przez Cenegę.

_________________
Ostatnio skończone: Lost Grimoires 2: Shard of Mystery PL (60%), Grandpa's Table PL (50%), Tales (75%), Lost Grimoires 3: The Forgotten Well PL (60%)
Gram: Mosaic PL
W tle: Operencia: Stolen Sun PL, Baba is You


pt 06 lip 2007, 11:56
Wyświetl profil
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn 13 mar 2006, 13:25
Posty: 69
Lokalizacja: Tychy
Post 
Temat stary, ale jary... Zwłaszcza teraz kiedy ma miejsce premiera F3. Z góry zaznaczam, że jeszcze w Fallouta 3 nie grałem, a wszelkie moje opinie opieram na recenzjach i dostępnych gameplay. Na pewno najnowsza gra Bethesdy ma duże szanse na stanie się hitem mimo wielu kontrowersji, które gra wokół siebie stworzyła jeszcze wiele miesięcy (jeśli nie lat) przed premierą. Autorzy gry na pewno nie mieli łatwego zdania ponieważ musieli zadowolić zarówno starych wyjadaczy Fallouta (w domyśle graczy już trochę starszych) jak i młodsze pokolenie. Taki rodzaj kompromisu musiał w pewnym stopniu podyktować marketing. Wydaje się również oczywiste, że Fallout 3 musiał wyglądać inaczej niż jego poprzednicy. Ta zmiana dokonała się nie tylko w grafice, ale i w sposobie rozgrywki. Można to popierać, można krytykować, ale przecież było pewne, że jakiś rodzaj zmian tak czy siak nastąpić musi. I nastąpił. Teraz rzesza graczy będzie wychwalać F3 za innowacyjność, pomysłowość, itd. Inni gracze nie pozostawią na grze suchej nitki (choć tych będzie moim zdaniem zdecydowanie mniej). Jeszcze inni gracze ponarzekają, twórczo skrytykują, ale ostatecznie "powiedzą" grze: TAK.

W moim osobistym przekonaniu Fallout 3 będzie w pewnym sensie odcięty od swoich genialnych pierwowzorów. Ale nie znaczy to, że będzie gorszy. Będzie\jest po prostu inny. To co u mnie wzbudza największe kontrowersje to "Oblivonowatość" nowego Fallouta. W skrócie, to co było dobre w Oblivion nie koniecznie sprawdzi się w Fallot 3. Przyczepię się teraz wrednie zwłaszcza jednej kwestii- rozmowom... (wybaczcie mi w tym momencie drobiazgowość). Mam wrażenie, że w Fallout 3 rozmowy toczą się niemal identycznie jak w Oblivion. Do szału doprowadzają mnie postacie, które nagle odwracają się do bohatera i zaczynają gadać zwykle od rzeczy. W ogóle ton i sposób mówienia postaci jak dla mnie za bardzo pachnie Oblivion*. To tyle krytyki... na razie przynajmniej.

*W Oblivion grałem i oceniam bardzo wysoko :)

_________________
http://wsbkomiks.awardspace.com/


pn 03 lis 2008, 10:46
Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w temacie   [ Posty: 24 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
Powered by phpBB © phpBB Group.