Posty bez odpowiedzi | Aktywne tematy Dzisiaj jest wt 17 wrz 2019, 13:12



Odpowiedz w temacie  [ Posty: 36 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna
Skurcz czyli wielkie wpadki tłumaczy 
Autor Wiadomość
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt 22 lut 2005, 11:43
Posty: 2220
Lokalizacja: Chorzów
Post Skurcz czyli wielkie wpadki tłumaczy
Gdy w pewnym momencie gry w The Secret of Atlantis zabrałem do kieszeni szczypce do cięcia drutu, wydawało się, że wszystko jest w porządku. Ale gdy przyszło mi użyć tych szczypiec, a w inwentarzu przeczytałem, że niosę golarkę! Tego było już za wiele. Po chwili pomyślałem sobie - hej, hej może tłumacz miał przed sobą tylko jedno angielskie słowo, które znaczy zarówno przyrząd do pozbawiania zarostu, jak i cięcia drutu. Sprawdziłem to i wg mojego słownika:
golarka to shaver
szczypce do cięcia drutu to wire cutters
a same szczypce to pliers (jako cęgi)

jak ktoś ze szczypiec zrobił golarkę? to tajemnica XXI wieku

_________________
Ostatnio skończone: Finding Paradise PL (80%), Nelly Cootalot: The Fowl Fleet (60%), Lucid Dream PL (60%), Technomancer PL (60%)
Gram: Fenimore Fillmore: The Westerner PL
W tle: Dungeon Siege 2 PL


Ostatnio zmieniony pn 01 paź 2007, 21:20 przez jackowsky, łącznie zmieniany 1 raz



sob 22 wrz 2007, 23:13
Wyświetl profil
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw 05 maja 2005, 21:52
Posty: 1100
Lokalizacja: Tychy
Post 
Mnie ostatnio rozbawiła swobodna interpretacja tłumacza "Tajemnicy Zaginionej Jaskini", który (przy okazji "opowieści rekwizytowej") z "Tika, wiem, że ten posążek nie jest zbyt podobny do Ciebie, ale mam nadzieję, że się o to nie obrazisz" zrobił komiczne "Tika, wiem, że ta statuetka niewiele dla ciebie znaczy, ale mam nadzieję, że nie zamierzasz jej użyć przeciwko mnie!". :)

_________________
Moje przygodówkowe granie czeka na wenę. Tymczasem zdarza mi się coś skrobnąć o klockach LEGO.


sob 22 wrz 2007, 23:23
Wyświetl profil WWW
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw 10 mar 2005, 13:35
Posty: 1021
Lokalizacja: Adrianopolis
Post Re: Skórcz czyli wielkie wpadki tłumaczy
jackowsky pisze:
jak ktoś ze szczypiec zrobił golarkę? to tajemnica XXI wieku

Z braku innych mogę spróbować rozwiązać tę zagadkę, choć samej gry nie znam.
Jest takie słówko shears, oznaczające różne przedmioty (nożyczki, nożyce, ostrza) używane do strzyżenia - ludzi, owiec, żywopłotów. Najbezpieczniej to przetłumaczyć jako nożyce, ale czasami używa się tego słowa na określenie elektrycznego przyrządu do strzyżenia owiec, a stąd już blisko do golarki.
Może jakiś góral to tłumaczył ;-)

A o co chodzi z tytułowym skórczem, to nie wiem.

_________________
Obrazek


pn 01 paź 2007, 12:55
Wyświetl profil WWW
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw 05 maja 2005, 21:52
Posty: 1100
Lokalizacja: Tychy
Post 
Okrzyk "Skurcz!" to reakcja głównego bohatera gry "Hitchcock" Ostatnie Cięcie" na wypowiedź jednej z postaci, w której ta przyznaje, że jest psychoanalitykiem. Ta gra zawiera wiele podobnych smaczków, np. ciało denata przykrywamy "okładką". Kto na to wpadł z marszu dostanie krówkę-ciągutkę. :)

_________________
Moje przygodówkowe granie czeka na wenę. Tymczasem zdarza mi się coś skrobnąć o klockach LEGO.


pn 01 paź 2007, 19:26
Wyświetl profil WWW
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt 22 lut 2005, 11:43
Posty: 2220
Lokalizacja: Chorzów
Post 
A mi się wydawało, że to było napisane przez "ó". Już poprawiam temat :)

_________________
Ostatnio skończone: Finding Paradise PL (80%), Nelly Cootalot: The Fowl Fleet (60%), Lucid Dream PL (60%), Technomancer PL (60%)
Gram: Fenimore Fillmore: The Westerner PL
W tle: Dungeon Siege 2 PL


pn 01 paź 2007, 21:20
Wyświetl profil
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt 07 lut 2006, 13:06
Posty: 880
Lokalizacja: Wrocław
Post 
Ale "skórcz" nawet bardziej pasuje do "wpadki tłumaczy". :)

_________________
Chciał(a)byś jakiejś zmiany na Przygodoskopie? Napisz TUTAJ lub TUTAJ :)


wt 02 paź 2007, 07:48
Wyświetl profil WWW
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw 05 maja 2005, 21:52
Posty: 1100
Lokalizacja: Tychy
Post 
A oto obiecany "skurcz", czyli mój osobisty faworyt do tytułu najbardziej groteskowego tłumaczenia w grach komputerowych.
Obrazek

Ten fragment dialogu przebiega następująco:
Cytuj:
- Zajmowała się pani charakteryzacją i kostiumami?
- Jestem psychiatrą, pracuję w Danii. Zatrudnił mnie pan Marvin Jordan, żebym zajęła się problemami członków ekipy. Mieli ich mnóstwo.
- Skurcz? Może powie mi pani, dlaczego mam tyle wizji wypadku moich rodziców?

A zatem najpewniej chodziło o słówko "shrink".
"Hitchock" jest pełen takich perełek. :D

_________________
Moje przygodówkowe granie czeka na wenę. Tymczasem zdarza mi się coś skrobnąć o klockach LEGO.


ndz 07 paź 2007, 15:51
Wyświetl profil WWW
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw 10 mar 2005, 13:35
Posty: 1021
Lokalizacja: Adrianopolis
Post 
Przepiękne! A czy to jest tłumaczenie CD Projektu z tzw. ExtraKlasyki?
Jeśli tak, to chyba sobie zainstaluję dla zabawy. Jakoś nie pamiętam tych wpadek, ale mogłam nie zauważyć, bo często pomijam dialogi.

_________________
Obrazek


ndz 07 paź 2007, 16:07
Wyświetl profil WWW
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw 05 maja 2005, 21:52
Posty: 1100
Lokalizacja: Tychy
Post 
tetelo pisze:
Przepiękne! A czy to jest tłumaczenie CD Projektu z tzw. ExtraKlasyki?

To wersja z wydania Play DVD, gdzie było jeszcze kilka przygodówek (m.in. Pielgrzym) i innych gier (m.in. Wizardry 8 ). Nie wiem czy jest taka sama jak w Extra Klasyce.

tetelo pisze:
Jakoś nie pamiętam tych wpadek, ale mogłam nie zauważyć, bo często pomijam dialogi.

Typowy dialog w tej grze wygląda tak:
Cytuj:
- Pan zbladł, panie Shamley. Dlaczego nie skorzystał pan z łatwiejszej drogi? Pańskie sumienie odmawia poświęcenia życia niewinnej ofiary?
- Tak, ja.

No i co się nagłówkowałem by dociec, że znajdująca się w moim ekwipunku "okładka" to w rzeczywistości plandeka, to moje. :)

_________________
Moje przygodówkowe granie czeka na wenę. Tymczasem zdarza mi się coś skrobnąć o klockach LEGO.


ndz 07 paź 2007, 17:29
Wyświetl profil WWW
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw 10 mar 2005, 13:35
Posty: 1021
Lokalizacja: Adrianopolis
Post 
w innym wątku TexMurphy pisze:
Ja mam ten sam problem (...) z tym, czy dana gra zostanie wydana w Polsce, czy nie. W ten sposób stoją u mnie na półce angielskie "Echo", "Moment of Silence", "Fahrenheit", "Conspiracies" i parę innych gier, które miałbym po polsku, gdybym zaczekał. Dlatego też wciąż nie kupiłem "Murder in Orient Express" i nie wiem czy to robić, czy nie...

Twoich rozterek nie pojmuję. Daleka jestem od szastania pieniędzmi, ale po traumatycznych doświadczeniach z tzw. spolszczeniami (ten okropny wyraz jest tu na miejscu) nie wyobrażam już sobie grania w jakąś istotną dla mnie przygodówkę w polskiej wersji. No chyba że to to jedna z wielu gier mi obojętnych, wydana w miarę szybko w wersji kinowej, to ewentualnie mogę się pobawić.
Wydajesz się żałować, że kupiłeś np. Moment of Silence w oryginale, bo potem gra wyszła w Polsce, a do tego teraz można ją np. kupić w Wirtusie za 8 zł. A ja ani trochę nie żałuję, że "przepłaciłam" - nie pamiętam ile, na pewno kilkadziesiąt zł - bo dzięki temu jest to dla mnie jedna z najlepszych gier ostatnich lat. Dziwnym trafem nie zauważyłam, by ktokolwiek u nas się nią zachwycał; wszyscy tylko narzekają na długie, nudne, bezsensowne dialogi. I nie jest to jedyny przykład na to, że polskie wersje nam gry... obrzydzają.
Gdybym tak bardzo przepadała za A. Christie, już dawno bym grała w MOE. Obecnie to ok. 50 zł z doręczeniem do skrzynki. Jeśli kiedyś wyda ją jakaś w miarę profesjonalna polska firma, taniej raczej nie będzie, a gdy ukaże się w niskobudżetowej edycji kioskowej, to strach pomyśleć, jak ukwiecona będzie ośla łączka tłumaczeniowa. Wyłapywanie potknięć pseudotłumaczy jest, owszem, zabawne, ale podczas tej zabawy zawsze mnie dręczy sumienie, że finansuję partaczy.

No chyba że twarde realia ekonomiczne wymuszają pierwszoplanowy priorytet: oszczędność za wszelką cenę - to nie ma nad czym dyskutować.

w innym wątku na temat Aurory anka pisze:
Podchodzi bohater do okna, spoglada na podloge przy zaslonkach i zdumiewa go "brak kieliszkow na podlodze" :mrgreen: O co chodziło?...dowie sie ten, kto zagra 8)

To jest właśnie przykład gry, której ze względu na "totalne spolszczenie" raczej nie kupię, a poznać rozwiązanie tej zagadki bardzo bym chciała :mrgreen:

_________________
Obrazek


pn 24 mar 2008, 17:57
Wyświetl profil WWW
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw 05 maja 2005, 21:52
Posty: 1100
Lokalizacja: Tychy
Post 
tetelo pisze:
Dziwnym trafem nie zauważyłam, by ktokolwiek u nas się nią zachwycał; wszyscy tylko narzekają na długie, nudne, bezsensowne dialogi.

Problemem tej gry nie jest to, ile gadają, ani nawet o czym gadają. Raczej co poza tym gadaniem robią. A owa reszta jest milczeniem, tytułowym, choć niezamierzonym. :)

A żeby post nie był zupełnym rykoszetem tematycznym, podam kolejny genialny przykład spolszczenia, tym razem gry akcji MDK. W opcjach sterowania "strafe left/right" (dla niewtajemniczonych: jest to poruszanie się bokiem, nieodzowne w bardziej zaawansowanych strzelankach) przetłumaczono tam jako "bombardowanie w lewo / w prawo". Sam nie sprawdzałem, wygrzebałem w jakiejś recenzji. :)

_________________
Moje przygodówkowe granie czeka na wenę. Tymczasem zdarza mi się coś skrobnąć o klockach LEGO.


pn 24 mar 2008, 18:28
Wyświetl profil WWW
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob 19 lut 2005, 18:30
Posty: 800
Lokalizacja: Wrocław
Post 
tetelo pisze:
polskie wersje nam gry... obrzydzają

Tu pozwolę się zgodzić, aczkolwiek przewrotnie...

Podobno kultowa przygodówka, której polska premiera już niebawem, po bardzo dobrym przetłumaczeniu okazuje się być tak śmieszna, jak słony jest cukier. Wielokrotne odkładanie premiery i próby ratowania w ten sposób sytuacji, a raczej tekstu, niewiele jednak wydają się pomagać. To co śmieszyło, gdy nie do końca rozumiało się oryginalny tekst, w rodzimej wersji śmieszne już być przestaje.

Bez polskiej wersji można wmawiać niezorientowanym, że gra jest świetna, a bohaterowie sympatyczni, gdy polska wersja się w końcu pojawi, każdy będzie w stanie ocenić ją samodzielnie...

I po to właśnie robi się tłumaczenia książek, filmów i gier.

BTW, w KOTORze do dzisiaj, aby zatrzymać, wciska się przestrzeń ;-)

_________________
Psychonauts to świetna przygodówka
Główny Urząd Kontroli Prasy, Publikacji i Widowisk


pn 24 mar 2008, 19:11
Wyświetl profil

Rejestracja: ndz 20 lut 2005, 15:13
Posty: 538
Lokalizacja: Sucha Beskidzka
Post 
Tetelo, odpowiedź jest prosta - mój angielski. Owszem, umiem czytać na tyle płynnie, by bez większych problemów zrozumieć o czym jest gra, ale nie ukrywam, że o wiele wygodniej czyta mi się po polsku. Podkreślam - "czyta" - bo jeśli mam do czynienia z "mówionymi" grami angielskojęzycznymi, to wtedy wyłapuję już tylko ogólny sens danej gry, a jeśli zależy mi na szczegółach (a zależy - takie mam już "zboczenie", że zawsze staram się poznać wszystkie opisy, komentarze itp. a co dopiero kwestie istotne dla fabuły i zagadek), to zazwyczaj wygląda to tak, że poszczególne partie gry przechodzę po kilka razy, a i tak przeważnie nie jestem w stanie zrozumieć wszystkiego. To jest bardzo niewygodne, ale przede wszystkim zajmuje bardzo dużo czasu (tym bardziej, że ja w ogóle "wolno" gram, te pozycje, które większości tu obecnych zajmują ponoć kilka godzin, ja pokonuję w minimum kilkanaście, jak już o tym nieraz pisałem), a niestety obecnie nie mam już tyle czasu na granie jak naście lat temu, no i pojawia się problem... Dlatego właśnie idealną opcją dla mnie są gry z lokalizacją kinową.
Kwestie budżetowe nie mają żadnego znaczenia. To znaczy - oczywiście lepiej płacić mniej niż więcej, bo wbrew powszechnej opinii większość urzędasów w Polsce szczególnie groszem nie śmierdzi, a ja jestem jednym z nich, jednak skoro takie hobby, to cóż zrobić? Nigdy nie patrzyłe,m na gry pod kontem ceny. Sprowadzałem je z zagranicy już wtedy, gdy summa summarum kosztowało to kilka razy więcej niż obecnie i było bardzo skomplikowane technicznie - nigdy nie zapomnę przelewu poprzez "Western Union" na prywatny adres Jonathana Lessarda, twórcy "Eye of the Kraken", bo nie było innego wyjścia, a za sam przelew w banku zapłaciłem więcej niż za grę...


PS.Moment of Silence to rzeczywiście bardzo dobra przygodówka, a na dodatek przygodówka klasyczna, w takim stylu, że zaskoczyłaś mnie opinią, że Ci się podoba :)

_________________
"Jeszcze trochę, a każdy będzie musiał kupować oddzielny chleb dla każdego członka rodziny - i rejestrować go na stronie piekarni, żeby mogła monitorować, czy nie podzielił się przypadkiem z kim innym." Fitz


pn 24 mar 2008, 23:04
Wyświetl profil
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw 10 mar 2005, 13:35
Posty: 1021
Lokalizacja: Adrianopolis
Post 
TexMurphy pisze:
Tetelo, odpowiedź jest prosta - mój angielski.

E tam, przesadzasz. Gdybyż nasi "tłumacze" mieli odrobinę Twojej skromności...
A jeśli rzeczywiście językowo nie czujesz się na siłach i granie ze słownikiem Cię męczy, to przepraszam. Po to robi się tłumaczenia, żeby Ci było wygodniej. O ile nie biorą się za to ludzie o niższej kompetencji językowej niż Twoja.
PS. No ale z tym Western Union to mnie rozczuliłeś ;-)

Żeby nie było offtopu: bardzo lubię ten moment, gdy podczas konwersacji z dość rozmowną Włoszką bohater Zatraceńców mówi znienacka: "Widzę, że milczysz". :mur: (you are quiet)


wt 25 mar 2008, 10:08
Wyświetl profil WWW
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt 18 lut 2005, 19:52
Posty: 2348
Lokalizacja: Schwientochlowitz
Post 
Jest taki moment w pierwszym Ankh, który odkąd skończyłem grę cały czas chodzi mi po głowie. Pewnie za parę lat nie będę już nawet pamiętał jak miał na imię Assil, ale o "worku z betonem" (można go znaleźć we wnętrzu Sfinksa) jeszcze długo nie zapomnę. Bezcenne. Podnoszę sobie z ziemi/podłogi coś co wygląda na worek z cementem, a w inwentarzu znajduję "worek z betonem". :niesmialy:


wt 26 sie 2008, 16:34
Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w temacie   [ Posty: 36 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by ST Software for PTF.