...a bywa, że i komiksy. Naturalnie tylko te nieinteraktywne.

Moderatorzy: Elum, aegnor, jackowsky

Awatar użytkownika
anka
Posty: 976
Rejestracja: wt 10 paź 2006, 11:21
Lokalizacja: Katowice

Post autor: anka »

Jack Bauer powrócił w 24 godziny: jeszcze jeden dzień. Do obejrzenia na FOX. Nic nie poradzę, że lubię przygody Jacka Bauera, który tym razem ratuje świat z poziomu Wielkiej Brytanii. Wkurzyło mnie bardzo to, że zamiast zwyczajnych, przyzwoitych 24 odcinków dostałam tylko 12. Co prawda zakończenie pozostawia margines do kolejnej reaktywacji... a ja mam nadzieję, że tak się stanie. Miłośnikom polecam, tym bardziej, że FOX chyba od 27 lipca powtarza od 1 odcinka.
Byłam "zołzą" jestem "zołzą" i będę "zołzą"
AC Odyssey
Awatar użytkownika
anka
Posty: 976
Rejestracja: wt 10 paź 2006, 11:21
Lokalizacja: Katowice

Re: NETFLIX - czy warto?

Post autor: anka »

Dear NETFLIX, zmieściłam się w darmowym miesiącu. Nie widzę wskazań, żeby płacić. Przykro mi. :ble:
Byłam "zołzą" jestem "zołzą" i będę "zołzą"
AC Odyssey
Awatar użytkownika
anka
Posty: 976
Rejestracja: wt 10 paź 2006, 11:21
Lokalizacja: Katowice

Post autor: anka »

będzie nowe 24, niestey bez Kefira
Byłam "zołzą" jestem "zołzą" i będę "zołzą"
AC Odyssey
Awatar użytkownika
Elum
Posty: 2545
Rejestracja: pt 18 lut 2005, 18:52
Lokalizacja: Schwientochlowitz

Severance/Rozdzielenie

Post autor: Elum »

Podbiję zapomniany wątek nowym postem, bo wyjątkowo wciągnąłem się ostatnio w "Severance/Rozdzielenie" (zwiastun). Czyli serial o pracownikach zagadkowej korporacji, którzy najwidoczniej nie lubią łączyć pracy zawodowej z życiem prywatnym. Poddali się więc (dobrowolnie!) zabiegowi, po którym w pracy nie pamiętają niczego poza nią, z kolei w domu nie mają dostępu do wspomnień z pracy.

Wyszedł najlepszy serial biurowy od czasu amerykańskiej wersji "The Office". 8) Trochę w innym klimacie, bo akcja "The Office" toczyła się w Scranton, a "Severance/Rozdzielenie" jest bardziej jak "Twin Peaks" (momentami kojarzy mi się też z Mosaic). Co ciekawe, główni bohaterowie dzielą to samo nazwisko. W "The Office" był Michael Scott, w "Severance" jest Mark Scott, w którego wciela się Adam Scott. A w jednej z ról drugoplanowych występuje Christopher Walken. :D
Awatar użytkownika
Elum
Posty: 2545
Rejestracja: pt 18 lut 2005, 18:52
Lokalizacja: Schwientochlowitz

Re: ...i inne seriale

Post autor: Elum »

W tym roku wyjątkowo ciągnie mnie do oglądania seriali. Dooglądałem więc m.in. trzecią i czwartą serię "Stranger Things", różniące się przede wszystkim tym, że trzecia próbuje być bardziej obyczajowo-komediowa, a w czwartej bohaterowie są zauważalnie starsi. ;) Szkoda tylko, że jest to mielenie w kółko tego samego, przez co kameralna przygoda nastolatków ratujących swoje miasteczko, stopniowo zmienia się w typowy film/serial o superbohaterach ratujących świat. Zdecydowanie wolałbym, żeby każda seria była o czymś innym; może nawet z zupełnie innymi bohaterami...

Tak jak w "Tales from the Loop", gdzie każdy odcinek opowiada historię innych postaci, które łączy przede wszystkim to, że mieszkają w dziwnej okolicy. Bardzo lubię obyczajowe sci-fi (sci-fi bez wszechobecnych scen akcji jest przecież realistyczniejsze, więc ciekawsze :P), ale w "Tales from the Loop" niestety aż za bardzo rzuca się w oczy, że jest to serial na motywach grafik Simona Stalenhaga. Czyli jego główną zaletą są sceny/ujęcia, w których pojawiają się te wszystkie dziwne konstrukcje, maszynerie itp. Nawiasem pisząc, w Polsce mógłby powstać analogiczny film/serial rozgrywający się w świecie z obrazów Jakuba Różalskiego. Ale pewnie nigdy nie powstanie.

Z rzeczy podobnych gatunkowo zaliczyłem jeszcze "You, Me and the Apocalypse", tj. serial katastroficzno-komediowy o zagładzie ludzkości. A konkretnie o grupie ludzi, którzy ostatecznie trafiają do jednego bunkra, gdy w Ziemię uderzyć ma pewna asteroida. Serial naturalnie cały czas kojarzył mi się z The Bunker i przy pierwszych odcinkach żałowałem, że jest ich tylko dziesięć. Bo zaczyna się ciekawie, z bardzo fajnie dobranymi aktorami. Niestety mniej więcej od połowy zauważalnie się sypie. Wplatane są kolejne wątki i postacie, już nie tak fajne. Coraz więcej jest naciąganych i nielogicznych, kompletnie niepotrzebnych scen. Parę z nich można by śmiało wyciąć bez wpływu na fabułę, serial by na tym tylko zyskał.

PS. W "You, Me and the Apocalypse" jest też mini wątek polski, w jednym odcinku występują nawet polscy aktorzy. Niestety serial nigdy nie był dostępny/wydany w Polsce, nie ma go na żadnych Netflixach, więc dopadłem go na... Dailymotion.
Awatar użytkownika
Elum
Posty: 2545
Rejestracja: pt 18 lut 2005, 18:52
Lokalizacja: Schwientochlowitz

Re: ...i inne seriale

Post autor: Elum »

Myślałem, że nie będę już musiał nic pisać w tym wątku, ale po obejrzeniu "Better Call Saul/Zadzwoń do Saula" nie mam wyjścia. :P

Długo omijałem "Saula", bo jest spin-offem "Breaking Bad", za którym nie przepadam. Ale w końcu się przełamałem... i wciągnęło mnie od pierwszego do ostatniego odcinka. W "Saulu" prawie wszystko mi pasuje. Każda scena, postać pierwszoplanowa czy drugoplanowa jest na swój sposób ciekawa, aktorzy podobierani są idealnie itd. Oceniając ten serial w skali przygodoskopowej, bez wahania wystawiłbym 4,5/5. A żeby mieć dobry pretekst do powtórzenia sobie wszystkich 63 odcinków za jakiś czas, spróbuję w końcu przebrnąć przez całość "Breaking Bad".

[edit]
Może przy okazji jeszcze dopiszę, że szukając czegoś w stylu "Severance/Rozdzielenia" natknąłem się na dziesięcioodcinkowego "Maniaca" z 2018 roku (bez "Mansion", zwiastun), o uczestnikach pewnych niepokojących testów medycznych. Ciekawie pokręcony, ale drugi raz nie chciało by mi się oglądać.
Houdini
Posty: 107
Rejestracja: pn 10 kwie 2006, 20:45
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: ...i inne seriale

Post autor: Houdini »

To ciekawe co piszesz. Ja generalnie miałem ze trzy próby podejścia do "Breaking Bad" i w sumie udało mi się obejrzeć pierwszy sezon. Nie czułem zupełnie potrzeby oglądania dalej :D A wszyscy w koło mówią, że jest to najlepszy serial jaki oglądali. Natomiast Twoja opinia, jest już drugą, która każe nie zwracać uwagi na "Breaking Bad" przy ocenianiu "Saula", więc może się skuszę.
Awatar użytkownika
Elum
Posty: 2545
Rejestracja: pt 18 lut 2005, 18:52
Lokalizacja: Schwientochlowitz

Re: ...i inne seriale

Post autor: Elum »

"Breaking Bad" niby jest solidnie zrobiony, ale w sumie to tylko kolejny serial o gangsterach, mordercach, narkomanach itp. "Saul" jest dużo ciekawszy m.in. przez to, że rozgrywa się trochę bardziej z boku tego całego przestępczego półświatka. No i dzięki temu też różni się gatunkowo, akcja rozwija się wolniej, spokojniej.
Awatar użytkownika
Elum
Posty: 2545
Rejestracja: pt 18 lut 2005, 18:52
Lokalizacja: Schwientochlowitz

Re: ...i inne seriale

Post autor: Elum »

Microids zapowiada serial animowany na motywach Syberii. Na razie w sumie nic konkretnego o nim nie wiadomo, więc może być różnie. Pocieszające jest jednak to, że serial powstaje w tym samym studiu, które równolegle pracuje m.in. nad nowym filmem Sylvaina Chometa... na który czekam chyba nawet bardziej. :niesmialy:

A ponieważ wspominam o tym w wątku serialowym, to jeszcze dodam, że kończę właśnie trzecią serię "Orville'a" (czyli pierwszego nie-animowanego serialu Setha MacFarlane'a, którego lubię już od czasów krótkometrażowej animacji "Larry & Steve"), wyjątkowo trafnie naśladującego starsze "Star Trekowe" tasiemce takie jak "Deep Space Nine" czy "Następne pokolenie".

Przy okazji obejrzałem sobie "Resident Alien" (przy nim też pracowali twórcy "Family Guy", tylko inni), opowiadający o kosmicie pragnącym zgładzić ludzkość, który przejmuje postać lekarza w małym miasteczku w stanie Kolorado (co może pójść nie tak? ;)). Poza świetnym głównym bohaterem, w rolach drugoplanowych występują m.in. Sarah Connor z pierwszych "Terminatorów" oraz policjant z The Angry River. :) Na YT oficjalnie dostępny jest początek pierwszego odcinka, fajnie odzwierciedlający klimat całości. Uwielbiam obyczajowe sci-fi, więc z niecierpliwością czekam na trzeci sezon.

"Braindead" (ten z 2016 roku) zainteresował mnie z kolei, bo to sci-fi z wątkiem politycznym. Serial zaczyna się od autentycznych ujęć meteoru Czelabińskiego, tego sprzed dziesięciu lat. Wkrótce okazuje się, ze wraz z meteorytem na Ziemię przybyły obdarzone zbiorową świadomością robale, które zagnieździły się zwłaszcza w Waszyngtonie i stopniowo przejmują kontrolę nad... mózgami amerykańskich polityków. Nie rewelacyjny, ale mimo wszystko wciągający mini serial, pozytywnie wyróżniający się z tłumu.
Awatar użytkownika
jarecki83
Posty: 203
Rejestracja: ndz 03 maja 2015, 23:37
Lokalizacja: Zielona Góra

Re: ...i inne seriale

Post autor: jarecki83 »

Elum pisze:Microids zapowiada serial animowany na motywach Syberii.
Z pewnością obejrzę. Zaskakujące jak głośno zrobiło się o tej nowince w sieci. Piszą o tym nawet portale nie mające nic wspólnego z grami!

Tymczasem czekam na piąty sezon Stranger Things. Oby nie było takiej długiej przerwy, jaka była między trzecim i czwartym sezonem, bo znów nie będę mógł się połapać, kto jest kto. :)
Awatar użytkownika
Elum
Posty: 2545
Rejestracja: pt 18 lut 2005, 18:52
Lokalizacja: Schwientochlowitz

Re: ...i inne seriale

Post autor: Elum »

Ze Stranger Things powinni się spieszyć, bo też głównym bohaterom z każdym rokiem coraz trudniej grać dzieci/nastolatków. ;) A niestety przez tegoroczny strajk scenarzystów ten piąty sezon jeszcze się opóźni.
Awatar użytkownika
jarecki83
Posty: 203
Rejestracja: ndz 03 maja 2015, 23:37
Lokalizacja: Zielona Góra

Re: ...i inne seriale

Post autor: jarecki83 »

Jestem świeżo po obejrzeniu pierwszego sezonu Niebieskookiego Samuraja. Pierwszy epizod nie zapowiadał niczego wyjątkowego, ale potem rozkręciło się na dobre. Siadać przed ekranem i oglądać, mocne wrażenia gwarantowane!
Awatar użytkownika
Elum
Posty: 2545
Rejestracja: pt 18 lut 2005, 18:52
Lokalizacja: Schwientochlowitz

Re: ...i inne seriale

Post autor: Elum »

Trochę zaniedbałem w ostatnich latach seriale animowane (może przez to, że animacji jest tak dużo w przygodówkach). "Samuraja" dopisałem więc do listy i obiecuję, że postaram się wciągnąć... gdy odnowię sobie netflixowy abonament. Tymczasem od miesięcy buszuję po Amazonach, Disneyach itd. I z nowych rzeczy dooglądałem ostatnio m.in kolejnych pięć seriali z elementami/motywami sci-fi.

"Za lepsze jutro" czyli sci-fi retrofuturystyczno-obyczajowe o nieuczciwym agencie nieruchomości, sprzedającym nieistniejące działki/domy na księżycu. Ludzie mu wierzą, ponieważ żyją w świecie, gdzie do pracy czy na zakupy lata się z plecakiem odrzutowym. :) Serial ma dosyć przeciętne oceny, ale obejrzałem go z przyjemnością do ostatniego odcinka (sympatyczny zwiastun).

Przy "Peryferiach" za to trochę się nudziłem. Ale zmęczyłem do końca, bo na swój sposób również jest ciekawy. To bardziej western sci-fi, więc przede wszystkim są ładne amerykańskie widoczki. A Josh Brolin świetnie sprawdza się w roli zmęczonego życiem kowboja, który odkrywa na swoim ranczu... bardzo głęboką dziurę (dramatyczny zwiastun).

"Silos" też jest w gruncie rzeczy o dziurze, tylko z innej perspektywy, bo od wewnątrz. Zamieszkiwany przez liczącą tysiące społeczność, ciągnie się setki pięter w głąb Ziemi, ale właściwie nie wiadomo kiedy i dlaczego powstał. Choć można się tego domyślać. Krajobraz, który mieszkańcy obserwują przez pojedyncze, niewielkie okienko kojarzy się z widokiem na zewnątrz w "Seksmisji". Mnie cały serial skojarzył się też oczywiście z przygodówkowym The Bunkrem. 8)

"Nocne niebo" nawet jak na mój gust jest nieco zbyt ślamazarne. Para emerytów znajduje w piwniczce pod przydomową szopą coś w rodzaju bunkra z oknem/widokiem na inną planetę. Nie wiadomo, czy orbitującą gdzieś w naszym wszechświecie czy w innym wymiarze. W każdym razie chodzą sobie tam wieczorami i nocą posiedzieć, popatrzeć... Później akcja odrobinę się rozkręca.

A "Devs" jest bliższy tematyką "Rozdzieleniu". Bo opowiada o dużej firmie technologicznej (jak fikcyjny Apple albo Google), której pracownicy opracowali w pełni działający komputer kwantowy. I robią z nim rzeczy niestworzone. ;) Serial w sumie fajny, choć zgadzam się z opiniami w internecie, że ma słabą główną bohaterkę. Taką jakąś nijaką, bezpłciową. Snującą się od sceny do sceny, jakby miała nadzieję, że w końcu przestaną ją filmować.
Awatar użytkownika
Elum
Posty: 2545
Rejestracja: pt 18 lut 2005, 18:52
Lokalizacja: Schwientochlowitz

Re: ...i inne seriale

Post autor: Elum »

A w lutym w kolejce do oglądania czeka "Mandalorian". Bo Grogu. :gugu:

Z podobnych rzeczy zainteresował mnie jeszcze "Picard". Bo nawiązuje do trzech seriali "Star Trekowych", które znam ("Następne pokolenie", "Deep Space 9" i "Voyager").

I "Wanda Vision". Tu dla odmiany w ogóle nie znam kontekstu (akcja dzieje się w uniwersum Marvela), ale wyjątkowo spodobał mi się pomysł z bohaterami mieszkającymi w serialu telewizyjnym (dosłownie).
Awatar użytkownika
jarecki83
Posty: 203
Rejestracja: ndz 03 maja 2015, 23:37
Lokalizacja: Zielona Góra

Re: ...i inne seriale

Post autor: jarecki83 »

Nie polecam Beef (Awantura). Straszna lipa, dawno nie widziałem tak nie dających się lubić bohaterów.

Nie polecam też Tulsa King. Kino gangsterskie tak słabe, że półgodzinne odcinki oglądałem na raty!
Elum pisze: śr 31 sty 2024, 22:52 "Silos" też jest w gruncie rzeczy o dziurze, tylko z innej perspektywy, bo od wewnątrz.
Obejrzałem pierwszy odcinek, klimat niesamowity!
Awatar użytkownika
Elum
Posty: 2545
Rejestracja: pt 18 lut 2005, 18:52
Lokalizacja: Schwientochlowitz

Re: ...i inne seriale

Post autor: Elum »

jarecki83 pisze: pt 09 lut 2024, 00:21 Nie polecam Beef (Awantura). Straszna lipa, dawno nie widziałem tak nie dających się lubić bohaterów.
W opisach/zwiastunach czytam/widzę, że serial zaczyna się od kłótni na drodze. Agresywni kierowcy z reguły nie są zbyt sympatyczni (z wyjątkiem Bena Throttle), więc może bohaterowie tacy właśnie mieli być? ;)
jarecki83 pisze: Nie polecam też Tulsa King. Kino gangsterskie tak słabe, że półgodzinne odcinki oglądałem na raty!
Zdaje się podobnie wkopał się Schwarzenegger z "Fubarem". Nie oglądałem, ale podobno też wyszło mocno średnio.
ODPOWIEDZ