Rzut okiem
www.gry-online.pl - wortal rozrywkowy


Na co warto rzucić okiem...
Elum, 6 listopada 2004

Przygodoskop żyje! Serdecznie dziękujemy za wszystkie maile od czytelników, których zaniepokoiła mała ilość (a właściwie to całkowity brak) aktualizacji strony w ostatnim czasie (a właściwie to w ciągu ostatnich kilku miesięcy). Na szczęście to nie żaden koniec, tylko najzwyklejsza w świecie przerwa wakacyjna, która trochę nam się w tym roku przedłużyła. Przepraszamy i... przechodzimy do konkretów ;)

TELLTALE SIĘ ROZKRĘCA

Tell Tale Games, firma o której pisaliśmy już w jednym z poprzednich Rzutów Okiem, a która w momencie startu była jeszcze sporą niewiadomą, dziś już całkowicie oficjalnie deklaruje chęć podbicia rynku klasycznymi grami przygodowymi "nowej generacji". Dlaczego "nowej generacji"? Ano dlatego że TellTale, podobnie jak "odchudzona" w ostatnim czasie Revolution Software, chce skupić się przede wszystkim na tworzeniu mniejszych gier epizodycznych, które (kolejne odcinki) ukazywać się będą co kilka miesięcy (docelowo co kilka tygodni) i najprawdopodobniej będą również sprzedawane online. Firma przyznaje, że ma już na oku kilka licencji popularnych i lubianych produkcji, które wkrótce wykorzysta w swoim tajnym planie przejęcia władzy nad światem... a jeżeli nie nad światem, to chociaż nad niewielkim procentem obecnego rynku przygodówek. Co oczywiście nastąpi najwcześniej za kilkanaście miesięcy. A na razie? Na razie ludziom z TellTale udało się zawojować serwis AdventureGamers, oraz Gamespot. Cieszymy się bardzo i czekamy na ciąg dalszy.

FAHRENHEIT OPÓZNIONY

Niestety niezbyt dobre wiadomości docierają do graczy ze stajni Quantic Dream. Po raz kolejny została bowiem przesunięta premiera Fahrenheita (tym razem na luty 2005), co jak na tytuł o którym obszerne artykuły pisano już w roku 2001 może się wydawać trochę niepokojące. I denerwujące, bo po obejżeniu najnowszego, rewelacyjnego trailera gry osobiście już po prostu nie mogę się jej doczekać!

MYST ZNOWU NA TOPIE... I NA DVD

Myst IV tylko w wersji DVD? Kurcze, szkoda. Miałem nadzieję, że wreszcie zagram w przygodówkę która zajmuje więcej płytek niż Black Dahlia. Na szczęście wygląda na to, że jest to jedyna "wada" tej wysokobudżetowej produkcji Ubisoft. Nowy Myst od dnia premiery zbiera bowiem same pozytywne recenzje. I to nie tylko ze strony AG i JA.

I to nie tylko za rewelacyjną ścieżkę dźwiękową, którą wzbogaciły między innymi... kompozycje polskiego zespołu! Szczęśliwcami są członkowie Kapeli ze Wsi Warszawa, której muzyka najwyraźniej przypadła do gustu twórcom z Ubisoft Montreal. Nie bez znaczenia było tu też pewnie egzotyczne brzmienie polskiej mowy. Ale żeby AŻ TAK egzotyczne? ;)

Ubisoft sprawił też bardzo miłą niespodziankę mieszkańcom Londynu (miasto w Anglii, nie mylić z Londkiem Zdrój ;)) i okolic. Szczęśliwcy w dniach 17-19 września mogli w tamtejszej galerii Country Hall obejżeć obszerną wystawę zdjęć, szkiców koncepcyjnych, oraz innych materiałów, które bez wątpienia miały swój skromny udział w powstawaniu kolejnych gier z serii. I kto teraz odważy się powiedzieć że gry komputerowe nie mają nic wspólnego ze sztuką?

...A NA SYBERII NADAL ZIMNO

Z tradycyjnym już dla polskiego rynku gier poślizgiem, na przełomie lipca i sierpnia, na półki sklepowe dotarła wreszcie Syberia II, od początku radząc sobie na nich lepiej niż The Westerner (przez kilka tygodni Syberia II utrzymywała się nawet w czołówce najlepiej sprzedających się gier w sieciach Empik i MediaMarkt). Ten fakt można oczywiście interpretować na różne sposoby. Np. ze może polscy gracze wbrew pozorom lubią grać w DOBRE i bez większych wpadek wydane przygodówki? Albo że kupującym spodobało się pudełko z mamutem...

TAK! Właśnie! To na pewno chodziło o pudełko. I mamuta. I może jakby tych mamutów było więcej. A na okładce Westernera powiedzmy z dwanaście...

A mówiąc poważnie. Mam nadzieję, że Cenega wyciągnie z całej sprawy jakieś rozsądne wnioski.

PREMIER (NA SWIECIE) CIAG DALSZY

Blade Runner z niemieckim akcentem? Dlaczego nie. Futurystyczny Moment of Silence niemieckiego studia House of Tales dotarł już do Wielkiej Brytanii, a lada miesiąc ma się również pojawić w sklepach po drugiej stronie Atlantyku. Wszystko dzięki firmie Digital Jesters która zajęła się ogólnoświatową dystrybucją gry. Czekamy w takim razie na polską premierę, w międzyczasie grając w demko i trzymając kciuki żeby to oczekiwanie nie trwało dłużej niż w przypadku Black Mirror.

Z czystego obowiązku wypadałoby też wspomnieć o premierach Atlantis Evolution (duch Cryo wiecznie żywy), oraz Jane Jensen's BeTrapped! (ktoś na to wogóle czekał?)

Nie wolno natomiast zapomnieć o zbliżającym się wielkimi krokami debiucie Legacy: Dark Shadows. Developerowi Razbor Studios na szczęście udało się przezwyciężyć przejściowe trudności i znaleźć wydawcę zainteresowanego tą niezwykle intrygującą przygodówką.

PROJECT JOE WSTRZYMANY!

Niestety mniej szczęścia miała Synthetix Interactive, grupa odpowiedzialna za Still Unnamed Project Joe, lub krócej, Project Joe. W pierwotnych planach gra ta miała być produkcją niezależną, stworzoną bardziej przez fanów dla fanów, aniżeli w pełni komercyjnym hitem (podobnie startował między innymi Gilbert Goodmate i Tony Tough). Z czasem jednak projekt znacznie się rozrósł, a autorzy uznali że nie będą w stanie ukończyć go bez finansowego wsparcia. Ponieważ jednak poszukiwania zainteresowanego inwestycją w Project Joe wydawcy nie przyniosły pożądanego rezultatu, dalsze prace nad grą na czas niekreślony wstrzymano. Oby tylko nie na zawsze.

W każdym razie ekipa Synthetix Interactive obiecała że nie ma zamiaru poddawać się bez walki. Na dowód opublikowała ostatnio spore i grywalne demo gry. Robi wrażenie.

IMMANIS TEŻ WSTRZYMANY... ALE ZA TO DŁUŻEJ

Skoro już jesteśmy w temacie gier popularnie nazywanych wstrzymanymi...

Immanis. O tej przygodówce dzisiaj już praktycznie nikt nie pamięta. A szkoda. Gra miała pierwotnie ukazać się w okolicach '99 roku. Niestety, dla niewielkiego, ukrywajacego się pod logiem Cryogen Game Development teamu znalezienie wydawcy zainteresowanego klasyczną graphic-adventure okazało się problemem większym niż developing samej gry.

W dodatku w kwietniu 2000 roku stało się coś, czego nikt nie mógł przewidzieć. Zmarł Alain "Hornet" Malek, legenda sceny Amigowej (współtwórca kultowego dema Odyssey), oraz jeden z dwóch programistów gry. Dla całej ekipy Cryogen był to naturalnie ogromny cios. A ponieważ konkretna data premiery wciąż jeszcze nie była wtedy ostatecznie ustalona, zapadła decyzja o zarzuceniu dalszych prac nad praktycznie ukończoną już przygodówką.

Dziś po Immanis pozostało już tylko demo, oraz backup oficjalnej strony, ostatni raz zaktualizowanej w 2000 roku...

AL LOWE O MAGNA CUM LAUDE

Sczerze? Jestem w szoku. Nie spodziewałem się że nowy Larry aż tak NIE przypadnie do gustu twórcy serii Alowi Lowe. Jesteśmy z Tobą, Al!

PLAY RUNAWAY

Dla wszystkich którzy jeszcze nie mieli okazji zagrać w pierwszą część przygodówki Pendulo Studios (Runaway 2: The Dream of the Turtle aka Runaway 2: Najgłupszy Podtytuł Wszechczasów ma się ukazać w przyszłym roku), listopadowy Play przygotował jej solidnie spakowaną wersję zajmującą niecałe 2CD.

A jeśli nie interesuje Was Runaway z Play'a, w ramach alternatywy możecie sięgnąć po Szymka Czarodzieja, który w pełnej wersji zadomowił się w grudniowym numerze czasopisma Komputer Swiat GRY. Mimo wszystko też polecamy.

THE SECRET OF GRIM FANDANGO

Na zakończenie jak zwykle mały bonusik. Prawie 6 lat po światowej premierze Tim Shafer's Grim Fandango, główny programista gry, Bret Mogilefsky, postanowił sprawić fanom bardzo miłą niespodziankę. Otóż w mailu, którego wysłał on autorom serwisu www.grimfandango.net ujawnił klucz do odblokowania zabawnego easter egga, którego nikt z graczy do tej pory nie odkrył. Cały trik jest wręcz genialny w swojej prostocie. Wystarczy w dowolnym momencie gry wstukać "BLAM" i... nie, tego już nie zdradzę.

ACHA! I JESZCZE JEDNO

Podobno Myst IV jest trudny :)

Copyright (c) Michał Czajkowski. Wszelkie prawa zastrzeżone.