Rzut okiem
www.gry-online.pl - wortal rozrywkowy


Na co warto rzucić okiem...
Elum, 12 sierpnia 2006

Wreszcie jest! Świeżutki, pachnący, długo wyczekiwany, trochę przereklamowany. Dreamfall! Czyli kontynuacja Najdłuższej Podróży. Gra oficjalnie trafiła do polskich sklepów 21 lipca. Nieoficjalnie można było kupić ją już dzień, a w niektórych miejscach nawet dwa dni wcześniej.

JEST SUPER, JEST SUPER, WIĘC O CO CI CHODZI...

Szkoda, że jak zwykle nie udało się uniknąć cyrków z kilkakrotnie przesuwaną datą premiery. Można było przecież od razu ustalić ją na okolice lipca i nie robić ludziom niepotrzebnych nadziei. Szkoda, bo Dreamfall PL wydany został na szóstkę z plusem. A takie zgrzyty tylko psują końcowy efekt...

Oprócz samej gry w polskiej wersji językowej (o której specjalnie dla serwisu dreamfall.pl jeszcze przed premierą opowiedziała Aleksandra "Krupik" Cwalina) Cenega zafundowała miłośnikom przygody "gratis" również wersję angielską (taki to już urok pojemnej płyty DVD), oraz soundtrack na osobnym krążku (który zdążył się już nawet doczekać nominacji do nagrody MTV VMA). Całość umieszczona została w bardzo ładnym tłoczonym pudełku z podwójną okładką zamykaną na... rzep. Cudo!

Jak się kupuje taki zestaw człowiek nawet na cenę nie zwraca uwagi. I rzeczywiście coś w tym musi być, skoro Dreamfall PL przez pierwsze dwa tygodnie od dnia premiery utrzymywał się w pierwszej piątce najlepiej sprzedających się gier w sieci Empik.

CO Z TĄ EWOLUCJĄ?

Kilka lat temu oryginalny Simon the Sorcerer 3 (wizualnie trochę w stylu Discworld Noir) został zastąpiony trójwymiarowym potworkiem bo ktoś uznał, że grafika prerenderowana to przeżytek. Zabawne.

Poniżej jeden z pierwszych screenów z nowej, czwartej już odsłony przygód Simona. Oprawa gry będzie oczywiście prerenderowana, a więc dokładnie taka jaką pierwotnie posiadać miał Simon the Sorcerer 3. Jak to czasy się zmieniają:

Dla porównania. Tak w dniu premiery (do dzisiaj zresztą nic się nie zmieniło) prezentował się Szymon III:

ROZMOWY KONTROLOWANE

David Cage, Guillaume de Fondaumiere i Thierry Prodhomme z Quantic Dream w udzielonym ostatnio serwisowi IGN wywiadzie wytłumaczyli, dlaczego piękność z Heavy Rain w pokazywanej na targach E3 prezentacji zatytułowanej "The Casting" wyglądała tak, jakby brała silne leki psychotropowe. Opowiedzieli też o samej grze i o tym, czy zgodnie z najnowszymi trendami będzie dzielona na epizody. Otóż podobno nie będzie (będę trzymał kciuki, żeby do premiery, która ma nastąpić najwcześniej w 2008 roku, coś się jeszcze komuś nie odwidziało).

David Cage, tym razem solo, wystąpił również jako gospodarz całkiem wciągającego artykułu z cyklu "post mortem" opublikowanego przez serwis Gamasutra. Głównym jego tematem jest naturalnie Fahrenheit (choć padają również takie tytuły jak Psychonauts i Shadow of the Colossus) nazywany, konsekwentnie od pierwszego do ostatniego akapitu, Indigo Prophecy. Ci Amerykanie...

ROZMOWY KONTROLOWANE 2

Do poczytania w wolnej chwili. Wciąż świeże wywiady z Charlesem Cecilem, Stefano Gualenim (Tony Tough 2), Rafaelem Latiegui (Runaway 2), oraz Michelem Bamsem (miedzy innymi o kolejnych, po Paradise, projektach White Birds Productions).

AL EMMO DEMO

Czy developer, któremu dobrze wychodzą rimejki klasycznych gier Sierry ma prawo zainwestować w swoją własną komercyjną przygodówkę? Jak najbardziej. Czy ktoś to kupi? Trudno powiedzieć.

Nie twierdzę, że dziewczęta i chłopcy z Himalaya Studios nie włożyli w produkcję Al Emmo and the Lost Dutchman's Mine (demo - dla zainteresowanych) całego swojego serca. Problem w tym, że efekt końcowy powalający nie jest. A płacić za to trzeba.

CRIMSON COW WYDA AUTUMN MOON!

Już ponad dwa lata minęły od dnia, w którym do internetu trafiły pierwsze screeny i informacje na temat debiutanckiej produkcji Autumn Moon Entertainment. Dwa długie lata podczas których "Gra o Wampirce" doczekała się zaledwie krótkiego dema mającego wspomóc Autumn Moon w znalezieniu gotówki na produkcję pełnej gry.

W którą już chyba wszyscy powoli zaczynali wątpić (zwłaszcza po ubiegłorocznej wpadce z Wolfgangiem "Bad Brain" Kierdoffem), a tymczasem wygląda na to, że premiera jednak będzie. Według aktualnych informacji w czwartym kwartale 2007 roku. Tyle bowiem ma zająć developerom "wykończenie" A Vampyre Story pod skrzydłami niemieckiej firmy Crimson Cow.

Szczęśliwy Bill Tiller z tej okazji udzielił ostatnio dwóch nowych wywiadów (pierwszy i drugi, który opublikowano już po oficjalnym ogłoszeniu wydawcy). Interesująca lektura. Nawet bardzo.

TIM BURTON LUBI TIMA SCHAFERA?

Możliwe. Pewne jest natomiast, że wbrew temu co twierdzi Gamespot Burton nie pracuje nad ekranizacją Grim Fandango. Zresztą, czy ktoś w ogóle choć przez chwilę wierzył w tą bzdurę (oprócz mnie)? Oczywiście nie ma wątpliwości, że Grim Fandango: The Movie wyprodukowany wspólnie przez obu Timów byłby najlepszym filmem wszechczasów. Ale myślę, że na chwilę obecną już bardziej prawdopodobne jest, że... może to Schafer przeniesie kiedyś na ekrany PeCetów jakiś film Burtona?

A KTO LUBI RONA GILBERTA?

Gamasutra na pewno. W innym wypadku ten wywiad pewnie by nie powstał.

MONKEY ISLAND 2 PODBIJA KINA

No może niezupełnie, bo film nazywa się oczywiście "Piraci z Karaibów 2" i oficjalnie z Małpią Wyspą (ani drugą, ani pierwszą, ani nawet trzecią) nie ma nic wspólnego. Z drugiej strony większość osób, które film (z wychudzoną Keirą Knightley) widziały zgodnie twierdzi, że gdyby tylko zmienić w nim kilka drobnych detali (na przykład imiona bohaterów) dostalibyśmy bezbłędną kinową ekranizację wiadomej serii. Do zakochania plagiatu jeden krok?

CO ZA DUŻO, TO NIEZDROWO

Czy tylko ja mam wrażenie, że już kiedyś jakaś gazeta, lub czasopismo(a) przyklejała(y) sobie do okładkę(i) pełną wersję Sherlocka Holmesa i Tajemnicy Srebrnego Kolczyka? W każdym razie w lipcu zrobił tak Play. Znowu?

Copyright (c) Michał Czajkowski. Wszelkie prawa zastrzeżone.