Rzut okiem
www.gry-online.pl - wortal rozrywkowy


Na co warto rzucić okiem...
Virgo, 26 listopada 2007

26 sierpnia skończyło się największe święto europejskich graczy. Na odbywających się w Lipsku targach Game Convention pokazano jeszcze więcej nowych gier niż w latach ubiegłych, a impreza tak się rozrosła, że niektórzy przybąkują coś o przeniesieniu jej do większego miasta. Nas z pewnością powinno cieszyć to, że także przygodówek z roku na rok na targach przybywa i niektóre firmy w planach mają ich znacznie więcej niż palców u jednej ręki. Drugi powód do radości to zakończenie sezonu ogórkowego wraz z rozpoczęciem targów. Stąd też to wydanie Rzutu Okiem jest bardziej bogate w treść (a także z powodu długiego czasu jaki minął od ostatniego wydania, za co w tym miejscu serdecznie przepraszam).

TA POLSKA PRZYGODÓWKA - TUŻ PRZED PREMIERĄ

Od czasu pierwszych nieśmiałych informacji w sieci na temat nowej polskiej przygodówki wiemy już niemal wszystko o samej grze. Wiemy ale oczywistą oczywistością jest, że nie powiemy. A przynajmniej nie wszystko, nie chcemy wszak psuć innym radości z samodzielnego zapoznawania się z grą w dniu jej zakupu. A że ma to być już 1 grudnia to i czas do premiery szybko powinien zlecieć. Także cena (49,90 zł) oraz niskie wymagania sprzętowe (wystarczy już Pentium 500MHz i 128MB RAM) powinny wszystkich miło zaskoczyć. Niestety mniej miłe są informacje, iż gra ma być "user friendly", wobec tego raczej nie natkniemy się w niej na skomplikowane zagadki z których słynęły gry Detalionu. I jak można było się spodziewać w Art of Murder nie zagramy w pełnej polskiej wersji językowej, tylko w wersji kinowej. City Interactive od początku było nastawione raczej na rynek zachodni. I wcale się prawdę mówiąc nie dziwię. Fanów przygodówek w Polsce ciągle jest zbyt mało, by za ich pieniądze zwróciły się koszty produkcji.

W każdym bądź razie warto zajrzeć na oficjalną stronę gry, skąd można pobrać dwa trailery (jeden był pokazywany na Games Convention, drugi zaprezentowano w pierwszej połowie listopada), obejrzeć screeny czy dowiedzieć się czegoś więcej o głównej bohaterce - Nico Bonnet.

Natomiast ponoć jeszcze w listopadzie do sklepów ma trafić czwarta część Simon the Sorcerer. Ponoć, gdyż na stronie City Interactive brak potwierdzenia reklamy zamieszczonej w CD Action. Na dodatek w innym piśmie widziałem informacje o przyszłym roku. Jedyne co się nie zmienia to fakt, że w ciągu tych kilku miesięcy zapowiedzi cena zdążyła podrosnąć i ma obecnie wynosić 49,90 złotych.

TA POLSKA DARMOWA PRZYGODÓWKA

Jak już pewnie wszyscy zauważyli Magritte doczekała się premiery, a jej popularność wprawiła w zdumienie zarówno autora jak i nas. Nas dodatkowo zdumiał fakt, że serwer Przygodoskopu (w zasadzie to serwer Federacji GOL'a) nie poradził sobie z transferem wygnerowanym przez osoby pragnące ściągnąć pełną wersję gry w pierwszych dniach po premierze (stąd musieliśmy z bólem serca zrezygnować z hostowania jej). Ale to większość już wie, a czego nie wiedzą osoby nie zaglądające na nasze forum dyskusyjne?

Ano nie wiedzą, że autor zapowiedział prace nad kolejnym projektem o roboczym tytule Widziadło. Nowa przygodówka również ma być darmowa i wszystko wskazuje na to, że bardziej rozbudowana niż Magritte. Dlatego też do współpracy nad projektem poszukiwani są graficy 2D, programista VisualBasic oraz być może drugi scenarzysta. Wszystkich, którzy chcieliby pomóc gorąco namawiamy do kontaktu z autorem drogą mailową lub poprzez nasze forum, gdzie również można go spotkać. Zapewniam, iż na każdą wiadomość opowiada (chociaż czasami w bardzo dziwnych godzinach). A kto jeszcze nie miał okazji zagrać w Magritte, listę obecnie dostępnych lokalizacji pliku znajdzie na oficjalnej stronie gry.

THE ADVENTURE COLLECTION SIĘ ROZRASTA...

Gra, której premiera była tak długo przekładana, w końcu trafiła na półki sklepowe. Od 4 września The Secrets of Atlantis: The Sacred Legacy można znaleźć (i kupić) we wszystkich porządnych sklepach z grami. Cena - 59,90 złotych. Niestety dalszych planów rozwoju serii zdaje się IQ Publishing nie ma. O terminach wydania u nas Safecrackera czy Atlantis: Evolution nadal cicho. Chociaż w przypadku tej drugiej gry to już chyba i tak nie ma znaczenia, gdyż od niedawna można ją za 49,90 zł nabyć w Wirtusie. Co prawda w angielskiej wersji językowej ale to już coraz mniejszy problem w naszym kraju.

...A TECHLAND WRACA DO GRY

Natomiast inną przygodówkę, która jeszcze przed wakacjami miała zasilić The Adventure Collection - Destination: Treasure Island wyda już w grudniu firma Techland. Zostanie ona w pełni spolszczona (włącznie z tytułem) i kosztować będzie jedyne 49,90 złotych. Miło, że po trzech latach (czyli od premiery Podróży do wnętrza Ziemi) Techland zdecydował się na wydanie nowej przygodówki. Obyśmy na kolejny taki prezent nie musieli czekać równie długo. Póki co możemy obejrzeć polski trailer z gry. Ot tak, by móc wstępnie ocenić poziom tłumaczenia.

NIE PRÓŻNUJE TEŻ PLAY...

Ilość gier przygodowych w ich ofercie ciągle rośnie i nic nie wskazuje na to, aby ten trend miał się zmienić. Od ostatniego Rzutu Okiem na rynek trafiły dwie nowe gry tego dystrybutora. Pierwszą z nich są oczywiście Zwierzęta z elektrowni, drugą natomiast przeznaczona głównie dla dzieci przygodówka Jeż Mgiełka (do obydwu solucje przygotował Jackowsky). Na chwile obecną gry można z powodzeniem kupić w, odpowiednio, sklepach i kioskach.

Tyle jeśli chodzi przeszłość. A co nas czeka w niedalekiej przyszłości? We wrześniu polska wersja gry AGON: Mysterious Codex doczekała się wersji master (na jej podstawie tworzone są w tłoczniach płyty, które trafiają na sprzedaż). Tym samym bardzo prawdopodobne jest wydanie gry jeszcze w tym roku. A biorąc pod uwagę cenę (19,90 zł) oraz fakt iż jest to zestaw zawierający trzy pierwsze części serii, to ja osobiście nie mam wątpliwości, iż pudełko z grą znajdzie się nie tylko na półce Davero i mojej.

Nieco gorzej sytuacja przedstawia się w przypadku Penumbry: Overtune oraz Carte Blanche. W przypadku pierwszej z nich dopiero trwa implementacja tłumaczenia, w przypadku drugiej trwa usuwanie błędów z wersji roboczej. Trudno więc powiedzieć kiedy gry trafią do sprzedaży. Z drugiej strony lepiej aby były przygotowane przez dystrybutora jak najlepiej. Przy okazji warto w tym miejscu nadmienić, iż prace nad drugim epizodem Penumbry, o podtytule Black Plague trwają i zostaną zakończone w pierwszym kwartale 2008 roku. Uzyskaliśmy też potwierdzenie, iż opisywana przez nas w lipcowym Rzucie Okiem czeska przygodówka Ghost in the Sheet (aka S.C.A.R.E) również zostanie u nas wydana. Niestety data premiery póki co jest tajemnicą.

Na koniec wiadomości najgorsze. Niestety Play nie wyda w Polsce ani Global Conflicts: Palestine ani też Culpa Innaty. W obydwu przypadkach rozmowy zakończyły się na kwestiach finansowych. Oczywiście to nie znaczy, iż te gry nie trafią do Polski w ogóle, ale jakoś na razie nie widać innego zainteresowanego nimi dystrybutora. W oczekiwaniu lepszych nowin można zapoznać się z trailerami Culpa Innaty - pierwszy jeszcze z sierpnia ale z polskim akcentem, drugi zaś z października, gdzie widzimy głównie główną bohaterkę Phoenix. Zainteresowani powinni przeczytać również wywiad z twórcami.

...ORAZ NICOLAS GAMES

Kolejną grą wydaną u nas od sierpniowego Rzutu Okiem jest Undercover: Operation Wintersun. Za 79,99 zł (59,99 jeśli zamówimy bezpośrednio u Nicolas Games lub kupimy w Saturnie) otrzymamy oprócz gry w polskiej wersji językowej także kompletny poradnik z opisem jej przejścia. Cóż, powoli staje się to standardem, który niespecjalnie mnie cieszy. Jak to trafnie ujął Jackowsky w swojej recenzji Runaway 2 - niedługo w każdej przygodówce znajdzie się pewnie przycisk "Zagraj za mnie".

Wielka szkoda, że Belief and Betrayal, Barrow Hill oraz Tony Tough 2 spadły na listopad/grudzień (ta pierwsza niejako w ostatniej chwili ale jest już dostępna w sklepach). Ciągle nieznany jest los Overclocked. Gra co prawda miała swoją premierę w październiku tego roku, jednak tylko na rynku niemieckim. A że pewnie dostaniemy grę z angielskim dubbingiem to zapewne trzeba będzie poczekać na angielską premierę (początek 2008), a potem na dokonanie tłumaczenia i zmianę języka w samej grze. To niestety trwa i, wbrew temu o czym informuje Nicolas Games na swojej stronie, z pewnością nie uda się jeszcze w 2007 roku. Choć może dystrybutor nas wszystkich zaskoczy i dostaniemy bodaj pierwszą grę z poslkim tekstem i niemieckimi głosami? W każdym razie warto czekać, gdyż w wielu relacjach z targów Games Convention pojawiała się informacja, iż intro do gry jest jednym z bardziej klimatycznych jakie redaktorzy widzieli. A że widzieli sporo...

Nam na razie musi wystarczyć trailer z targów, a także opublikowany jakiś czas później przez Nicolas Games trailer drugi w wysokiej rozdzielczości, oraz trzeci dostępny na oficjalnej stronie. Tam także próbki muzyki do odsłuchania jak i sciągnięcia. A jak komuś to nie wystarczy to może pobrać także demo, na przykład ze strony polskiego dystrybutora (przy czym demo jest w języku niemieckim).

Nie wiadomo także co z A Vampyre Story. A konkretnie co z jej datą premiery. Niby na stronie Crimson Cow widnieje jak byk data czwarty kwartał tego roku ale już z bloga twórców wynika, że praca nadal wre. Na trailerze z targów mowa o początku 2008 roku, co w wywiadzie dla Gaming Today niejako potwierdza Bill Tiller. Za to Nicolas Games zdaje się wycofał rakiem z zamiaru wydania gry. Zniknęła ona całkowicie z ich planu wydawniczego. Nie ma jej nawet w zakładce "dalej w 2008".

GRUBY I GŁUPSZY OD CD PROJEKT

CD Projekt ujawnił kto użyczy swojego głosu dwójce tytułowych bohaterów pierwszego sezonu Sama & Maxa. Są to, odpowiednio, Wojciech Mann oraz Jarosław Boberek. Nie wiem jak tam u reszty moich kolegów z redakcji ale mi szczęka nie opadła, wbrew temu co na forum CD Projekt zapowiedział jeden z ich pracowników. Mann co prawda ma niezły epizod (a nawet dwa) jeśli chodzi o dubbing w ostatnich Shrekach, jednak w tym wypadku akurat do wysokiego poziomu sporo mu brakuje. Natomiast Boberek... Odnoszę wrażenie, że odkąd podziękowano Fronczewskiemu (aż żal patrzeć jak niegdyś dobry aktor taką chałturę odwala) to Boberek robi za tego, którego niemal wszędzie trzeba wcisnąć. Chociaż mogło być gorzej - rolę dostać mogli Szyc z Małaszyńskim (obydwaj podkładali głos w polskiej wersji nowych Wojowniczych Żółwi Ninja, z marnym skutkiem).

Niestety zaklinanie rzeczywistości nie udało się także pracownikom CD Projektu jeśli chodzi o datę wydania. Obecny termin premiery to styczeń. Wspominałem już o specyfice naszego rynku? W dodatku z pojawiających się w prasie recenzji polskiego wydania wynika, że także humorystyczne nawiązanie przez tłumaczy do naszej rzeczywistości można między bajki włożyć. Ileż w końcu można się naśmiewać z moherowych beretów czy Rysia z "Klanu"?

Tymczasem kilkanaście dni temu wystartował drugi sezon przygód dwójki bohaterów. Zgodnie z nowymi umowami serwis GameTap ma każdy kolejny epizod tylko przez jeden dzień na wyłączność. Pierwszy - zatytuowany Ice Station Santa kosztuje $8,95 i obecnie można go pobrać zarówno ze wspomnianego serwisu jak i ze strony TellTale. Tam też dostępne jest jego demo oraz... niespodzianka. Z okazji rozpoczęcia drugiego sezonu twórcy zdecydowali się udostępnić za darmo najlepszy (zdaniem internautów) epizod pierwszej serii - Abe Lincoln Must Die!. Idealny dla każdego, kto nie może się doczekać premiery polskiej wersji oraz tych, którzy chcieliby aby Max został prezydentem.

WSZYSCY KOCHAJĄ SAMOROSTA

Zdanie mogłoby się wydawać nieco na wyrost. Ale z moich doświadczeń wiem, iż nawet osoby nie lubiące przygodówek (i gier w ogóle) posadzone przed tą prostą grą nagle pałają olbrzymią chęcią pomocy małemu człowieczkowi na ekranie. Dlatego myślę wszystkich powinna ucieszyć wiadomość, iż zespół Amanita Design pracuje obecnie nad nową, tym razem pełnowymiarową (i niestety także pełnopłatną) produkcją pod tytułem Machinarium. Niestety poza datą wydania (druga połowa przyszłego roku) oraz dwoma screenami zamieszczonymi na oficjalnej stronie gry więcej informacji brak.

DEADLIC SIĘ ROZRASTA

W poprzednim Rzucie Okiem wspominaliśmy o ich nowej produkcji zatytułowanej Earth: A New Beggining. Okazuje się jednak, że firma na laurach nie spoczęła i postanowiła do swojego planu wydawniczego dołączyć kolejny tytuł. Jest nim The Whispered World, tytuł przez pewien czas zawieszony przez autora po tym jak naciął się na współpracy z Bad Brain Entertainment. Na szczęście jednak prace nad grą znów trwają i... niestety poza adresem oficjalnej strony oraz datą premiery (2008 rok) nic nowego nie wiadomo (jeśli ktoś jeszcze nie miał okazji zapoznać się z demonstracją przygód małego trefnisia o imieniu Sadwick może to zrobić teraz).

Nieco więcej wiemy na temat wspomnianego już Earth. Akcja ma rozgrywać się na Ziemi roku 2008, a pokierować nam przyjdzie dwójką naukowców, którzy przybyli do nas z przyszłości (konkretnie 2500 roku). W ich czasach Ziemia jest planetą nie nadającą się do zamieszkania za sprawą efektu cieplarnianego. Aby zapobiec tragedii ludzie muszą zacząć używać nowego paliwa, którego twórcą jest niejaki Bent Svensson. Zadaniem naszych bohaterów będzie właśnie rozpropagowanie wśród ludzi większej dbałości o środowisko, w czym nieustannie przeszkadzać nam będą wielkie koncerny, którym nie w smak odcięcie od żyły (czarnego) złota. Przyznaje jednak, że ciężko będzie przy takiej fabule przedstawić racje obydwu stron, a co zostało zapowiedziane w wywiadzie dla Adventure Gamers (patrz - poprzedni Rzut Okiem). Na szczęście zapowiedziane pełnienie roli służebnej nie oznacza, że będą one banalne. Przeciwnie, gra ma stawiać wyzwanie przed intelektem gracza, a zdobycie wskazówek pomocnych w rozwiązaniu co bardziej skomplikowanych zagadek także będzie wymagało zastanowienia. Nic tylko przyklasnąć. Jeśli dodać do tego zapowiedź sporej ilości czarnego humoru, to zapowiada się nadzwyczaj smakowity kąsek na koniec przyszłego roku.

Trzecią, zaprezentowaną na Games Convention, grą tego wydawcy jest trzecia część serii Ankh o podtytule Battle of Gods. Oprawa graficzna nie uległa zmianie ani trochę, autorzy nadal eksploatują silnik Ogre, który przypadł do gustu wielu osobom i to ukłon w ich stronę. Także fani przedniego humoru jakim cechowała się pierwsza i druga część Ankh mogą być raczej spokojni. Niestety mało spokojni mogą być ci wszyscy, którzy od gry wymagają czegoś więcej niż tego by była kolorowa i śmieszyła. Z zaprezentowanego w czasie targów fragmentu można wywnioskować, iż gra jest zdecydowanie łatwiejsza od poprzedniczek, a co więcej - jej ukończenie zajmuje jedynie około 11 godzin.

Wszyscy pragnący na własnej skórze przekonać się jaka jest kolejna część Ankh mogą zagrać w demo w języku niemieckim, natomiast dla tych, którzy wersji demonstracyjnych nawet kijem nie ruszają mamy filmik z gry. Ankh 3 trafiła już do sklepów w Niemczech. Tymczasem do nas dotarła w końcu część druga o podtytule Serce Ozyrysa. Gra dołączona do czasopisma Click została zlokalizowana kinowo (na podstawie angielskiej wersji gry) i kosztuje jedyne 6,90 złotych. Grzech nie skorzystać z okazji.

PIĘKNE KOBIETY ZAWSZE SIĘ SPÓŹNIAJĄ

Oczywiście są od tej reguły chlubne wyjątki ale niestety urocza Sunny do nich nie należy. Przygodówka So Blonde miała trafić do sklepów w Niemczech już w tym miesiącu ale jakiś czas temu na stronie Anacondy pojawiła się informacja, że premiera została przesunięta na luty przyszłego roku. Tym samym wszyscy Ci, którzy z niepokojem i mnóstwem pytań (czy mini-gry nie zdominują rozgrywki? czy ona będzie się rozbierać?) oczekują na nową grę Steve'a Ince'a muszą jeszcze uzbroić się w cierpliwość. Planów co do wydania gry w Polsce póki co nie ma, jednak w takim przypadku najpewniej podejmie się tego firma Nicolas Games, która ma podpisaną umowę z Anacondą.

Sunny tym samym dołączy do grona pozostałych piękności, które zagoszczą na ekranach naszych monitorów w 2008 roku. Najbardziej oczekiwaną z nich jest z pewnością Nina Kalenkova, charyzmatyczna bohaterka pierwszej części Secret Files. Wielu z pewnością ucieszy, że Max Gruber najprawdopodobniej w ogóle w drugiej części się nie pojawi. Zresztą, rozstanie pary bohaterów będzie punktem wyjścia dla fabuły gry. Nina niedługo po tym wydarzeniu wyrusza w morską podróż by nieco odpocząć. Niestety okazuje się, iż przez pomyłkę do jej kajuty trafił bagaż znanego naukowca Pattersona, a w nim - antyczny pergamin, nad którym badacz pracował. Dzięki temu niefortunnemu zbiegowi okoliczności Nina zostanie wciągnięta w kolejną niesamowitą przygodę. Chwilowo tyle wiadomo o fabule, być może nieco więcej wyjaśni się podczas nadchodzącej konferencji ADOC 2007. Na razie twórcy udostępnili trailer oraz pierwsze screeny zamieszczone na oficjalnej mini-stronie.

Inną znaną nam dobrze pięknością w tym szacownym gronie będzie Gina z Runaway. Chociaż tego akurat mogli się spodziewać wszyscy, którzy ukończyli drugą część serii. Autorzy najwidoczniej pozazdrościli Microids sukcesu Syberii i postanowili swoje dzieło nieco sztucznie podzielić na dwie części. Chwilowo, oprócz tego że gra będzie kontynuować wątki rozpoczęte w Śnie Żółwia, wiadomo tylko tyle, że dwójka głównych bohaterów trafi do Japonii.

Ostatnią spośród, jak na razie, zapowiadanych gwiazd będzie chyba najsłynniejsza kobieta szpieg - Mata Hari. Znana także pod prawdziwym nazwiskiem Margaretha Geertruida Zelle, ta holenderska tancerka podbijała męskie serca bywalców paryskich salonów swoimi zmysłowymi, orientalnymi tańcami. Zanim jednak została tancerką egzotyczną oraz ekskluzywną kurtyzaną była nauczycielką szkoły w Amsterdamie (którą musiała opuścić z powodu wykrycia jej romansu z dyrektorem placówki) oraz żoną o 22 lata od niej starszego oficera marynarki, któremu powiła dwójkę dzieci. Decyzją sądu rozstrzelana w październiku 1917 roku. Nam przyjdzie jednak kierować bohaterką kiedy dopiero zaczyna stawiać pierwsze kroki w trudnym zawodzie szpiega. Autorzy Mata Hari zapowiadają, że wraz z naszymi postępami, gra będzie się stawać coraz trudniejsza. Ma to oczywiście związek z coraz większym zainteresowaniem wywiadów innych państw naszymi działaniami. Co jeszcze obiecują autorzy? Kilka możliwych zakończeń, wierne odtworzenie wyglądu Paryża z czasów La Belle Epoque. Premiera gry przewidziana jest na pierwszy kwartał przyszłego roku.

Niestety patrząc na pierwsze screenshoty z gry czuje się jakbym oglądał podrasowane zdjęcia z Casanovy, z grafiką dostosowaną do dzisiejszych standardów i bardziej dopracowanymi modelami. Także animacja postaci, którą możemy obejrzeć w pierwszym trailerze nie powala. Jeśli nic w tym kierunku nie zostanie poprawione to nawet fakt, iż nad grą pracują Hal Barwood i Noah Falstein może gry nie uratować.

TONĄCA (WYSPA) BRZYTWY SIĘ CHWYTA

O Sinking Island Sokala coraz głośniej, wszak premiera za pasem. Nie dziwi więc fakt, iż miesiąc temu pojawiło się demo gry. Dziwi co najwyżej, iż gra jest produkcją francuską, a demo niemieckojęzyczne i jak na razie innej wersji językowej nie było. Ale i tak warto zagrać by przekonać się czy Paradise był tylko chwilowym spadkiem formy (w pełną wersję to pewnie długo nie zagramy). Oprócz tego można obejrzeć kolejny trailer, przeczytać wywiad z Sokalem, czy też zajrzeć na oficjalną stronę Sinking Island i poczytać o mieszkańcach wyspy, których biografie już zostały ujawnione.

Inną francuską produkcją, w której demo można zagrać w języku niemieckim (ale francuskim też) jest Sherlock Holmes versus Arsene Lupin. Dema samego nie będę opisywał, gdyż świetnie zrobił to za mnie Minuteman na swoim blogu. Podobnie wszyscy spragnieni informacji o Gray Matter, nowej przygodówce Jane Jansen powinni skierować swoje kroki ku blogowi Tetelo.

BÓJTA SIĘ, BÓJTA

Aura za oknem sprzyja miłośnikom horrorów. Wiadomo, straszenie w świetle dnia to pomyłka. Niestety fani tego podgatunku ostatnimi czasy nie są zbyt rozpieszczani. Producenci filmowi głównie męczą nudnymi filmami gore albo produkcjami, przy oglądaniu których może pięciolatek mógłby poczuć się niepewnie. Ale faktem jest, że coś się produkuje. A na rynku gier przygodowych posucha jakaś.

Na szczęście tureckie studio Zoetrope postanowiło zapełnić rynkową lukę i wyprodukowało pełnokrwisty horror o tytule Darkness Within: In Pursuit of Loath Nolder. W tej utrzymanej w klimacie prozy Lovecrafta przygodówce wcielimy się w postać Howarda Loreida, prywatnego detektywa wynajętego by rozwikłać tajemnice śmierci Clarka Fidel, magnata przemysłowego zainteresowanego okultyzmem. Chcąc dotrzeć do prawdy będziemy cały czas natykać się na ślady pozostawione przez innego detektywa - tytułowego Loatha Noldera, który kilka lat wcześniej zaginął.

Gra ukazała się już w USA i na zachodzie, premiera w Polsce jak zwykle nieznana. A gra oferuje wiele - do wyboru dwa poziomy trudności z możliwością korzystania z opcji podpowiedzi, logiczne i odpowiednio trudne zagadki, możliwość operowania przedmiotami oraz wylewającą się wprost z ekranu atmosferę grozy. Kto nie wierzy niech zerknie tutaj i pobierze demo. Ja po jego przejściu nie potrafię mówić o grze inaczej niż w superlatywach. A że dolar coraz tańszy...

Drugą nadchodzącą horrorową produkcją jest amatorski projekt 13th Doll. Jego autorzy postanowili stworzyć kontynuację znakomitych horrorów wydawanych w latach 90-tych przez studio Trilobyte - 7th Guest oraz 11th Hour. Dodatkowy cel jaki sobie postawili to poziom równie wysoki, jeśli nie wyższy, od wspomnianych produkcji. Autorzy zapowiadają już teraz wprowadzenie kilku klasycznych łamigłówek w rodzaju Othello, w których będziemy musieli pokonać przeciwnika. Największą innowacją będzie z pewnością postawiony przed graczem jeszcze przed rozpoczęciem rozgrywki wybór swojego alter ego. Gra będzie się diametralnie różnić w zależności od tego czy zdecydujemy się grać jako Tad (bohater 7th Guest) czy jego doktor. Każdy z nich będzie miał inny cel do którego będzie dążył, zagadki jakie napotkają na swojej drodze także będą się różniły. Nie wspominając o tym, że nie wszystkie lokacje będą dla obydwu bohaterów dostępne. Jakby tego było mało gra ma oferować kilka możliwych zakończeń rozgrywki dla każdej z postaci. Niestety w tej beczce miodu nie mogło zabraknąć łyżki dziegciu. 13th Doll ma być co prawda darmowa ale też robiona jest przez ochotników. Ergo - nie wiadomo kiedy prace zostaną zakończone.

WIATR Z POŁUDNIA...

Naprawdę chciałbym, by za kilka lat w Polsce powstawało tyle dobrych gier co u naszych południowych sąsiadów - Czechów. Do szacownego grona The Black Mirror oraz Nibiru dołączyło niedawno Reprobates, w Stanach znane jako Next Life, a w ojczyźnie autorów - Zatracenci. Jeden z powodów dla których czekam na polską premierę autorzy serwują nam już na samym początku - gra rozpoczyna się tam, gdzie wiele innych się kończy. Główny bohater, Adam Raichl ginie w wypadku samochodowym i... budzi się na łóżku w zupełnie mu nieznanym miejscu. Wśród innych, którzy zmarli przed nim jak i po nim. Poznawanie tajemnic wyspy oraz natury tajemniczej siły, która ich na nią ściągnęła to główna oś gry. Nie dziwi więc chyba nikogo mój entuzjazm? Co prawda nieco ostudziło go demo (język francuski), na którym postacie poruszają się z gracja neandertalczyków ale w końcu w przygodówkach najważniejsza jest fabuła i zagadki, prawda? W grze pojawia się także polski akcent w osobie Jadwigi Kowalskiej, która także zamieszkuje wyspę. Niestety w demie nie można jej spotkać (a przynajmniej ja na nią nie trafiłem). Dla osób, które w wersje demonstracyjne z zasady nie grają powstał trailer zaprezentowany na targach w Lipsku.

Kolejną propozycją od braci czechów ma być kontynuacja The Black Mirror. Fabuła ma być osadzona kilka lat po wydarzeniach z części pierwszej, a kierować będziemy... no właśnie, kim? Z jednej strony pojawiają się informacje, że akcja ma rozgrywać się kilka lat po wydarzeniach w The Black Mirror i naszym alter ego będzie policjantka o imieniu Miranda. Z drugiej, na targach w Lipsku pokazano screeny, gdzie widzimy chłopaka wyglądającego jak młodsza wersja Samuela Gordona. A może obydwie odpowiedzi są prawdziwe i autorzy zafundują nam poznawanie wydarzeń zarówno sprzed jak i po historii pierwowzoru? Niestety na tym kończą się dobre wiadomości. Gry nie będzie tworzyło Unknown Identity (twórcy The Black Mirror), a zupełnie nieznane studio KING Art Games. Premiera gry ma się odbyć pod koniec przyszłego roku. Przy czym obawiam się, że niestety dołączy ona do długiej listy tytułów potwierdzających, że sequel zwykle jest gorszy od oryginału.

Pozostałe dwie czeskie przygodówki tworzy firma Centauri Production. Pierwsza z nich to anonsowana już kawałek czasu temu przygodówka Memento Mori powstająca na fali popularności Secret Files (więcej o niej w 19 Rzucie Okiem). Teraz dokładam jedynie zaprezentowany w Lipsku trailer.

Natomiast o drugiej grze jeszcze nie pisaliśmy. Alternativa ma być utrzymaną w klimacie cyberpunku nieliniową przygodówką point and click o wielu możliwych zakończeniach. Jak przyznają sami autorzy ich celem nie było stworzenie klasycznej przygodówki o jednej, dużej historii ale wielu mniejszych, na ogół niepowiązanych ze sobą zdarzeń w których weźmie udział jeden z wybranych przez nas bohaterów. Obserwowanie ich zachowań oraz poznawanie ich samych w sytuacjach zarówno codziennych jak i ekstremalnych to główne założenie twórców. A jednocześnie, gdzieś obok poznawać będziemy stworzony przez autorów świat samej gry. A wszystko to w środowisku 2,5D.

...I ZE WSCHODU

Zupełnie nie tak dawno pisaliśmy na naszej stronie o rosyjskiej przygodówce w klimatach dzikiego zachodu - The Bad, The Ugly and the Sober (w oryginale "Złoj, płachoj i triezwyj"). Premiera (na razie tylko w Rosji niestety) zbliża się wielkimi krokami, więc twórcy wypuścili drugi trailer gry, który obejrzeć można tutaj.

Studio Litera nie zamierza przy tym spocząć na laurach i już pracuje nad kolejną przygodówką. Tym razem ma być ona oparta na powieści "Nocznoj smotriaszczij" Olega Diwowa, autora coraz lepiej w Polsce znanego (przetłumaczono jego cztery książki, a dwa opowiadania trafiły do antologii). Gra Night Watcher przeniesie nas do małego rosyjskiego miasteczka Posolsk, gdzie przybywa dziennikarz Andey Luzgin by odnaleźć swojego zaginionego przyjaciela. Szybko zauważa, iż w mieście dzieje się coś dziwnego - ludzie znikają bez śladu, a ich okaleczone zwłoki znajdowane są jakiś czas później. Luzgin rozpoczyna prywatne śledztwo i odkrywa skrywaną przez lata tajemnicę o przeprowadzanych w mieście badaniach naukowych.

Autorzy już teraz zapowiadają, iż przy tworzeniu wzorce czerpią z dwóch pierwszych części Gabriela Knighta. W grze przyjdzie nam poznawać historię z perspektywy dwóch osób - Andreya oraz przybyłego jakiś czas po nim agenta FSB Władimira Dolińskiego. Zmiana grywalnej postaci będzie się wiązała z postępami prowadzonego przez nich śledztwa. Sama gra ma oferować nam klasyczne sterowanie point and click, 45 lokacji i 25 postaci poruszających się w środowisku 2,5D oraz około 15 godzin potrzebnych na ukończenie przygody. Niby niewiele ale książka już została w Rosji nagrodzona co pozwala sądzić, że gra będzie równie wciągająca. Niestety premiera na terenie Rosji zapowiedziana jest dopiero na drugi kwartał 2008 roku.

Szkoda tylko, że w Polsce nie jest równie silny trend na przenoszenie książek na ekrany monitorów. Patrząc na listę zbliżających się premier w Rosji nie sposób zauważyć wielu adaptacji dzieł braci Strugacckich - "Hotel Pod poległym alpinistą", "Poniedziałek zaczyna się w sobotę", Inhabited Island: The Earthling na podstawie "Przenicowanego świata" (do którego na Games Convention pojawił się teaser), czy wspomniana wyżej gra wywołują u mnie uczucie zazdrości przemieszanego z żalem, że my nie potrafimy sprzedawać naszej literatury w taki sam sposób. Jeden Wiedźmin wiosny niestety nie czyni.

Wracając do innych gier z Rosji - w 18 Rzucie Okiem wspominaliśmy o grze A Stroke of Fate w której wcielamy się w agenta NKWD mającego zabić Hitlera. Data premiery przesunęła się co prawda na pierwszy kwartał przyszłego roku ale w zamian autorzy pokazali trailer, którzy można obejrzeć na oficjalnej stronie gry.

CONSPIRACIES II WIDZĘ

Anima Ppd umieściła w sieci intro z drugiej części swojej przygodówki o tym samym tytule. Co prawda w część pierwszą nie grałem (a po reakcjach innych Przygodoskopowiczów się do tego nie palę) ale mimo to zbytnio nie chce sobie psuć ew. wrażeń. Ale jeśli ktoś takowych skrupułów nie posiada to zapraszam tutaj.

WYWIADÓW KILKA

Pierwszy z wywiadów został przeprowadzony przez redakcję Just Adventure z twórcami gry Prominence. Będzie to debiutancka przygodówka zespołu, którego styczność z grami przygodowymi ograniczała się do biernego grania oraz udzielenia pomocy studiu Nucleosys (twórcy Scratches) w optymalizacji enginu SCream. Nie zdziwi więc chyba nikogo fakt, że Prominence będzie oparty na tym właśnie silniku. Szczególnie radzimy zapoznać się z wywiadem wszystkim, którzy uważają iż robienie gry to praca prosta, łatwa i przyjemna, a w dodatku nie kosztuje nic. Mike i Kevin, którzy bardzo dokładnie relacjonują przebieg pracy szybko powinni wyprowadzić was z błędu.

Drugi zaś to rozmowa niestrudzonej Becky Waxman (GameBoomers) z Benoitem Hozjanem, dyrektorem generalnym Kheops Studio. W czasie rozmowy wspomina on w jaki sposób powstało studio oraz o ich filozofii tworzenia gier. Niestety wszyscy oczekujący nowych wieści na temat projektów nad którymi Kheops obecnie pracuje mogą poczuć się rozczarowani. W przypadku Cleopatry co prawda Hozjan powiedział sporo ale też nic, co nie znalazłoby się w naszym encyklopedycznym opisie gry. W przypadku Nostradamusa informacji jest jeszcze mniej - tylko kto nad grą pracuje oraz gdzie i kiedy będzie się toczyć jej akcja. O trzeciej części Draculi ani słowa. Mimo to zachęcamy do zapoznania się z wywiadem.

Na szczęście na temat Nostradamus: The Last Prophecy więcej można dowiedzieć się ze znajdującego się na oficjalnej stronie trailera. Nie zaprezentowano w nim jednak gry "w ruchu". Zaś informacje o fabule są drobnym pyłkiem w stosunku do tego co znaleźć można na stronie. Mimo wszystko warto jednak poświęcić te półtorej minuty na jego obejrzenie. I na koniec wiadomość, która z pewnością ucieszy wszystkich posiadaczy mniej sprawnych komputerów. Wymagania minimalne Nostradamus: The Last Prophecy to jedynie Pentium 800MHz i karta graficzna 64MB.

ZWIEDZAJĄC SZWECJĘ

W tym pięknym kraju rozgrywa się akcja serii gier, których główną postacią jest Carol Reed. Aby daleko nie szukać można ją nazwać taką europejską Nancy Drew. Jej przygody, podobnie jak Magritte, tworzone są za pomocą silnika Adventure Maker. I podobnie jak w polskiej produkcji lokacje tworzą poddane działaniu filtrów zdjęcia najbliższych autorom okolic. Tym razem Carol zostaje poproszona przez przebywającego w podróży po Europie przyjaciela o rozwiązanie sprawy zamordowania w jego apartamencie bezdomnego. Bohaterka co prawda planowała zrobić sobie wakacje ale przyjaciołom się nie odmawia. Sama gra kosztuje 18 dolarów (koszt wysyłki wliczony), a jej demo warto pobrać chociażby po to, by bodaj pierwszy raz w grze przygodowej móc zająć się swoim ogrodem.

SAGA RODU BLACKWELL

Ledwo co pojawiło się Unbound, a wszystko wskazuje na to, iż prace nad kolejną częścią o podtytule Convergence już trwają, znana jest także cena (14,99$). O dwóch poprzednich częściach serii można zresztą przeczytać więcej w wywiadzie udzielonemu serwisowi Mystery Manor oraz AGS Ezine (ten dodatkowo okraszony jest artami z części trzeciej). A jeśli ktoś chciałby poznać się bliżej z Lauren to taką możliwość daje mu demo gry. Natomiast fani przyjemnych, wpadających w ucho melodii mogą odsłuchać fragmentu ścieżki dźwiękowej.

Copyright (c) Michał Czajkowski. Wszelkie prawa zastrzeżone.