Rzut okiem
www.gry-online.pl - wortal rozrywkowy


Na co warto rzucić okiem...
Elum i Virgo, 2 grudnia 2007

Elum: I po ADOC 2007. Konferencja w tym roku odbyła się jak zwykle w ostatnich dniach listopada (zahaczając o grudzień). Na pytania graczy odpowiadali przedstawiciele ponad 30 firm związanych w produkcją gier przygodowych. Czy było przyjemnie? Bez wątpienia. Ekscytująco? Niekoniecznie. Adventure Developers Online Conference to raczej nie Games Convention. Trudno oczekiwać po tak niszowej imprezie (o ile kilkudniowy internetowy "chat" można w ogóle nazwać imprezą) zbyt wielu rewelacji. Tym bardziej, jeśli jest ignorowana (lub wręcz bojkotowana) przez anglojęzyczną konkurencję Adventure Europe. Pewnie zazdroszczą.

DTP i ANACONDA

Najważniejszy niemiecki tandem produkujący i wydający przygodówki (na terenie Niemiec i nie tylko) reprezentował na konferencji m.in. Jane Jensen's Gray Matter - długo oczekiwaną produkcję autorki Gabriela Knighta, oraz Memento Mori - czeskiego studia Centauri Production. Jak zapewniła przedstawicielka Anacondy obie gry mają się dobrze. To dobrze.

Bez odpowiedzi pozostało pytanie o angielską wersję Tony Tough 2: A Rake's Progress. Dla nas oznacza to mniej więcej tyle, że jeśli Nicolas Games nie nawali, po raz kolejny zagramy w jakąś przygodówkę przed angolami. To bardzo dobrze.

Użytkowników Nintendo DS i fanów Undercover: Operation Wintersun być może zainteresuje informacja, że po ciepłym przyjęciu konsolowej Undercover: Dual Motives szanse na kolejną część serii są całkiem spore.

HOUSE OF TALES

Martin Ganteföhr - autor sukcesu House of Tales niestety nie dał się naciągnąć na wyjawienie choćby roboczego tytułu kolejnego projektu studia. Potwierdził za to, że polska lokalizacja Overclocked dobiegła końca. Czy to znaczy, że jednak jest szansa na pojawienie się gry w polskich sklepach jeszcze przed końcem roku?

HAL BARWOOD I NOAH FALSTEIN

Pracujący aktualnie dla DTP Hal i Noah, specjaliści od branżowych anegdot, podzielili się z zainteresowanymi kilkoma informacjami na temat swojej najmłodszej córki - Maty Hari. Po pierwsze premiera gry trochę się przesunęła. Na chwilę obecną plan jest taki, aby wydać ją w trzecim kwartale 2008 roku. Po drugie - dialogi pisze (właściwie to już napisał) Hal Barwood, więc oryginalnym językiem gry (która jest w zasadzie niemiecka) jest angielski. Po trzecie - w finalnej wersji pojawi się... taneczna mini-gierka. Chłopaki, czy to naprawdę konieczne?

FUTURE GAMES

Wygląda na to, że Tale of Hero - kolejna po Reprobates czeska przygodówka jest już praktycznie gotowa. Ta pierwsza, samodzielna produkcja Future Games, przygotowana została od początku do końca przez zupełnie nową ekipę (za stworzenie dotychczasowych gier odpowiedzialne było, jak wiadomo, studio Unknown Identity).

To oczywiście nie oznacza, że ekipa Unknown Identity kończy karierę. Po prostu dla Future Games pracują aktualnie dwa teamy. Dzięki temu Czesi mogą produkować więcej i szybciej (mniej więcej dwie gry równocześnie). W związku z czym już teraz zapowiadają swoje kolejne przygodówki - Alter Ego oraz Ashfall (przez krótki okres znaną pt. Sinful Night).

Pozostaje jeszcze kwestia Black Mirror 2. Wiadomo, że ani Future Games, ani tym bardziej Unknown Identity nie mają z tym projektem nic wspólnego. Podobno prawa do tytułu kupiła Anaconda, co nie byłoby wcale takie głupie. Pytanie - czy na tej transakcji skorzystają też gracze (zwykle sequele robione na siłę przynoszą więcej szkody, niż pożytku).

PENDULO STUDIOS

Dobra wiadomość. Pierwsza przygodówka Pendulo - Igor: Objective Uikokahonia oficjalnie otrzymała status freeware. Zła wiadomość. Szanse na Hollywood Monsters w angielskiej wersji językowej od ubiegłorocznego ADOC nie urosły ani o centymentr.

Z rzeczy mniej istotnych. W trzecią część Runaway zagramy... jak będzie gotowa.

FUSIONSPHERE SYSTEMS I ANIMATION ARTS

Co nowego w temacie Tajnych Akt 2? Autorzy zapowiadają jeszcze bardziej realistyczną niż w części pierwszej grafikę (w tym parę ciekawych, nowych efektów) przy zachowaniu podobnych wymagań sprzętowych. Wiadomo, że gra będzie miała całkiem nową fabułę, a jedynym łącznikiem pomiędzy pierwszą i drugą częścią będzie para głównych bohaterów (a więc Max jednak nie zniknie).

Oprócz tego. Spora popularność Tunguski pociągnęła za sobą konwersję gry na konsole Nintendo DS oraz Wii. Premier na obu platformach spodziewać należy się w 2008 roku.

ALCACHOFA, AUTUMN MOON, CRIMSON COW

Trzy firmy, które w kontekście ADOC 2007 śmiało można wrzucić do jednego worka. Crimson Cow - wydawca i współproducent The Abbey i A Vampyre Story obiecał, że jeszcze przed światową premierą pojawią się grywalne dema obu przygodówek. A co z premierami w Polsce? Jeśli chodzi o A Vampyre Story sprawa jest jasna - według Crimson Cow gra ma polskiego dystrybutora (wygląda więc na to, że pesymizm Virgo, w poprzednim Rzucie Okiem, był trochę na wyrost). Natomiast The Abbey... może nie warto się na tym na razie martwić, w końcu do premiery zostało jeszcze trochę czasu.

Co ciekawe, The Abbey ma być bardziej trójwymiarowa, niż się to początkowo mogło wydawać. Członkowie Alcachofy ujawnili też, że mają zamiar zrezygnować z kontynuowania serii przygód Mortadelo i Filemona (znanych również jako Clever i Smart). Ponieważ nigdy za tą "parą" nie przepadałem, bardzo mnie ta wiadomość cieszy. Tym bardziej, że z przygodówek jako takich Alcachofa rezygnować nie ma zamiaru.

Podobnie jak i Autumn Moon Entertainment. Bill Tiller od pewnego czasu twardo trzyma się planu stworzenia aż trzech gier osadzonych w świecie A Vampyre Story. Podobno prace nad A Vampyre Story 2 mają ruszyć już na dniach (a więc jeszcze przed premierą jedynki).

MOMENTUM

Virgo: Kolejna "świeżynka" na targach, która już zdążyła swoją grą wywołać skrajne reakcje u recenzentów (od zachwytów po mieszanie z błotem), a Davero pewnie wpędziłaby w depresje gdyby nie możliwość zakupów za granicą. Mowa oczywiście o Culpa Innata (drugi trailer gry, ten przygotowany na potrzeby Games Convention 2007, to jeden z najfajniejszych trailerów jakie widziałem w tym roku - dop. Elum), pierwszej produkcji studia (powstającej 8 lat). O ile jednak w recenzjach głosy zachwytu się zdarzały tak w czasie konferencji nie było po nich śladu (po marudzeniu zresztą także). Zastąpiła je rzeczowa dyskusja na temat mechaniki gry oraz tego do jakich odbiorców gra została skierowana. Jednym z zarzutów było wykorzystanie jedynie w niewielkim stopniu zapowiadanego systemu modelowania mimiki twarzy. Obecni na ADOC przedstawiciele Momentum przyznali, iż użyty przez nich engine nie pozwolił na pełne wykorzystanie wspomnianego systemu. Zapowiedzieli jednak, że w ich następnej produkcji zostanie on wykorzystany w pełni. I, niestety, tylko tyle o nowej grze studia wiadomo. Obiecano jednak, że na kolejną ich produkcję nie będziemy musieli czekać równie długo.

Autorzy przygotowali też dla wszystkich mały prezent gwiazdkowy. Korzystając z serwera Just Adventure umieścili oni w sieci 16-stronnicowy komiks, w którym poznajemy czasy, gdy Phoenix była małą dziewczynką.

DAEDALIC ENTERTAINMENT

Daedalic co prawda na rynku gier komputerowych miesza już od dłuższego czasu jednak na ADOC pojawił się po raz pierwszy. Ten niemiecki dystrybutor i wydawca gier aktualnie pracuje nad dwoma interesującymi tytułami.

O pierwszej z nich, The Whispered World, opowiadał jej twórca - Marco Huellen. Zgodnie z jego słowami gra ma być nawet pięć razy dłuższa niż wersja, którą miało wydać Bad Brain Entertainment, a historia ma być bardziej epicka. Z jego słów wynika zresztą, iż gra od początku taka właśnie miała być. Zmianie ulegnie także engine, Visionaire (na którym napisane zostało dostępne w sieci demo) zostanie zastąpiony silnikiem na którym powstaje także Earth: A New Begining.

Niestety spotkanie zakończyło się nieco szybciej niż planowano, gdyż Marco tego samego dnia obchodził swoje 29 urodziny i po prostu poszedł je odpowiednio uczcić. My zaś życzymy, by za rok mógł jednocześnie uczcić wydanie swojej gry, gdyż właśnie na czwarty kwartał przyszłego roku zapowiedziana jest jej premiera. A na pociechę - obrazek:

Drugą (także jeśli chodzi o datę wydania) grą tworzoną przez studio będzie, wspomniany już, Earth: A New Begining. Niestety Jan Mueller-Michaelis, który odpowiadał na pytania internautów nie zdradził nic, o czym nie napisalibyśmy w jednym z okołowakacyjnych Rzutów Okiem. Zaprezentowano jednak wcześniej niepublikowany szkic lokacji oraz postać młodego aktywisty z tablicą "Gry przygodowe zbawią świat". ;)

Spać spokojnie mogą z pewnością posiadacze konsol NDS oraz Wii. Jak zapowiedzieli przedstawiciele Deadlic zarówno A New Beginning jak i pierwszy Ankh, którego konwersja ma trafić na pierwszą z wymienionych konsol, nie będą się różniły pod względem fabuły od wersji PC. Zmianie ulegnie tylko interface, zastosowana w grze perspektywa oraz, w przypadku Ankh, pojawić mają się dodatkowe zagadki.

Na koniec zaś produkcja, o której chyba mało kto pisał wcześniej. Harebrained to tworzona jeszcze przed rozpoczęciem pracy w Daedalic autorska produkcja Jana Muellera-Michaelisa. Prace mają się ku końcowi więc będzie to debiut firmy, wszystko wskazuje na to że udany. Co zaoferuje gra? Interface point and click, grafikę 2D, 120 lokacji oraz 30 postaci. A o czym ma ona opowiadać? Wcielimy się w postać Edny, która pewnego dnia obudziła się w zakładzie dla umysłowo chorych. Tyle, że Edna czuje się w pełni zdrowa, a w przekonaniu tym utwierdza ją cały czas Harvey - jej mówiący, pluszowy królik. Wspólnie będą musieli znaleźć sposób jak opuścić niegościnny przybytek oraz odkryć jaką tajemnicę kryje jej umysł. Autorzy obiecują sporo czarnego humoru, z którego próbką można się zapoznać TUTAJ.

DECK 13

Autorzy serii Ankh oraz wydanego (w niemieckiej wersji) kilka miesięcy temu Jacka Keane'a pokazali niewiele w stosunku do zeszłego roku. Jeden wczesny screen oraz trzy niepublikowane wcześniej concept arty są mniej interesujące niż zeszłoroczne, dość frywolne, screeny z Ankh 2. Gracze spoza zachodniego świata (gdzie Ankh 3 dopiero w przyszłym roku dotrze) mogli też dowiedzieć się, że w części trzeciej bohaterowie opuszczą Egipt i zawędrują daleko na północ (spotkanie z Thorem gwarantowane). Premiera angielskojęzycznej wersji gry przewidziana jest na początek 2008 roku. Kiedy to samo czeka Jacka nie wiadomo - to pytanie niestety nie doczekało się odpowiedzi.

Na uwagę zasługuje jednak fakt, który zdradził jeden z przedstawicieli firmy. Deck 13 obecnie pracuje nad nową grą, która nie będzie w jakikolwiek sposób (może poza zastosowanym enginem) związana z poprzednimi produkcjami studia. Niestety nieznany jest nawet tytuł owej produkcji. Uspokajam wszystkich wielbicieli Assila i Thary - gra z ich udziałem z pewnością jeszcze powstanie, jednak na chwilę obecną twórcy chcą nieco odpocząć od tematu.

LEXIS NUMERIQUE

Elum: Twórcy eksperymentalnej Experiment 112 (po francusku - Experience 112) obiecali angielskie demo gry jeszcze przed końcem roku. Wiadomość ta jest o tyle istotna, że Experiment 112 jest produkcją bardzo nietypową i wyczuć można ją tak naprawdę dopiero, gdy się w nią zagra. Podobnie było z In Memoriam.

TOODAIM GAMES

Shakhrk Vimana Shankara - gra o trudnym do wymówienia/napisania/zapamiętania tytule (ostatnio pisaliśmy o niej w trzynastym Rzucie Okiem) niestety ostatecznie trafiła do kosza. Wygląda na to, że ekipa Toodaim Games (początkowo Totem Games) potraktowała swoją pierwszą grę trochę jak królika doświadczalnego, ucząc się przy jej pomocy tajnik developingu. O tym, czy nauka nie poszła w las dowiemy się wraz z premierą Jacinto Jonesa. Komplet premierowych materiałów z tej trójwymiarowej przygodówki znaleźć można na tymczasowo tymczasowej oficjalnej stronie.

PAN METRON ARISTON

Trzeci epizod The Exchange Student ma ukazać się w pierwszej połowie 2008 roku. To znaczy, że seria przyspiesza. ;)

PARALLAX STUDIO

Czym jest Darkstar? Mówiąc najprościej - grą FMV z widokiem FPP umiejętnie łączącą w sobie cechy filmu interaktywnego i przygodówki. Brzmi może banalnie, ale chyba najlepiej wyjaśnia czego możemy się po ambitnej produdukcji Parallax Studio spodziewać. A spodziewać możemy się około 30 gigabajtów danych (to zdaje się nowy rekord), ponad 40 żywych aktorów i dziesiątek panoramicznych lokacji. Ciekawostką jest fakt, że Darkstar tworzy się od 2000 roku (sam pomysł zakiełkował już w 1995 roku). Jest więc nie tylko największą, ale też jedną z najdłużej powstających gier.

Fabularnie Darkstar powinien spodobać się miłośnikom kosmicznych sag w rodzaju Star Treka. Gatunkowo, jak zapewniają autorzy, będzie trochę "mystycznie". Ale tylko trochę. Gra będzie bardziej dynamiczna od Mystów, będzie też można w niej zginąć (planowanych jest 14 negatywnych zakończeń typu "game over").

Data premiery Darkstar nie została jeszcze precyzyjnie ustalona. Przy czym jest szansa na 2008 rok. Ciekawe na jakim nośniku się ukaże.

STEVE INCE (WIZARBOX I JUNIPER GAMES)

Steve, aktualnie pochłonięty współpracą z Sunny, ma już w planach kolejną przygodówkę. Po lekkiej, łatwej i przyjemnej So Blonde dla równowagi będzie to coś bardziej mrocznego. Będzie, o ile pomysł spodoba się potencjalnym sponsorom/inwestorom.

A trochę poza tematem. Steve na swojej stronie zorganizował konkurs, w którym do wygrania są podpisane przez niego egzemplarze... Wiedźmina (oczywiście w angielskiej wersji). Nie jest to wcale przypadek, ponieważ przez krótki czas pomagał on w pracach nad angielską lokalizacją gry. Świat jest jednak mały.

THE GAMES COMPANY (SILVER STYLE ENTERTAINMENT)

Firma The Games Company (w skład której wchodzi studio Silver Style Entertainment) myśli aktualnie przede wszystkim o międzynarodowych premierach Simon the Sorcerer 4 (jeszcze jedna gra, w którą zagramy przed angolojęzyczną częścią świata) oraz Everlight (w tym przypadku niestety na polską premierę na razie się nie zanosi).

Natomiast specjalnie dla swoich rodaków The Games Company postanowiła wydać przygodówkę Tell, będącą komputerową wersją komedii (luźno powiązanej z historią Wilhelma Tella), która aktualnie szturmuje szwajcarskie i niemieckie kina. Jeśli ktoś zna język, gorąco namawiamy do zakupu i podzielenia się z nami opinią o grze na naszym forum.

FARAWAY STUDIOS

Mimo wielu problemów z jakimi zmagać muszą się autorzy, premiera freeware'owej, czeskiej przygodówki Until I'm Gone staje się coraz bardziej realna. Z drugiej strony, konkretna data chyba do samego końca pozostanie zagadką. Teoretycznie gry możemy spodziewać się na początku 2008 roku. Ale nie zdziwiłbym się wcale, gdyby ta ósemka jeszcze zdążyła zmienić się w dziewiątkę. Odpukać.

FRICTIONAL GAMES

Niestety drugi epizod Penumbry - innowacyjnej hybrydy przygodówki i gry akcji będzie jak na razie ostatnim. Studio Frictional Games z różnych powodów (w tym finansowych) zdecydowało się połączyć drugi i trzeci epizod w jedną całość, wycinając część gry i zostawiając tylko najciekawsze, zdaniem ekipy, jej kawałki. Oby nie wycięli z rozpędu zakończenia.

HER INTERACTIVE

Virgo: Jeśli ktoś liczy, że seria przygód z Nancy Drew kiedyś się skończy to musi uzbroić się w cierpliwość. Niedawno do sklepów trafiła osiemnasta przygoda młodej detektyw zatytułowana Legend of the Crystal Skull, a firma już pracuje nad kolejną. Co więcej, chce nadal wydawać dwie gry rocznie, a dodatkowo być może śmielej wejść na rynek DVDi. Ale może po kolei.

Dziewiętnasta część serii ma nosić tytuł The Phantom of Venice. W czasie trwającego w mieście karnawału popełniono przestępstwo i, najwidoczniej bezradni, włoscy Carabineri zwracają się do Nancy o pomoc. Sprawa weneckiego upiora ma być powrotem do typowych zagadek kryminalnych po horrorowym (taa...) Crystal Skull. Dodatkowo, z powodu okresu w jakim gra się dzieje, gracz będzie mógł podziwiać słynne weneckie maski, z których większość bohaterów będzie chętnie korzystać. Autorzy wspomnieli także, iż będzie możliwość zobaczenia w końcu postaci głównej bohaterki, a nie jedynie cienia który rzuca. Póki co jednak nie ma co liczyć na skomplikowanie rozgrywki. Autorzy w najbliższym czasie nie planują zwiększyć znaczenia dialogów w grze i nadal postępy w śledztwie nie będą zależeć od tego jak poprowadzimy dialog. A szkoda, gra sporo przez to traci.

Wspominałem też o rynku DVDi. Być może nie wszyscy wiedzą ale pod koniec lipca Her Interactive zdecydowało się przenieść Nancy Drew: Curse of Blackmoor Manor na format DVD interactive. Różnice sprowadzają się wyłącznie do mechaniki - gra została odpowiednio przystosowana by można było ją obsługiwać za pomocą pilota. Tak, takiego od telewizora, bowiem gra zadziała tylko i wyłącznie na telewizorze z podłączonym do niego odtwarzaczem DVD. Cóż, możliwość zagrania na, powiedzmy, 42 calowym telewizorze wraz ze znajomymi to kusząca propozycja więc nie dziwi spore zainteresowanie tytułem. Pewnie za jakiś czas kolejna gra z serii trafi na ten nośnik. Zastanawia mnie tylko czy wpływ na to nie ma czasem także większa ilość podpowiedzi w wersji DVDi.

Rok temu w czasie ADOC przedstawiciele firmy zapowiadali rozszerzenie swojego planu wydawniczego o kolejną serię gier. Jednak już w tym roku wycofali się argumentując, że póki co odbiorcy ich gier są nastawieni przede wszystkim na granie w kolejne przygody Nancy. I wydanie gry bez personaliów młodej detektyw w tytule będzie możliwe dopiero gdy wyżej wymienieni wyraźnie dadzą znak, iż sobie tego życzą. Z jednej strony zrozumiałe, złotej kury... z drugiej nie sposób nie zauważyć, że seria już od dłuższego czasu stoi w miejscu. Parafrazując inż. Mamonia - najbardziej lubimy gry, które już znamy.

ANIMA-PPD

Rok temu to greckie studio, które popełniło potworka o nazwie Conspiracies (Davero do tej pory czuje niechęć do tej gry) zapowiadało swoją nową przygodówkę - Conspiracies II. W tym roku nic się nie zmieniło, znów ta sama gra na tapecie. Jak zresztą przedstawiciel firmy przyznał robią ją już trzy i pół roku. Tłumaczył jednak, iż to z powodu jej ogromu - ma się ona składać z dwunastu światów, każdy z nich to 8-12 lokacji/pokojów, a całość ma przekładać się na ok. 40-50 godzin zabawy (z solucją w ręce). Z tego około 135 minut to filmy w standardzie high definition 1920x1080 i jakości porównywalnej z obrazem kinowym. Jeśli dodać do tego częściowo nieliniowy scenariusz oraz dwa zakończenia to całkiem możliwe, że rodacy Zorby odkupią nieco swoje winy za wydanie części pierwszej. Gra jest już w końcowej fazie produkcji i na początku przyszłego roku powinna trafić do sklepów w sporej części świata. Niestety wśród wymienionych języków, w których gra się ukaże brak póki co polskiego. Pozostaje nam więc oglądanie intra oraz screenów z gry i czekanie aż jakiś polski dystrybutor wyrazi zainteresowanie.

CORBOMITE GAMES

Corbomite to niewielkie studio z Izraela, które na ADOC gościło pierwszy raz. Zaprezentowali dwa tytuły, przy tworzeniu których niestety czerpią pełnymi garściami z doświadczeń Telltale w polu sprzedawania gier w formie epizodów dostępnych poprzez internet. Firma planuje wydawać rocznie po jednym sezonie każdego tytułu, a każdy z nich ma składać się z 5-6 epizodów. Zaś po zakończeniu każdego będzie on wydawany zbiorczo na płytach (o ile znajdą wydawcę). Optymistycznie mnie to nie nastraja do jednego z tytułów. Drugi z nich może być prawdziwą perełką.

Wyobraźcie sobie nieco zbuntowaną nastolatkę o imieniu Jackie, która pewnego dnia przez przypadek wylądowała w innym wymiarze zamieszkałym przez leśne duszki, dżiny, wampiry i równie fantastyczne postacie. Nie mogąc wrócić znajduje zatrudnienie w... pizzerii, prowadzonej przez Wielkiego Czarnoksiężnika Morgana (który w kuchni czaruje niezgorzej niż poza nią). I tak by pewnie pracowała jako dostarczycielka pizzy, wraz z kilkoma oryginałami, czekając aż jej pracodawca wpadnie na pomysł jak ją odesłać do domu, gdyby nie zła Wysoka Rada, która z sobie tylko znanych powodów chce uniemożliwić dostarczanie pizzy mieszkańcom TerraMagia. Od razu zaznaczam, iż gra to ekranizacja wydanej kilka lat temu i niezwykle popularnej w Izraelu książki dla dzieci. Autorzy co prawda wzbraniają się jak mogą ale nawiązania do starego, dobrego Simona nasuwają się same. Pierwszy epizod Pizza Morgana pojawić ma się na początku 2008 roku i dowiemy się z niego w jaki sposób Jackie utkneła na TerraMagika oraz poznamy wampirzyce Abbi. A poniżej Morgan ze swoją świtą (oraz jeden z członków Wysokiej Rady):

Druga z zaprezentowanych gier to z kolei ekranizacja komiksu "Zbang". Jeśli wierzyć autorom jest to niezwykle popularny w Izraelu komiks, poruszający problem dojrzewania oraz skomplikowanych relacji damsko - męskich. Komiks jednak skierowany jest głównie do nastolatków i należy raczej do tych, w których scenarzysta puszcza do czytelnika oko (czasami częściej niż powinien). Nie dziwi więc, że gra ma mieć formę zbliżoną do telewizyjnych sitcomów. Jak zapewniają twórcy znajomość komiksu jest nawet niewskazana, gdyż każda z postaci zostanie przez nich wprowadzona w odpowiedni sposób. Głównymi bohaterami gry będą Mike i Jennifer, a my będziemy poznawać ich związek patrząc na niego z perspektywy obydwu stron. Ze screenów oraz trailera wynika, że Mike (jak chyba każdy chłopak w jego wieku) dążyć będzie przede wszystkim do skonsumowania związku. Po prawdzie to chyba wolałem oglądać Larry'ego w zalotach, zwłaszcza że patrząc na grafikę mam skojarzenia z zupełnie aseksualnym Pietrowiczem. Wszystkich jednak, którym temat jest bliski zachęcam do obejrzenia trailera oraz zarejestrowania się na stronie gry i pobrania wersji beta epizodu 0. Ot tak, żeby samemu ocenić ją (chociaż jak ktoś widział trailer to nie ma zbytnio po co dema pobierać, poza tym jest wyjątkowo proste - nawet w wersji "Hard").

NUCLEOSYS DIGITAL STUDIO

Podobnie jak w zeszłym roku twórców Scratches na ADOC reprezentował Agustin Cordes. Znów też tą część konferencji zdominowały rozmowy na temat pierwszej gry studia, tym razem w wersji Director's Cut. Tak, tej wprowadzającej dodatkowy rozdział, która niestety do Polski zapewne nigdy nie trafi.

Na szczęście studio (wspólnie z innym zespołem) tworzy nową produkcję, która - uwaga - będzie całkowicie darmowa, chociaż początkowo zrozumiała jedynie dla znających język hiszpański. Może z czasem pojawią się tłumaczenia na inne języki (a przynajmniej angielski), jednak może być to utrudnione. Powód - grę zamówił rząd jako część projektu edukacyjnego skierowanego do nastolatków. Ma to być klasyczny point and click w środowisku 2,5D, a naszym alter-ego będzie Martina - młoda agentka federalna. W czasie gry przyjdzie nam podróżować po kraju i rozwiązywać problemy gnębiące społeczności, zarówno lokalne jak i te mogące zagrozić całemu światu. Zabawa w hackera, poszukiwanie zaginionych osób, badanie nawiedzonej kopalni czy dochodzenie w podejrzanej fabryce chemikaliów to tylko niektóre z wyzwań, jakie czekają na graczy.

Nucleosys planuje też prace nad nowym horrorem (póki co bez tytułu), jednak ruszą one dopiero po zakończeniu prac nad powyższym projektem. Nowa gra ponownie ma być przesycona typowym dla prozy H.P. Lovecrafta klimatem, a dodatkowo autorzy wspominali o wpleceniu kilku elementów z filmów takich jak Piła. Oby chodziło o pierwszy film.

VIPERANTE

Rok temu nieznany angielski zespół wywołał spore zamieszanie prezentując Restless: A Supernatural Thriller. Wizja roztaczana przez graczami była piękna - interesująca i skłaniająca do przemyśleń fabuła, a dodatkowo doskonała grafika. To jednak było zbyt piękne by mogło być prawdziwe i po roku milczenia w końcu nadeszła smutna prawda - gra trafiła do lodówki. Zbyt duża, zbyt droga, może kiedyś do niej wrócimy... Na razie poza rozbudzonymi oczekiwaniami graczy pozostało kilka screenów oraz demo, którego jednak zapewne nikt poza twórcami nie zobaczy.

Studio zamiast tego zabrało się za projekt tańszy i wymagający mniej pracy - Corrosion: Cold Winter Waiting. Ma to być mroczna, bezkompromisowa (jak twierdzą twórcy) przygodówka rozgrywająca się w małym, sennym miasteczku gdzieś w USA. W czasie gry wcielimy się w szeryfa tego miasteczka - Alexa Trumana, który niewiele ma do roboty i gdzieś w głębi duszy chciałby, aby stało się coś co wyrwie go z monotonii życia. W pewną listopadową noc jego niewypowiedziane życzenie zostaje spełnione - w czasie podróży samochodem pod koła jego wozu o mało nie trafia tajemniczy mężczyzna, którego nikt wcześniej w okolicy nie widział. Próby ustalenia jego tożsamości nie ułatwia fakt, iż mężczyzna w ogóle nie mówi. Koniec końców trafia do ośrodka dla psychicznie chorych i dla szeryfa sprawa zapewne na tym by się zakończyła, gdyby nie telefon dwa miesiące później - mężczyzna przemówił. Powtarza jednak w kółko jedynie trzy słowa - Cold Winter Farm. Farma znajduje się w miasteczku więc Alexa nie trzeba namawiać, by ponownie podjął śledztwo w sprawie nieznajomego.

Co ma oferować gra? Realistyczne i szczegółowo zarysowane postacie, wiele zagadek logicznie wplecionych w fabułę oraz wiele olbrzymich lokacji, z których każda kryje w sobie przynajmniej jeden sekret. Premiera przewidziana jest na sierpień 2008 roku, a więcej informacji o grze oraz pierwsze screeny znaleźć można na oficjalnej stronie.

ZOETROPE INTERACTIVE

Tureckie studio na swoim pierwszym ADOC zbierało słuszne ze wszech miar pochwały za ożywienie gatunku horrorów komputerowych swoją pierwszą produkcją - Darkness Within: In Pursuit of Loath Nolder. Ci, którzy mieli okazję zagrać choćby w demo, doskonale zdają sobie sprawę o czym mówię. Z pewnością ucieszy ich także, iż twórcy planują z historii o Loathu Nolderze stworzyć trylogię, a prace nad kolejną częścią już trwają. Premiera - dopiero za rok. O planach wydania w Polsce chociaż części pierwszej tradycyjnie nikt nic nie wie.

CRYSTAL SHARD STUDIO

Rok temu ten mały zespół developerski prezentował A Tale of Two Kingdoms - pełnowymiarową przygodówkę point and click w klimatach King's Quest, w całości stworzoną na silniku Adventure Game Studio. Od początku do końca darmowa trafiła do sieci w czasie wakacji (więcej na jej temat w sierpniowym Rzucie).

Po tak udanym debiucie na polu tzw. full-lenght adventures (studio ma na swoim koncie także parodię Harry'ego Pottera pt. Warthogs) oczekiwania były spore. Niestety w czasie targów co prawda zaprezentowano trzy nowe gry, jednak tylko jedna z nich jest przygodówką. W dodatku jedyne co o niej wiadomo to fakt, że będzie mniej epicka niż AToTK i, jeśli można wyrokować po wyglądzie jednej lokacji, w podobnej oprawie graficznej. Poza tym - nic. Pozostałe dwie gry to mocno rozbudowany klon Boulder Dasha o nazwie SubTerra oraz turowa strategia Leylines, w mechanice przypominająca Heroes of Might and Magic i inne strategie fantasy.

Nie dziwi więc, że najciekawszym fragmentem ich prezentacji było wystąpienie Fizzii, która opowiadała o pracach nad stworzeniem lokacji oraz zaprezentowała poszczególne etapy tworzenia finałowej sceny z AToTK.

WADJET EYE GAMES

Od premiery Unbound minęło kilka miesięcy i powiedziano o niej już chyba wszystko. Nie dziwi więc, że Dave Gilbert skupił się na promowaniu swojego kolejnego dziecka - Blackwell Convergence. Największą chyba zmianą w stosunku do dwóch poprzednich gier o rodzinie Blackwell ma być wydłużenie czasu zabawy o około połowę. To oznacza więcej lokacji, więcej postaci i, rzecz jasna, więcej zbłąkanych dusz, którym trzeba będzie pomóc (zgodnie z zapowiedzią więcej niż w dwóch poprzednich grach razem wziętych). Mnie te zapowiedzi bardzo cieszą, niestety jak na razie wszystkie gry studia były dość krótkie i można je było skończyć w jeden wieczór (niektórzy potrzebowali na to jedynie 3-4 godzin). Dodatkowo Joey otrzyma nową umiejętność - podsłuchiwania cudzych rozmów, jednak na razie ma to być tylko eksperyment, a w pełni taka możliwość zostanie wykorzystana w czwartej grze serii (planowanych jest pięć). Pozostanie rzecz jasna możliwość przełączania się pomiędzy bohaterami, wprowadzona w Unbound.

Zmiany dotkną także oprawy audio - wizualnej. Pierwsze, co rzuca się w oczy to powrót do grafiki z Legacy. Odpowiedzialna za grafikę w Unbound Ivy (autorka Spooks) została wynajęta, by odciążyć w pracy Chrisa Femo. Zmianę przejdzie także Rose. Zmieni się jej image oraz, niestety głos. Sandra Chen, która użyczyła swojego głosu w Legacy, nie może się zaangażować w projekt i dlatego też jej rolę przejdzie Rebecca Whitaker (próbkę jej głosu można przesłuchać TUTAJ).

Zmiana z pewnością czeka także oprawę muzyczną. Odpowiedzialny za nią Thomas Regin (stworzył też muzykę do poprzedniej części) stara się obecnie znaleźć złoty środek pomiędzy elektroniką zaserwowaną nam w Legacy, a jazzem z Unbound, a z efektem jego pracy można zapoznać się w tym temacie.

Zawiedzeni poczuć mogą się Ci, którzy czekali na drugą część przygód rabiego Stone'a. Już rok temu zaprezentowano pierwszy obrazek z nowej wersji gry, a tymczasem w tym roku dowiedzieliśmy się tylko, że jeśli Dave znajdzie inwestora chętnego do zainwestowania w firmę to pierwszą grą przez nich wydaną będzie druga Shivah. Scenariusz już jest (rozpisany na pięć epizodów), chętni do zainwestowania także są. Może więc już w przyszłym roku bodaj jedyny rabin w historii gier komputerowych znów zagości na ekranach komputerów. Tym razem na dłużej.

Copyright (c) Michał Czajkowski. Wszelkie prawa zastrzeżone.