Rzut okiem
www.gry-online.pl - wortal rozrywkowy


Rzut 29: Toonstruck 2 - szansa na premierę po czternastu latach?
Elum, 8 sierpnia 2010

Toonstruck to bez wątpienia jeden z ciekawszych przypadków w dotychczasowej historii gier przygodowych. Nieosiągalny dla dzisiejszych deweloperów rozmach produkcji, gwiazdorska obsada (w roli głównej wystąpił Christopher Lloyd), pozytywne opinie recenzentów. Mimo to Toonstruck zapamiętany został przez branżę gier jako jedna z bardziej spektakularnych klap komercyjnych lat dziewięćdziesiątych. Podobno wydawca nie miał pomysłu na to, jak reklamować przygodówkę dla starszych z akcją osadzoną w kreskówkowo-animkowym świecie. A przecież można było wziąć przykład od kolegów z branży filmowej. Utrzymane w podobnej konwencji filmy "Kto wrobił królika Rogera" i "Kosmiczny mecz" (miał premierę w tym samym miesiącu co Toonstruck) zarobiły w sumie kilkaset milionów dolarów.

Ale niepowodzenie Toonstrucka to nie tylko sprzedaż grubo poniżej oczekiwań i milionowe straty. Graczom najbardziej żal było niewykorzystanego materiału. Faktem jest, że gra w ostatniej chwili przed premierą (na etapie wersji beta) podzielona została na dwie, mniej więcej równe części. Sceny z drugiej połowy gry zdążyły jeszcze trafić do oficjalnych zwiastunów (w tym np. wszystkie kawałki z Van Goghiem). Niestety, choć Toonstruck 2 był praktycznie gotowy do samodzielnej premiery, ostatecznie wylądował w koszu.

Temat Toonstrucka niespodziewanie powrócił na pierwsze strony serwisów o grach kilka dni temu. W ujawnionej korespondencji mailowej z użytkownikiem strony "Toonstruck 2: The Fan Project" współtwórca gry Keith Arem (obecnie właściciel praw autorskich oraz materiałów źródłowych) wyznał szczerze, że chciałby wydać zremasterowaną wersję Toonstrucka... w pierwotnie planowanej formie. To znaczy razem z drugą częścią gry, która miała zostać wydana jako Toonstruck 2! Marzenie wielu fanów zaczyna nabierać konkretnych kształtów.

Aby zachęcić Arema do pracy nad projektem powstała już petycja (wstępnie uznano, że 50 tysięcy podpisów jest ilością osiągalną i zadowalającą). Choć na razie trudno traktować ją poważnie, można zaryzykować poświęcając krótką chwilę na jej podpisanie. Nawet jeśli szansa na premierę zremasterowanego Toonstrucka jest bliska zeru, zawsze warto mieć nadzieję.

Copyright (c) Michał Czajkowski. Wszelkie prawa zastrzeżone.