Rzut okiem - sierpień
www.gry-online.pl - wortal rozrywkowy


Rzut okiem - sierpień
Elum, sierpień 2015

...czyli kompilacja dezaktualizujących się nowinek mijającego miesiąca, wcześniej publikowanych na najbliższym forum (pierwsza, druga, trzecia, czwarta, piąta, szósta, siódma).

[12 SIERPNIA] ZAMIAST THE 13TH SOUL BĘDZIE THE 13TH DOLL

The 7th Guest 3 - logiczna przygodówka FMV, o którą Rob Landeros walczy(ł) od lat dziewięćdziesiątych - już pewnie nie powstanie. Jej ostatnia inkarnacja przed dwoma laty poległa na Kickstarterze, nie udało się też sfinansować produkcji innymi internetowymi sposobami. Ale jeśli nie gra, to może chociaż... film nieinteraktywny? Podobno The 7th Guest i The 11th Hour mają jeszcze szansę wrócić pod postacią dziesięcioodcinkowego serialu. Podobno prace nad nim ruszyć mają na dobre wiosną przyszłego roku.

Tymczasem na Kickstarterze - udało się zebrać 40 tys. dolarów na kontynuację The 7th Guest tworzoną przez fanów. Premiera The 13th Doll zaplanowana została wstępnie na przyszły rok. Może uda się ją zsynchronizować z serialem?

[13 SIERPNIA] NOWOŚĆ NA COMMODORE 64 NA GAMESCOM 2015

Podczas ubiegłotygodniowych targów Gamescom działo się, jak co roku, mnóstwo ciekawych rzeczy. Były nowe zwiastuny i inne materiały z gier przed premierą. Były spotkania z twórcami, wywiady i zakulisowe anegdoty. Tzw. Redakcja tzw. Przygodoskopu, aby żadnej istotnej informacji nie pominąć, na wszelki wypadek nie pisała o Gamescom 2015 w ogóle (nie dziękujcie). Jest jednak jedna rzecz, o której nie-pisać po prostu się nie da. Na tegorocznych targach wydarzyło się coś, co przebija nawet Rona Gilberta opowiadającego o Thimbleweed Park w ramach konferencji Microsoftu (mniej więcej w 33 minucie). Na stoisku niemieckiego czasopisma "Return" (trochę jak brytyjski "Retro Gamer") zaprezentowana została Caren and the Tangled Tentacles - zupełnie nowa przygodówka tworzona z myślą o komputerze Commodore 64. Wkrótce w sklepach.

Pierwsze screeny i wczesny gameplay (mniej więcej od połowy po angielsku) podpowiadają, że w grze wcielimy się w sympatyczną, ubraną w zielono-fioletową odzież Caren. Tytuł sugeruje też, że po drodze pojawią się "Splątane Macki". Może również zielono-fioletowe, jak w Maniac Mansion? Cóż, trio odpowiedzialne za Caren and the Tangled Tentacles nawet nie próbuje ukrywać skąd czerpie inspiracje do swojej gry. Lokacje miejscami do złudzenia przypominają rezydencję Edisonów czy ulice San Francisco, w którym pomieszkuje Zak McKracken. Z drugiej strony, trochę trudno byłoby szukać inspiracji gdzie indziej. Użytkownicy Commodore 64 jakoś nigdy nie mieli szczęścia do przygodówek. Na Commodore nie trafił ani jeden quest Sierry. LucasFilm Games, po Zak McKracken and the Alien Mindbenders, również z wydawania kolejnych gier na Commodore zrezygnowała. Indiana Jones and the Last Crusade funkcjonuje na tym komputerze już tylko nieoficjalnie.

P.S. Oczywiście Caren and the Tangled Tentacles to nie pierwsza stuprocentowo ośmiobitowa przygodówka (s)tworzona w XXI wieku. W roku 2009 cichą premierę miała Orion Prime dla komputera Amstrad CPC (przez pewien czas dostępna była nawet w limitowanej edycji pudełkowej).

[20 SIERPNIA] TOMORROW COMES TODAY OD DZIŚ

Przygodówka z muzyką zespołu Kovalski po prostu nie mogła nie zostać wydana w Polsce. Dead Synchronicity: Tomorrow Comes Today - będąca podobno jedną z najsmutniejszych, najbardziej przygnębiających rzeczy jakie ludzkość stworzyła od czasów I Have No Mouth, and I Must Scream - od dzisiaj dostępna jest po polsku w pudełku (taniej!), bez pudełka (drożej!) lub tradycyjnie steamowo.

Na wypadek, gdyby podczas gry poziom Twojego samopoczucia zaczął nagle gwałtownie spadać - oto przypadkowy rysunek uroczej owieczki:

[23 SIERPNIA] ZAGADKOWA STRATEGIA TWÓRCÓW FOXTAIL

Wydawać by się mogło, że Foxtail skazana jest na sukces i że znalezienie w internecie kilkudziesięciu tysięcy na dokończenie produkcji nie powinno być nieosiągalne. Rozpikselowanej przygodówce z puszystą, rudowłosą bohaterką w roli głównej na pierwszy rzut oka niczego przecież nie brakuje. Niestety, z jakiegoś powodu, gra do tej pory nie zwróciła uwagi hojniejszych miłośników gatunku. A może, po prostu, poczuli się oni nieco zdezorientowani?

Problem w tym, że zbiórka na Foxtail ruszyła najpierw na Indiegogo (dokładnie miesiąc temu), następnie na Kickstarterze (tydzien później) i... można odnieść wrażenie, że nawet sami twórcy nie mogli zdecydować się, która z nich jest dla nich priorytetowa. Czyżby liczyli na to, że uda im się zebrać podwójnie? No to się przeliczyli. Ten eksperyment nie wypalił.

Na Kickstarterze Foxtail zbierać będzie jeszcze mniej więcej przez tydzień, ale szanse na zebranie całej sumy są już raczej niewielkie. W sumie szkoda. Wyłaniający się spomiędzy drzew żółwiopodobny to zdecydowanie mój nowy idol.

[26 SIERPNIA] SZWED W POLSKIEJ WERSJI UNTIL DAWN

Konsolową Until Dawn bez wątpienia sporo łączy z nowszymi tytułami Quantic Dream. I Telltale Games. To kolejna z gier, które chyba trochę wstydzą się tego, że gatunkowo najwięcej wspólnego mają z przygodówkami i klasycznymi filmami interaktywnymi. Innymi słowy - od Psychic Detective czy Angel Devoid różnią się w gruncie rzeczy paroma drobnymi szczegółami.

Audiowizualnie Until Dawn najwięcej wspólnego ma oczywiście z Beyond. Gwiazdą Until Dawn jest Hayden Panettiere, która podobnie jak Ellen Page w Beyond, użyczyła swojej bohaterce nie tylko głosu, ale również fizjonomii. Na wzór Beyond przygotowana została też niepotrzebna pełna polska wersja językowa. Dobra wiadomość jest taka, że nieudany polski dubbing nie jest obowiązkowy i można go w każdej chwili przełączyć/wyłączyć.

Uplaystationowieni gracze mogą już kupić Until Dawn po polsku za niecałe... 250 złotych. Angel Devoid była jednak nieco tańsza.

[28 SIERPNIA] LOST HORIZON 2 AUF DEUTSCH IM HANDEL

Dokładnie pięć lat po Lost Horizon swojej premiery doczekała Lost Horizon 2 - kontynuacja przygód bohaterskiego Fentona, której akcja toczy się mniej więcej dwadzieścia lat później. Na razie gra dostępna jest w niemieckiej wersji językowej. Szprechający po ingliszowemu będą mogli kupić ją od października.

Zaanonsowana w sierpniu 2013 roku Lost Horizon 2 początkowo miała istotnie różnić się od pierwowzoru. Twórcy ostatecznie jednak z rewolucji (na miarę Broken Sworda 3) zrezygnowali. Wbrew wcześniejszym zapowiedziom nie zastąpili klasycznych zagadek elementami akcji i nie pozbawili Fentona interfejsu point and click. Lost Horizon 2 nie stała się też przygodówką 3D - zmienił się silnik, ale lokacje nadal są w większości prerenderowane.

[31 SIERPNIA] STASIS W SPRZEDAŻY (NIE TYLKO PO ANGIELSKU)

Od czasów Sanitarium nie było równie izometrycznej klasycznej gry przygodowej. Już chociażby z tego powodu warto w Stasis zagrać, przy okazji pomagając głównemu bohaterowi w poszukiwaniach żony i córki, które przepadły bez śladu w labiryncie korytarzy mobilnej stacji badawczej orbitującej wokół Neptuna (ot, codzienne problemy przeciętnej futurystycznej rodziny).

Stasis powstawała od 2010 roku. Początkowo autor pracował nad nią w tzw. wolnych chwilach. Produkcja nabrała rozpędu dwa lata temu, gdy postanowił dofinansować ją za pośrednictwem Kickstartera. W ten sposób wykluła się pełnowymiarowa gra, której nie powstydziłoby się średniej wielkości studio deweloperskie. Aż trudno uwierzyć, że Chris Bischoff stworzył Stasis właściwie samodzielnie (jego brat Nic wziął na siebie jedynie sprawy organizacyjne).

Miłośniczki i miłośnicy przygodówek, którym nie przeszkadzają nawiązania do Sanitarium (i trochę też do "Obcego"), mogą już zaopatrzyć się we własny egzemplarz Stasis - w sklepie GOG lub na Steamie. Są polskie napisy.

Copyright (c) Michał Czajkowski. Wszelkie prawa zastrzeżone.