Rzut okiem - kwiecień
www.gry-online.pl - wortal rozrywkowy


Rzut okiem - kwiecień
Elum, kwiecień 2016

...czyli kompilacja dezaktualizujących się nowinek mijającego miesiąca, wcześniej publikowanych na najbliższym forum (pierwsza, druga, trzecia).

[6 KWIETNIA] INTERLUDE WSPÓŁPRACUJE Z AUTOREM HER STORY

Zaczęło się od "Possibilii" - hybrydy z pogranicza filmu interaktywnego, której przygody coraz bardziej przypominają historię animowanej The Act. "Possibilia" jest gotowa od mniej więcej dwóch lat. Nie ukazała się, jak początkowo planowano, na konsolę Xbox 360. Za to pokazywana była już na kilku dużych festiwalach filmowych - m.in. Sundance Roberta Redforda i Tribeca (niegdyś "Interactive") Roberta DeNiro... Następnie na horyzoncie pojawiły się "Gry wojenne" - czyli interaktywna adaptacja popularnego w latach osiemdziesiątych filmu pod tym samym tytułem. W projekt grube miliony zainwestowała m.in. wytwórnia MGM, więc nie ma żartów...

Co dalej? Od ubiegłego miesiąca z twórcami nie wydanej na razie "Possibilii" i zapowiadanych "Gier wojennych" współpracuje autor Her Story - Sam Barlow. To wskazówka, że Interlude dopiero się rozkręca. Oby! Niewiele jest dziś w branży podobnych firm - odważnych, nie oglądających się na panujące trendy i traktujących interaktywną rozrywkę nieco bardziej na poważnie. Podobnie jak w swoim czasie Cyberdreams, Rocket Science Games czy Inscape, a w ostatnich latach np. Team Bondi (ci od L.A. Noire)... Oby Interlude nie skończyła podobnie.

[7 KWIETNIA] WSPÓŁAUTOR "KRĘGU KRWI" WSPÓŁTWORZY "BUNKIER"

Wydana w ubiegłym roku survivalowo-spacerowa SOMA podobno sprzedała się poniżej oczekiwań Fictional Games. Autorzy trzech Penumbr i pierwszej Amnesii (nie mylić z tą drugą) nie rozpaczają, ale też nie skaczą z radości. Po prostu liczyli na to, że jeśli zainwestują w kolejną grę więcej, wówczas sprzeda się ona w proporcjonalnie większym nakładzie. Problem w tym, że konkurencja czuwa. Penumbry miały szansę odnieść sukces, bo przed 2010 rokiem właściwie nie miały konkurencji (nie licząc pierwszej gry autorów drugiej Amnesii). SOMA tymczasem musi rywalizować z dziesiątkami podobnych gatunkowo tytułów, które od paru lat dosłownie zalewają rynek. A gdyby tak wyróżnić się z tłumu dodając np. sekwencje z aktorami? SOMA nieśmiało próbowała. Przed premierą grę reklamowały teasery FMV, po premierze powiązany z nią fabularnie miniserial (w planach cały czas jest też film pełnometrażowy). Niestety sama SOMA nie zawiera ani jednej sceny FMV. Zespół Frictional Games nie odważył się zaryzykować. Jak wiadomo, internet uwielbia szufladkować i porównywać każdą nową grę FMV z niesławną Night Trap, Blown Away lub innymi głośnymi niewypałami lat dziewięćdziesiątych.

Niewątpliwie więcej odwagi ma ekipa pracująca nad The Bunker. W tym pierwszoosobowym thrillerze nie tylko wystąpią prawdziwi aktorzy, ale też akcja rozgrywać będzie się wyłącznie w rzeczywistych wnętrzach (tytuł sugeruje, że zewnętrz raczej nie należy się spodziewać). Innymi słowy, "Bunkier" składać będzie się w całości ze sfilmowanego materiału. To oczywiście nic nowego, podobnie rozwiązanych przygodówek powstało do dnia dzisiejszego mniej więcej kilkadziesiąt. Problem w tym, że przeważająca większość z nich miała premierę co najmniej dekadę temu. Najnowszą, w której przejścia pomiędzy lokacjami nie odbywają się skokowo, jest bodaj Casebook.

Jak podpowiada pierwszy zwiastun, "Bunkier" ma trafić do sprzedaży jeszcze w tym roku, w roli głównej wystąpi krasnolud Ori i... Byłbym zapomniał o najważniejszym. Współautorem "Bunkra" jest Steve Ince - współtwórca "Kręgu krwi" i tuzina innych znanych przygodówek.

[15 KWIETNIA] STASIS, DOOMSDAY I "KRĄG KRWI" PO POLSKU

Dwie przygodówki po polsku wydane tego samego dnia? To nie zdarza się często. Od wczoraj w sprzedaży dostępne są dwa nowe tytuły z logiem firmy Techland na pudełku. Przede wszystkim Deponia Doomsday, która w obcojęzycznych wersjach językowych sprzedawana jest od mniej więcej miesiąca. A przy okazji Stasis - dostępna z polskimi napisami od ubiegłego roku, jednak do tej pory jedynie w wersji cyfrowo-elektronicznej.

Nie co dzień trafia się też premiera polskiej wersji językowej "Kręgu krwi". Tym bardziej - solidnie poprawionej. Szczegóły - u źródła.

Copyright (c) Michał Czajkowski. Wszelkie prawa zastrzeżone.