Rzut okiem - styczeń
www.gry-online.pl - wortal rozrywkowy


Rzut okiem - styczeń
Elum, styczeń 2017

...czyli kompilacja dezaktualizujących się nowinek mijającego miesiąca, wcześniej publikowanych trochę bardziej forumowo (pierwsza, druga). Na deser - przygodówka, której Bob nie dokończył.

[21 STYCZNIA] CAROL REED PO RAZ DWUNASTY

Carol Reed to bez wątpienia jedna z najdłuższych i najbardziej konsekwentnych serii przygodowych. Niewiele przygodówek, wliczając nawet te "serialowe", doczekało się do dnia dzisiejszego okrągłego tuzina "odcinków". Jeszcze mniej wydawanych jest z taką regularnością. Naturalnie rekordzistką w tej kategorii wciąż pozostaje podobna tematycznie Nancy Drew, z prawie trzema tuzinami przygód na koncie, ale... Nancy od pewnego czasu zmaga się z pewnymi trudnościami (produkcja Nancy Drew 33: Midnight in Salem utknęła podobno po zmianie silnika na Unity), tymczasem panna Reed niezmiennie robi to, co wychodzi jej najlepiej - wędruje po malowniczych zakątkach Szwecji, po drodze nawiązując znajomości z jej sfotografowanymi mieszkańcami.

Dwunasta zagadka kryminalna, której rozwiązania podjęła się Carol Reed, nosi tytuł Profound Red. Znaleźć ją można, podobnie jak wszystkie pozostałe, przede wszystkim na stronie MDNA Games.

[21 STYCZNIA] BOB BATES PO RAZ PIERWSZY OD DWUDZIESTU LAT

Co robił Bob Bates od czasów ostatniej przygodówki Legend Entertainment? Cóż, z pewnością nie zajmował się przygodówkami. Podobnie jak jego koledzy z Legend (Steve Meretzky, Mike Verdu), po 2000 roku nie angażował się w żadne projekty przygodówkowe, nie poddawał się też kickstarterowej gorączce. Aż w końcu zatęsknił.

Legendarny Bob Bates wraca do gry!? Podobno Kickstarter dofinansowujący jego nowy projekt ruszyć ma jeszcze w styczniu. A jaka jest ta zła wiadomość? Niestety Thaumistry ma być przygodówką tekstową. Wyłącznie tekstową:

Faktem jest, że klasyczne tekstówki wciąż mają swych wiernych fanów. Przypomina o tym regularnie m.in. Emily Short (od pewnego czasu na łamach Rock Paper Shotgun). Nieliczni być może pamiętają, że Jason Scott poświęcił im nawet pełnometrażowy film dokumentalny (rzecz jasna nie mogło w nim zabraknąć i samego Boba).

Co nie zmienia faktu, że przygodówka tekstowo-ilustrowana, wzorowana na wczesnych produkcjach Legend, byłaby na pewno bardziej przystępna. Zauważalnie bardziej przystępna:

PRZYGODÓWKA, KTÓREJ BOB NIE DOKOŃCZYŁ

Poniższy obrazek to być może jedyny "namacalny" dowód na to, że firma Legend Entertainment swego czasu pracowała nad... kontynuacją Companions of Xanth. Magic of Xanth planowano mniej więcej równolegle z Callahan's Crosstime Saloon. Niestety najwidoczniej coś po drodze nie wyszło, nie zagrało i z projektu po cichu zrezygnowano, najprawdopodobniej w drugiej połowie 1996 roku.

Copyright (c) Michał Czajkowski. Wszelkie prawa zastrzeżone.