Kącik amatora - Black Morph
Black Morph
Elum, 31 stycznia 2021

Autorzy: Creamy, selmiak     Premiera: luty 2017

Mierzący zaledwie czterdzieści parę pikseli wzrostu zakapturzony mniszek, potrafi przeistoczyć się w dowolną żywą istotę, wszelkiego rozmiaru i gatunku, jaka została przez niego (niedawno) dotknięta. Zakapturzonego zastajemy w kluczowej w jego zagadkowym życiu chwili - próbującego wkroczyć (albo wfrunąć, wpełznąć lub... wrosnąć) do pewnej magicznej jaskini. Zadania nie ułatwia panujący wewnątrz niewyobrażalny mrok. Taki, przy którym wszystkie przygodówki z "Dark" w tytule wypadają blado.

Osadzona w sielankowych okolicznościach przyrody Black Morph może przywodzić na myśl Loom. Również niecodziennym podejściem do tzw. rozgrywki. Zagadki w Black Morph opierają się w zasadzie wyłącznie na przeistaczaniu i wykorzystywaniu charakterystycznych cech kolejnych przedstawicieli flory bądź fauny. Przeczesywanie lokacji uprzyjemnia staranny pixel art/dithering. Gra kończy się równie niepodziewanie, jak się zaczyna. Ale tę drobną niedogodność można jej chyba wybaczyć. Black Morph to króciutkometrażowa przekąska dla każdego, kto chwilowo nie ma czasu zaczynać wielogodzinnego przygodowiska.


Copyright (c) Przygodoskop. Wszelkie prawa zastrzeżone.