Kącik amatora - The Curse of Rabenstein
The Curse of Rabenstein
Elum, 21 czerwca 2021

Autorzy: Puddle Software     Premiera: marzec 2020

Długą, nużącą podróż do domu przerywa przymusowy postój w środku lasu. Woźnica, który najwyraźniej pobłądził, nerwowo wpatruje się mapę. Wszak do tamtej oberży mieliście dotrzeć kilka godzin temu! Cóż, może to dobry moment, żeby chociaż rozprostować nogi. Szkoda, że jest już niemal całkiem ciemno. Okolice między Zurychem a Strasburgiem są jesienną porą wyjątkowo malownicze. Ścieżką rozświetloną jedynie blaskiem księżyca w pełni udaje ci się dojść do niewielkiej polany. Nagle zrobiło się nienaturalnie, dziwnie cicho. Jeszcze dziwniejsze jest to, że właśnie minęło cię dwóch... rzymskich legionistów. Ich martwe spojrzenia przyprawiły cię o ciarki. Nie, przecież to nonsens! I nawet nie ma sensu wspominać o tym woźnicy. Pomyślałby, że odchodzisz od zmysłów.

Przenosząca do dziewiętnastego wieku The Curse of Rabenstein zrealizowana została w stylu ilustrowanych tekstówek drugiej połowy lat osiemdziesiątych, produkowanych przez popularne wówczas firmy (Level 9, Magnetic Scrolls, późny Infocom). Innymi słowy, interakcja ze światem gry odbywa się tekstowo, za pomocą klasycznego wiersza poleceń. W grze nie ma też mowy o muzyce, nie licząc pewnego nieoczekiwanego nawiązania do twórczości... Alice in Chains.

Na szczególną uwagę zasługuje wydanie, również wzorowane na grach z epoki. Za pośrednictwem strony Puddle Software dokupić można The Curse of Rabenstein w tradycyjnym pudełku. Oprócz wersji PC (DOS) dostępne są wersje/konwersje na Amstrada CPC, ZX Spectrum, Atari ST, Commodore lub Amigę. Wszystkie oczywiście na dyskietkach 3,5 lub 5,25.


Copyright (c) Przygodoskop. Wszelkie prawa zastrzeżone.