Kącik Amatora - Dead City
www.gry-online.pl - wortal rozrywkowy


Dead City
Virgo, 5 lipca 2007

Autor: Nihilis     Premiera: 2004

Co byś zrobił zaraz po wyjściu z zakładu dla umysłowo chorych, gdzie trafiłeś po tym, jak zamordowana została Twoja ukochana? Czy nie starałbyś się dorwać drania, który to zrobił?


Autor tej, niestety zbyt krótkiej, przygodówki udzielił właśnie takiej odpowiedzi tworząc swoją grę. Aby jednak dotrzeć do celu potrzebne są informacje, a te kosztują. Nasze alter ego zaś nie dość, że jest bez grosza przy duszy, to jeszcze trudno mu egzystować bez działki morfiny od czasu do czasu. Także wizja świata przyszłości, jaką snuje autor, nie nastraja optymizmem. Promienie słońca to widok niezwykle rzadki, deszcz pada niemal non-stop, lekarz (były co prawda ale jednak) rozprowadza prochy i sam jest skończonym ćpunem, a ksiądz, dla wielu oparcie w tak ciężkich czasach, najchętniej wymazałby to zapomniane przez Boga miasto z powierzchni ziemi. Autor jednak widzi pewną iskierkę nadziei w... spojlerować nie zamierzam więc jeśli chcecie się przekonać w czym, musicie sami zagrać.


Zwłaszcza, że gra jest krótka i mimo widoku FPP pozbawiona zagadek w stylu Myst. Akcję popychamy do przodu prowadząc rozmowy z innymi postaciami i manipulując znalezionymi przedmiotami. Dead City zostało stworzone na mniej popularnym niż AGS systemie WME co jest, przynajmniej dla mnie, miłą odmianą. Zwłasza że zarówno wygląd lokacji jak i postaci jest szczegółowy, a wykonanie staranne. Niezłym pomysłem jest też wykorzystanie w prologu i epilogu komiksowych pasków (a'la Max Payne). Oprawa muzyczna jest bardziej uboga - w grze nie usłyszymy dźwięków otoczenia ani też głosów postaci. Z kolei muzyka pojawia się jedynie w niektórych lokacjach i, choć ciekawa, niezbyt moim zdaniem pasuje do klimatów noir, jakimi jest przesiąknięta gra.


Copyright (c) Michał Czajkowski. Wszelkie prawa zastrzeżone.