Kącik Amatora - The Infinity String
www.gry-online.pl - wortal rozrywkowy


The Infinity String
Elum, 22 września 2007

Autor: Klemen "Sektor 13" Zagar     Premiera: lipiec 2007

Koniec 2009 roku. Rosyjska ekspedycja odnajduje na Antarktydzie dziwne ruiny nieznanego pochodzenia. Po dwunastu miesiącach w miejscu znaleziska funkcjonuje już kompletna baza zrzeszająca naukowców z Rosji, USA i Niemiec. I wtedy... zaczyna dziać się coś dziwnego. Yerik Elnar - naukowiec pracujący dla Amerykanów, trafia na Antarktydę w celu zorientowania się w sytuacji i ewentualnej pomocy w rozwiązaniu zagadki tajemniczych obiektów. Na miejscu przekona się, że (jak zwykle) chodzi o coś więcej niż tylko kłopoty techniczne. Przygoda z minuty na minutę staje się coraz bardziej science fiction.

Sorry, orientujesz się może jak dojść na ulicę Słoneczną?

The Infinity String chwilami mocno kojarzy się z The Dig. W grze pojawia się nawet podobny motyw kopania (z tą różnicą, że zamiast kopać łopatą, wykłuwamy kilofem). Wygląd większości lokacji stoi na naprawdę zawodowym poziomie. Szkoda, że jakość kilku ujęć i animacji trochę odstaje od reszty (np. przelot śmigłowca nad oceanem). Można było z nich zrezygnować lub zastąpić je dodatkowymi linijkami tekstu. Szczęśliwie muzyka, mimo że zapożyczona (m.in. cztery utwory Vangelisa), dopasowana została do gry bardzo dobrze, co bez wątpienia pomaga w budowaniu klimatu.


The Infinity String koncentruje się na zagadkach ekwipunkowych. Są niezłe, miejscami całkiem pomysłowe (szczególnie do gustu przypadł mi sposób na przemycenie obok strażnika "znalezionych" chwilę wcześniej drobiazgów). Dialogi raczej się nie wyróżniają. No, może poza drobnymi błędami w wersji angielskiej (np. "feel" zamiast "fell"). Jako, że autor pochodzi ze Słowenii, napisy dostępne są też w języku słoweńskim. Prawie jak po polsku.


Copyright (c) Michał Czajkowski. Wszelkie prawa zastrzeżone.