Kącik Amatora - Arcane: The Miller Estate
www.gry-online.pl - wortal rozrywkowy


Arcane: The Miller Estate
Elum, 15 maja 2008

Autorzy: Sarbakan     Premiera: 1999

Inspirowana między innymi twórczością H.P. Lovecrafta The Miller Estate to jedna z pierwszych przygodówek dystrybuowanych w przeżywającym obecnie swoje pięć minut systemie "ratalnym". W sumie powstały cztery epizody pierwszego sezonu Arcane. Ukazano w nich losy trójki bohaterów, którym pomóc musimy w rozwiązaniu tajemnicy pewnej posiadłości. Jak często w podobnych historiach bywa, początkowo każdy z nich działa na własną rękę. Dopiero w finale spotykają się w komplecie, aby ostatecznie stawić czoło złym siłom nadprzyrodzonym i tym samym uratować świat od zagłady. Czy coś w tym rodzaju.

The Miller Estate to gra, która wprowadza do gatunku dwa ciekawe i do tej pory rzadko spotykane patenty. Pierwszym z nich jest konieczność bardzo ostrożnej eksploracji otoczenia. Klikanie gdzie popadnie i używanie wszystkiego na wszystkim powoduje bowiem, że demony czyhające na naszych bohaterów, w końcu ich atakują i następuje koniec gry. Chwilami może wydawać się to frustrujące, ale takie złudzenie walki z czasem ma swój urok. Drugi pomysł twórców The Miller Estate to łamigłówka na początku każdego epizodu, której rozwiązanie pozwala nam obejrzeć... intro. Bez tego naturalnie można grać dalej, jednak trzeba mieć świadomość, że intro w grze pojawia się zwykle w jakimś celu.

W The Miller Estate jeszcze jedna rzecz jest warta uwagi. Wszystkie cztery epizody zajmują w sumie 5 megabajtów, a są w pełni ugłosowione i to na naprawdę zawodowym poziomie. Szkoda tylko, że cierpi na tym jakość (techniczna) grafiki i dźwięku. Wszystko jest skompresowane wręcz do granic przyzwoitości. Wiadomo, że dziś megabajt danych znaczy o wiele mniej niż kilka lat temu, internet staje się coraz szybszy, ale... i tak szkoda. W The Miller Estate ważącą te kilka megabajtów więcej grałoby się o wiele przyjemniej.

Copyright (c) Michał Czajkowski. Wszelkie prawa zastrzeżone.