|
Co zrobić powinien burmistrz wielomilionowej metropolii, gdy jedyny w mieście superbohater, ratujący zwykle z opresji bezbronnych mieszkańców, pewnego razu nagle... znika na jego oczach? Mimo, że za porwaniem stoi... złowroga biała skarpetka, z pewnością nie powinien martwić się o swoje zdrowie psychiczne. Bo w przygodówce, do której trafił jako postać drugoplanowa, tego rodzaju absurdy to norma. Tu wszystko przewrócone jest do góry nogami. Czasem bardzo dosłownie.
 |
Gra należy do grupy tych niepozornych. Jest niewielka, bardzo krótka, całkowicie dwuwymiarowa. Ale przy tym ma swój styl. Wizualnie przypomina trochę Duty and Beyond - przygodówkę równie płaską, a przy tym równie poważnie traktującą wszystkie piksele, z których zbudowany jest jej świat. Co do jednego. Inny w Man Boy vs Doctor Sock jest za to interfejs. Dosyć szczątkowy. Bohaterem sterujemy przy pomocy strzałek lewo-prawo, a wszystkie czynności wykonujemy naciskając spację. Zebrane przedmioty ukazują nam się pod postacią ikonek u góry ekranu.
|