Kącik Amatora - Gray
www.gry-online.pl - wortal rozrywkowy


Gray
Elum, 16 kwietnia 2013

Autor: Maciek "Fitz" Fitzner     Premiera: listopad 2012     Wersja PL: napisy

Co robił Bagsik we "Władcy Pierścieni", komu natrzaskałaby Alexis z "Dynastii" i co mierziło Kardynała Richelieu? Zainteresowani odpowiedziami na te, a także wiele innych ważnych pytań powinni bez wahania ściągnąć Gray - najlepszą darmową przygodówkę "edukacyjną" od czasów Magritte, chwilami schizofreniczną nie mniej niż Snakes of Avalon. I równie polskojęzyczną.

Na pierwszym planie Gray to naturalnie krótkometrażowa opowieść sci-fi. Tytułowy bohater to rasowy, pod wieloma względami stereotypowy kosmita, obok którego Mulder i Scully z pewnością nie przeszliby obojętnie. Jest szary i wątły, na pierwszy rzut oka sprawia wrażenie flegmatyka, ale pod jego niepozorną sylwetką kryje się również pierwotny instynkt, który stara się wszelkimi siłami kontrolować, co zazwyczaj mu się udaje. Gray ma też inną, charakterystyczną dla typowych obcych cechę - jest nieprzeciętnie inteligentny. Jednak jego rozległa wiedza jest czysto teoretyczna. Czerpie ją głównie z książek, które uwielbia czytać. Do czasu, aż pewnego razu decyduje się na samotną wyprawę w kierunku Ziemi - bardzo szybko zacznie żałować tej decyzji.

Rozgrywka w Gray w zasadzie nie odbiega od normy. Opiera się na eksploracji, monologach, dialogach i rozwiązywaniu zagadek ekwipunkowych. Eksploracji jest najwięcej, co nie powinno dziwić gdy prowadzonym bohaterem jest kosmita, którego misja w głównej mierze na eksploracji polega. Ale choć Gray na Ziemi nigdy wcześniej nie bywał, potrafi się na niej odnaleźć lepiej niż niejeden ziemianin (pierwszy ziemianin, którego pozna po drodze, jest tego najlepszym przykładem). Co ważne, swoją wiedzą w wielu dziedzinach lubi dzielić się z innymi. Zazwyczaj wbrew ich woli.

Patologicznie długie, miejscami, wypowiedzi bohatera mają jednak swoje uzasadnienie w jego charakterze. Podejrzewam, że gdyby Gray wypowiadał się krótko i konkretnie, straciłby sporo ze swego uroku. Tymczasem prawie każdy jego komentarz lub rozmowa skręca niebezpiecznie w stronę haseł encyklopedycznych. Klikając na zajętego swoimi sprawami dzięcioła należy spodziewać się wszystkiego - włącznie z tym, że bohater za chwilę przedstawi kompletną biografię Janusza Dzięcioła. Czasami będzie się to ciągnąć dłużej niż obrady sejmu albo przemówienia Fidela Castro. Warto jednak przebrnąć przez wszystkie teksty, bo w gruncie rzeczy dobrze się je czyta. Także te dotyczące nawet najbardziej abstrakcyjnych pomysłów. Okazuje się, że w grze praktycznie każda czynność, użycie przedmiotu itp. ma przyporządkowany swój własny, unikalny komentarz. W ogóle nie istnieją powszechne w wielu przygodówkach losowo wyświetlane formułki w stylu "nie mogę tego zrobić" lub "to nie działa". Gray potrafi skomentować absolutnie wszystko. Każdą bzdurę wymyśloną przez gracza. Każdą.

O tym, że autor włożył w tworzenie swojej gry naprawdę sporo pracy świadczy też stylowa oprawa audiowizualna. Pierwsze co rzuca się w oczy to bez wątpienia wyjątkowa kolorystyka. Gray od początku do końca korzysta w sumie z... czterech kolorów! Pod tym względem wygrywa więc nawet z ! (słownie - Wykrzyknikiem) Bena Chandlera gdzie świat narysowany został dokładnie w pięciu barwach. Jest też doskonałym przykładem na to, jak niewielkie znaczenie w tworzeniu gier ma technologia. Okazuje się, że nawet przy tak drastycznych ograniczeniach mogą powstać lokacje klimatyczne i zróżnicowane. W sumie jest ich niewiele, ale za to zmieniają się istotnie w miarę postępów w grze. Idealnie dopasowały się do nich postacie - ładnie zaprojektowane i starannie animowane (bohater potrafi się nawet wykrzywić jak na obrazie "Krzyk" E. Muncha). Tu liczy się każdy piksel. Całości dopełnia wzorowo dobrana do poszczególnych scen muzyka oraz odgłosy otoczenia (ciekawie wymyślone w lokacji z niedźwiedziem). Wszystko brzmi równie dobrze jak wygląda. Oczywiście gracze "młodsi", uprzedzeni do przygodówek w stylu "retro", jak zawsze będą kręcić nosem. Za to ci, którzy znudzeni są oklepanymi schematami i preferują nietypowe rozwiązania nie powinni być grą ani trochę rozczarowani.


Copyright (c) Michał Czajkowski. Wszelkie prawa zastrzeżone.